Kolego Krzysiek masz 100% racje
Bez wątpienia instalacja IV gen. jest lepsza. W końcu gaz jest podawany w naturalny dla silnika sposób
Tak ,ale mikser sobie możesz wyjąć kiedy chcesz.TO 3 minuty roboty i auto niema nic wspólnego z gazem oprócz np. butli ,natomiast wtrysk ,to w carinie pokaz umiejętności gazownika przy poskładaniu tego kolektora i w sumie wtryskiwacze są już na stałe i ich niewyjmiesz ,ale w sumie niema też poco.
ALe za to II ka jest o 1/3 tańsza
Dokładnie.W moim przypadku 1400zł można sporzytkować np.na opony i coś tam do auta.
Osobiście sam nie jestem zwolennikiem przerabiania silników na gaz ale jak obserwuje to bez końca drożejące paliwo to i mi rura zmiękła i postanowiłem założyć gaz
No popatrz,dokładnie to samo mi sięstało. :-DD
Wychodzęz założenia ze Carina to auto dobre ale już nie nowe więc nie ma co przeginać z sekwencją
Ja może powiem inaczej : nowego mercedesa sięz tego niezrobi.
Serce mi sie kraje ale w końcu sie umówiłem i zakładam w piątek.
Ja ten mikser chyba raz na miesiąc wywale,żeby poczuć to co ten samochód stracił na osiągach i również serce mi siękraje ,ale myśle ,że odczuje zadowolenie tankując za 1.89zł LPG ,a nie za 4.60 litr paliwa.
W sumie tu zacząłem zauważac II generacje,ale uważam ,ze czwarta jest dużo lepsza mimo tego
IV ka wykożystuje koputer silnika
tylko przy kalibrowaniu ,potem leci już na programie zapisanym podczas kalibracji i pojedzie nawet bez sondy lambda ,tak przynajmniej słyszałem,jak sięmyle to poprawcie.