Po pierwsze pisałem, że strumienica pomaga wyciszyć układ po wycięciu kata (czytaj: będzie ciszej niż wspawanie rury) bo jest pierwszym elementem w układzie rozprężającym spaliny. Nie pisałem inaczej... Więc nie wiem po co to wygrubienie przy "nie zrobił się głośniejszy".
Wycięcie kata i wspawanie rury bądź zastąpienie go czymkolwiek innym (strumienica, tłumik) zmienia przebieg krzywej momentu i mocy. Jest to IMO bezdyskusyjny fakt. Natomiast to, że coś sprawia wrażenie, że ciągnie lepiej od dołu, nie oznacza, że osiągi się de facto poprawiły. Efekt placebo jest też powszechnie znany, więc i ów trzeba przytoczyć. Bez wykresu z hamowni co najwyżej można stwierdzić: wg właściciela, osiągi się poprawiły. Modyfikacja na pewno wpłynęła na charakterystykę. Czy na plus, ciężko stwierdzić. Jak już pisałem, "lepsze ciągnięcie od dołu" nie oznacza, że poprawiły się osiągi.
Praktyka uczy 2 rzeczy:
Wycięcie kata w większości przypadków pogarsza osiągi. Poprawia dół znacznie pogarszając górę. Auto przyśpiesza gorzej ale ciągnie ładnie w dolnym zakresie obrotów. Przez to w internecie możemy wyczytać masę opinii ludzi, którzy w miejsce kata wspawali rurę i piszą potem, że pozbyli się zamulacza i jest fantastycznie. Nie jestem pewien, ale na to też chyba zwracał uwagę Grabowski na swojej stronie. Bezmyślne wywalenie kata i zastąpienie go czymkolwiek bardzo rzadko poprawia osiągi.
Dobrym przykładem jest bardzo zauważalna zmiana przebiegu krzywej dla kolektorów 4-2-1 vs 4-1 dla tych samych silników. 4-1 gwarantuje lepszy dół ale sposób, w jaki wpływają na siebie fale spotykające się w jednym miejscu, pogarsza górę. W 4-2-1 najpierw łączą się fale najbardziej zbliżone do siebie czasowo (czyli z 1 i 3 cylindra oraz z 2 i 4 cylindra), potem dopiero te 2 nowe fale, w wielkim skrócie "uśrednione" wpadają na siebie względnie synchronicznie. To poprawia górę, ale nie daje takich rewelacji na dole obrotów jak 4-1. Mowa oczywiście o wolnossących. Niby taka pierdoła, a naprawdę potrafi dużo zmienić. Nie oznacza to wcale, że 4-2-1 jest zawsze "lepszy" od 4-1. Wiele zależy od tego, jaki jest ogólny przebieg krzywej dla 4-1 i 4-2-1. Wybiera się ten, bardziej korzystny dla zamierzonego celu, np. optymalnej wartości obrotowej do wbicia kolejnego biegu, punkt max momentu, zużycie paliwa etc.
Rozpisałem się na temat kolektorów, bo nieco lepiej to zagadnienie rozumiem od samego optymalnego poziomu dławienia układu względem jego pojemności. Wiem natomiast jak ważne jest, by ciśnienie zwrotne umiejętnie dobrać do pojemności układu i silnika z jakim ten układ ma współpracować. Jak wrzucisz do wolnossącego za mocno rozprężony układ, to dół może i będziesz miał fajny, ale na górze ucieknie Ci pokaźne stado kucyków. W wolnossących modyfikacje układu wydechowego nie cierpią pomyłek... W turbo można wiele błędów wybaczyć.