Mam nieresetowany od setek km i cały czas się utrzymuje 6,1l/100km. W zime czasem wzrastało do 6,2 i znow spadało do 6,1 (co pozwalało mi myśleć, że rzeczywiście w tych granicach spalił, skoro oscyluje... a palił nawet o litr wiecej... takze komp nie niesie jakiejs wartosci szczegolnej, .......
To calkiem normalne ,ze sr. zuzycie coraz mniej sie zmienia wraz ze wzrostem przejechanych kilometrow.
Czym dluzej niekasowane sr. zuzycie ,tym mniejszy wplyw na jego zmiany ma zuzycie z nastepnej ( ostatniej ) jazdy ,bo udzial procentowy tego zuzycia maleje w stosunku do calosci.
Jezeli ktos tego nigdy nie liczyl to moze sie bardzo zdziwic

Dam przyklad :
Powiedzmy ze nie kasowales licznika przez
1000 km a sr. zuzycie na tym dystansie to
6.1 l/100kmteraz np. jadac do pracy, przejezdzasz kolejne
20 km aby po tym 20 km dystansie wyswietlilo sie laczne sr. zuzycie
6.2 l/100km - czyli wzroslo tylko o
0.1 l/100km trzeba by przez cale 20 km jechac ze zuzyciem
11.2 l/100km i ani grama mniej.
To samo tylko odwrotnie :
sr. zuzycie po
1000km wynosi
6.2 l/100kmchcac uzyskas - po przejechaniu kolejnych
20km - laczne sr. spalanie
6.1 l/100km ( czyli obnizyc tylko o
0.1 l/100km ) ,trzeba by jechac na tym 20km dystansie ze stalym zuzyciem......
1.1 l/100km :-o (slownie jeden przecinek jeden ) i ani grama wiecej ,inaczej na wyswietlaczu nic sie nie ma prawa zmienic.
Raczej az takie skrajne roznice w spalaniu Ci sie nie zdarzaly ,wiec nic dziwnego ze sr. zuzycie prawie stoi w miejscu.
Dlatego tym ktorzy przez dziesiatki tys. kilometrow nie kasuja sr. zuzycia na wyswietlaczu zawsze "stoi" jedna liczba ,bo zeby sie zmienila musieli by przez nastepne tysiace kilometrow zaczac jezdzic ze zuzyciem bardzo odstajacym od dotychczasowego a taka zmiana stylu jazdy raczej sie nie zdarza.