To może i ja dorzucę swoje 3 grosze w temacie.
Pomijając ton wypowiedzi kolegi Madarendin , który i mi do końca nie odpowiada muszę przyznać, że trochę racji ma. Trochę już po tym świecie łażę i choć mechanikiem nie jestem wiele razy słyszałem dokładnie o tym samym co napisał. Ważną rzeczą jest świadomość w jakim stanie mamy silnik, bo często są one po sporym przebiegu i faktycznie zalanie rzadkim syntetykiem może doprowadzić do usterki, najczęściej właśnie panewek. O wyciekach z silnika wiele razy wszyscy słyszeli, ale to akurat jest do ogarnięcia choć też kosztowne. Ostatni przykład kolegi z Pontiac Transsport. Ktoś polecił mu właśnie syntetyka i niestety 2 km do domu nie wrócił, efekt- obrócona panewka na korbach :(
Sam zmieniłem olej mineralny na syntetyka (przebieg 390kkm) ale tylko dla tego, że jeździłem zawsze na dobrym mineralnym (Motul) i powiem, że bardzo przez pierwsze kilometry nasłuchiwałem się pracy silnika. Na szczęście nic się nie dzieje przez 5kkm więc mam nadzieję, że wszystko się ułożyło. Myślę, że bezpieczniej jest pozostać przy dobrym oleju mineralnym czy pólsyntetyku jeśli przebieg auta jest spory, a często kupując z drugiej ręki niewiadomy.