przy 230 licznikowych jeszcze cos zostalo pod butem?
poszłaby jeszcze troche?
oraz, mam nadzieje, ze owemu panu dobitnie pokazaleś jak bardzo cie zdenerwował..
Nigdy nie docierało do mnie "zostało pod butem". Mogę utrzymywać 210 przy 50% otwartej przepustnicy, a ciężko z tej prędkości przyspieszyć, depcząc do oporu.
W 2.2 było podobnie : po rozpędzeniu do tych maksymalnych 190-200 na prostej, dało się to utrzymywać je na 60-70% przepustnicy, ale nie dało się już przyspieszyć.
V6 na prostej robi 220, z góry myślę, że 240 będzie wykonalne, pod warunkiem, że będzie pusto.
Moc mam na niecałych 5500, więc z przełożeń wychodzi 225 licznikowe, czyli m/w tyle, ile osiąga.
Pana olałem, cholera wie, czy gdybym chciał go hamować o tyle samo, ile on mnie, to czy by mi tyłu nie spłaszczył jeszcze bardziej, niż zrobiła to fabryka...
nie wątpię, że bez problemu wyhamowałeś z takiej prędkości, w końcu rzeźba totalna w hebelkach......
Póki co, dopiero uporałem się z biciem - dziś były toczone tarcze, na samochodzie. Nowe tarcze EBC "rozlazły się", w sensie, że oprócz bicia w płaszczyśnie, miały również różną grubość . Teraz jest ok, muszę tylko pomierzyć, ile ich zostało.
Następne już będą TRW, bo, jak widać, EBC jes przereklamowane.
pzdr