witam po urlopie.
Podziele sie z wami tm co do tej pory sie wydażyło:
pojechaem do gościa od japońców, zadzwonił do mnie że nie może sobie poradzić z tym autem bo nie może znaleźć uszkodzenia. Stwierdził jednak że silnik jak jest zimny to nie pali na 2 gary i wina bedzie coś w gaźniku. DLa mnie to nowość ale to pewnie przyczyna tego że w poszukiwaniu niedomagania gaźnik był rozbierany a szkoda bo nie powinien.
Dał mi ten gość namiar do gościa z ASO Toyoty, troszke musiałem podjechać ale jak już dojechałem to autko chodziło całkiem całkiem.
Facet okazał siętym kogo szukałem, na wstępie zdiagnozował mi uszkodzenie membranki koło aparatu zapłonowego prze co łapał fałszywe air co tłumaczy trudności z ustawieniem wyprzedzenia i możllwe że pyrkanie z rury bo po prostu był za bardzo do przodu ale czemu nim rzuca?.(JAK KTOŚ TAKA POSIADA TO KUPIĂÂ ZA NISKĄ CENE BO BOJE SIE JECHAC DO JC)
Polecił mi też poszukać innego gaźnika bo tan co mam to cudo na rynek niemiecki i nikt nie chce sie tym modlelm zajmowac bo jak zacznie nawalać to juz kaplica, nie wiem tylko czy te na polskęmaja identyczny rozstaw śrób, musze dopiero zmierzyć bo sprawa jest świeża. WIĂÂC JAK KTOS POSIADA GAŹNIK DO 1.3 TO TEZ KUPIĂÂ BO U MNIE NA SZROTACH KIEPŚCIUTKO Z TOYOTAMI A DO NIEMIEC PRZECIEZ NIE POJADĂÂ.
I to tyle na razie.papa.