Dagon, ale Koyo na swej stronie nie stwierdza, że produkuje oryginał, lecz właśnie zamiennik - a czy regułą musi być, że zamiennik jest gorszy od oryginału?
No przecież nie napisałem, że stwierdza! Napisałem, że produkuje zamienniki!
Cytowałem Kilo, który kiedyś pytał sprzedawcę o towar i przyrównałem jego odpowiedź do hipotetycznej sytuacji, w której ktoś pyta o oryginalność butów.
Co do wytrzymałości zamienników, to są marki, gdzie zamienniki bywają lepsze od oryginałów.... Ale to rzadkość raczej i Toyota z pierwszej połowy lat 90 się do tej grupy zdecydowanie nie zalicza. Natomiast można dobrać bardzo dobry zamiennik który jakością/trwałością nie będzie jakoś dramatycznie odbiegał od tego, co fabrycznie montowała Toyota. W przypadku chłodnic, to ja mogę śmiało Nissensa polecić. Choć Eddie chyba miał jakieś zastrzeżenia co do swojego egzemplarza. (Dobrze kojarzę Eddie?)
No i Eddie ma rację... na razie możesz kontrolować ale jeśli planujesz jakąś podróż za granicę, to lepiej wymień. W Polsce jak masz do pokonania daleki dystans to musisz się liczyć z tym, że jak dojdzie do konkretniejszego wycieku, to w grę wchodzi tylko laweta coby silnika szlag nie trafił. A i to zakładając, że jesteś osobą która momentalnie zauważy, że coś jest nie tak. Czujnik temperatury cieczy chłodzącej mierzy jej temp. a nie silnika, więc o przegrzanie nie jest trudno...