Ten wątek dosłownie nie jest o tym że ASO jakoś tak na lewo dostało instrukcje by nie aktualizować konkretnych zegarów, bo się sypią i to nie fajnie tak ciągle je wymieniać? Może rzeczywiście to był jakiś inny, ale nie róbmy z Toyoty świętoszka, swoje za uszami ma. Każdy gigant jest gigantem aż nie przyjdzie mała zwinna firma z dobrym pomysłem i niezłym wykonaniem. Jakby taki chińczyk mógł wejść w USA z Pick-upami z sensownym napędem i podciąć wszystkich dziadów to nie było by co zbierać. Albo Nokia którą zmiotło z konsumenckiej planszy bo nie mogli zrozumieć że świat się nieodwracalnie zmienił w jedną prezentację Steva Jobsa.
Wydaje mi się że bez trwałych napędów naprawdę mało kto by wybrał Toyote bo nie ma za bardzo innych argumentów, a taką renomę można bardzo szybko stracić, wystarczy że powtórzą wtopę z V6 TwinTurbo w nowym 1.5HEV i co wtedy, będą na szybko podnosić maski i wpychać stare 1.8 na milimetry żeby ratować sytuację? Stelantis już nigdy nie może wprowadzić do sprzedaży silnika 1.2 bo to nigdy nie będzie się pozytywnie kojarzyło. Jak ktoś ci mówi że jeździ Mustangiem to przez pół wieku wiadomo było że chodzi o fajne auta z dużym silnikiem, teraz trzeba pytać czy przypadkiem nie chodzi o elektrycznego paździerza.
Chińczyków stworzyli sobie sami przez zakładanie joint venture by szybko się nachapać, przekazali wiedzę to teraz czas ginąć, skoro uzbroiło się przeciwnika. Nie mam ochoty kupować tych aut z beznadziejnymi fotelami, brakującą ergonomią czy niesprawdzonymi silnikami, ale to nie jest tak że po drugiej stronie stoi dobry produkt za podobne pieniądze. Każda wada ma swoją cenę za którą jestem w stanie ją przełknąć. Były naprawdę grube lata przez jakąś dekadę, jak wszystko zostało przeżarte przez zarządy i akcjonariuszy no to sorry, i tak pewnie pójdą po bailout do rządów swoich krajów, nie będę jeszcze dodatkowo swojego budżetu domowego im przekazywał. Albo lepszy produkt, albo niższe ceny, albo won lobbować do EuroEkoTerrorystow o przywrócenie to czego Chińczycy jeszcze nie potrafią czyli silniki 5 cylindrów i w górę. Po moim trupie kupię auto które tak naprawdę będzie chińczykiem z Logo europejskiego producenta, tylko po to by ratować marki które nie potrafiły przewidzieć najbardziej oczywistego ruchu.