Ja mam swój w kawałkach ale....
Demontaż przy 260 tysiącach. Tłumik końcowy błyszczy się jakby wyszedł z fabryki... Poprawnie tłumi itd.
Tłumik środkowy w stanie jeszcze lepszym (też od wyjścia z fabryki).
Katalizator wymieniany w ASO przy 100k km wg książki bo "tak należy"

Przy 240k wspawałem łącznik elastyczny w miejsce kolanka słonia, bo brzęczało....
Długi czas myślałem, że Kat mam wysypany, ale po demontażu okazało się, że wewnątrz wygląda bardzo dobrze, wszystko jest na swoim miejscu itd.
Przy 250 zrobiło się już głośnio i tuż przed wymianą 260 było już naprawdę bardzo głośnio. A to za sprawą 2 rzeczy:
Mała dziurka systematycznie się powiększająca przy spawie łączącym rurę przy tłumiku z uchwytem (ten, co zawiesza się na gumie).
Zaczęło też korodować na wejściu rury do tłumika końcowego.
Jak oba te defekty potraktowało się pastą do uszczelniania wydechów robiła się błoga Cisza... na jakieś 700 kilometrów

Był to świetny motywator do zrobienia układu z nierdzewki :D