Odgrzewam kotleta...
Przeanalizowałem po kolei wszystko co opisane..ale mam problem.
Wymieniałem silnik w carinie 1.6 4a-fe, chodził super na benzynie, na gazie miał za małe obroty. Więc powiedziałem kobiecie jedź do gazownika na regulacje (oczywiście gazu).
I się zaczęło... gazownik patałach czymś zwiększył obroty na benzynie (żeby podwyższyć na gazie), teraz cari zwariowała, obroty falują od 500 - 2500tys/obr. więc wykręciłem przepustnicę, wymyłem, wypucowałem.. teraz chodzi na 2200obr na gazie gasnie.. dostaje już fioła

może tps-em ruszył.. nie wiem.. od kilku dni nie mogę zrobić tego.. regulacja zaworem zmienia bardzo nie znacznie obroty.. mam wrażenie, że się nie przymyka,bo jak palcem zatkam kanał dolotowy ten przed przepustnicą to chodzi w miarę ok. podmieniłem tez na inną przepustnicę, dalej to samo, znów faluje;/
Czy po odłączeniu zaworu, silnik powinien dalej pracować tylko na troszkę niższych obrotach?