Dzis mialem 2 kreski, wiec musialem zatankowac. Komp pokazywal do przejechania jeszcze ok 130km. Wlalem na maxa i weszlo 35 litrów, wnioskuje, ze zostalo w baku jakies 10L. Srednie spalanie po przejechaniu ok 580km wyszlo 6,0L, z czego ok 250 trasa, reszta miasto Kraków. Jezeli chodzi o miasto, to zauwazylem, ze calkiem realnie mozna jezdzic w granicach 2000-2500obr (tylko, ze innym kierowcom nie bardzo to sie podoba). Taka jazde smialo mozna kwalifikowac do emeryckiej, bo jak mnie wyprzedza maluch, to niestety odzywa sie ambicja.