Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: tstenzel w 20 Kwietnia 2005, 17:11:24

Tytuł: Wycięty katalizator (F)
Wiadomość wysłana przez: tstenzel w 20 Kwietnia 2005, 17:11:24
ze wzgle na to iz katalizator ( a bardziej jego wewnetrzne bebechy) był w stanie czesciowego wypalenia, wszystko w srodku latao, zgrzytało. i strasznie halasowalo -postanowilem go wyciac.

teraz carinka 1.6  idzie jeszcze lepiej i ma jeszcze lepsze kopniecie.  teraz na dwojce nie idzie ok95 km lecz ok 105. mi sie podoba.

ps. usunąłem katalizator gdyz nie koszt nowego jest znaczny.
 pozdrawiam.
jezeli ktos tez ma podobny problem z przepalonym katalizatorem niech tez go usunie luz przynajmniej wysypie jego zawartosc.      teraz cari jest cichutenka!!!!
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Michal_P w 20 Kwietnia 2005, 17:18:45
A co z przeglądami??:)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 20 Kwietnia 2005, 17:45:42
Wlasnie... Badales zawartosc badziewia w spalinach ?
:D
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: tstenzel w 20 Kwietnia 2005, 18:58:35
przegląd to ja robiłem 2 tyg tem jak jeszcze kat był. wtedy juz mnie te piranie na staji przeglądow bez lapłwki na fajki przepłscic nie chcieli.  
teraz mam dwie opcje. albo za jakis czas jak bede mial pieniązki wstawic nowy katalizator. albo poprostu mam zamiar cari zamienic na avensisa wiec juz nic nie bede grzebał.  
 a tak pozatym to mojej cari  dzis 200 tys km stukneło.     ja ja mam od 4 lat wiec moge szczerze powiedziec ze poza klockami, szczekami, olejami, filtrami, linką od recznego, tulejami stabilizatora i wspomnianym katalizatorem to nie mialem zadnych kosztownych, przykrych napraw, awarii!!! pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: CarinaGTI w 20 Kwietnia 2005, 19:47:54
u mnie w E GTI wyciecie kata kompeltnie nic nie dało, no ale swoje już miał wiec zaczął tez delikatnie brzeczec w srodeczku, z przegladami rowneiż bez problemiku :D
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: tstenzel w 20 Kwietnia 2005, 20:49:44
GTI ma takiego kopa ze moze juz nic na nia nie podzialac. chyba ze wprowadzenie NOS-a. pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 21 Kwietnia 2005, 00:50:28
Cytuj
Wlasnie... Badales zawartosc badziewia w spalinach ?
w przypadku etylinki wzrośnie emisja głownie weglowodorow aromatycznych i tlenkow azotu (na analizatorze parametr HC), pozostałe parametry raczej sie nie zmienią. To czy autko mieści sie w normach spalin zależy w głownej mierze od sprawności i regulacji silnika, a nie wydolności kata. Źle wyregulowany silnik nawet z nowiuskim katem bedzie miał wszystko ponad norme, a sprawny motor - z katem, czy bez - mieści sie w normie.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: masta59 w 15 Maja 2005, 02:21:29
prosta sprawa jeśli chcecie przechodzic przeglądy (jeśli panom ze stacji diagnostycznej nie zechce sie oczywiscie badac spalin i tylko rzucą okiem) to wstawic strumienice w obudowie katalizatora, kupiłem taką za 80zł, do tego bedzie owalny koncowy tłumik Mugena z regulacją głośności i mam nadzieje ze bedzie ładnie słychac. Pozdro
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: k r z y s i e k w 15 Maja 2005, 12:36:10
Cytat: tstenzel
teraz carinka 1.6  idzie jeszcze lepiej i ma jeszcze lepsze kopniecie.  teraz na dwojce nie idzie ok95 km lecz ok 105. mi sie podoba.

Hm, mam pytanie za 100 punktow: po co ciągnąc do 105 na 2-ce? przecież to ani frajda, ani cokolwiek, silnik sie mało nie rozleci,  moment jest mniejszy niż przy niższej predkości na 2ce, dynamiki przyśpieszenia zero. Nie bardzo kumam  :wink:
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 15 Maja 2005, 20:35:55
Wywalałem już kata z jednego auta tzn. najpierw nie wycinałem kata, tylko odkreciłem go i metalowym pretem przebiłem jego środek wysypując jego zawartośc założyłem tylko jego obudowe - efekt - lepsze osiągi silnika. Potem ta pusta metalowa obudowa kata przerdzewiała - wiec wtedy wstawiłem rure, osiągi sie nie zmieniły, zaś zmienił sie dźwiek wydechu - bardziej wyje i troszke rzezi przy 3000 rmp. Ale parametry na analizatorze spalin sie nie zmieniły (wzrosło tylko HC ponad norme na benzynie) - sprawdzaliśmy to u znajomego mechanika.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 16 Maja 2005, 08:53:33
Obecnie to już moja druga carina bez kata i jako w pierwszej 1,6 94r czuc było wyraźny wzrost przyspieszenia tylko na III biegu to w obecnej 1,6  po wyjeciu powstał tylko niemiły dźwiek brzeczenia powyżej 3500 obr. Dopiero po wspawaniu jeszcze jednej przelotowki w miejsce kata jest dobrze.
Cariny 1,6 przed FL miały długi tłumik przelotowy, ktory po wycieciu kata nadal bezproblemowo utrzymywał cichy aczkolwiek ciut głośniejszy wydech.
Carina 1,6 po FL ma krłtką przelotowke i jest to za mało żeby nie pojawiło sie brzeczenie wydechu (dwiek znany z zażynanych polonezow i fiatow 125p)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Ambrozy w 16 Maja 2005, 13:03:16
U mnie delikatną poprawe było czuc dopiero po wywaleniu srodkowego tłumika i katalizatora + wydech sportowty koncowy no i wkładka sportowa filtra (teraz stożek) powietrze ma jak wlatywac , przelatywac i wylatywac :-DD
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 16 Maja 2005, 13:17:30
PREZES, a nie bzyczy czy tam gwiżdże ci wydech??
Jaki masz koncowy tłumik??
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Ambrozy w 16 Maja 2005, 14:50:27
Nie... Zadnego gwizdzenia nie ma :) ....

Jest to El-Tec - "pierdzi" jak był by idealnie dopasowany :) Po 4500 obr/min robi sie cichszy...

Brzeczenie (metaliczne) miałem jak była wsadzona strumiennica zamiast katalizatora i właśnie stamtąd sie to wydobywało  :)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 17 Maja 2005, 13:36:07
Cytuj
Brzeczenie (metaliczne) miałem jak była wsadzona strumiennica zamiast katalizatora i właśnie stamtąd sie to wydobywało
Dokałdnie  takie brzeczenie pomiedzy 3000 a 3500 rmp przy rurze zamiast kata
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: masta59 w 20 Maja 2005, 22:14:07
Ja dziś odebrałem Tojcie od blacharza, zamiast kata wstawił mi strumienice, koncowy wydech to typowy Mugen ("Blackflame") z regulacją głośności:

cena jak dla mnie bomba, dobre wykonanie, brzmi świetnie (nie za głośno, nie za cicho) poza tym w kwietniowym Auto Tuning Świecie opisany jako zrobiony z dobrych i wytrzymałych materiałow.
Cari jak to Cari ma cały czas "doła" do 2500-3000 rpm, gwiżdże leciutko. Natomiast po przekroczeniu 3500 rpm zaczyna rycze jak lew (w miare wzrastania nie nabiera jazgotu tylko basu co mnie cieszy), lekki skok mocy na paliwie zauważyłem właśnie od 3500 rpm ale nie jest on jakiś powalający. Na gazie jeszcze nie testowałem. Teraz czas na poszerzenie nadkłl z tyłu (felgi o szerokości 9 cali niestety nijak nie chcą sie zmieścic hehe) i ogien. Pozdro dla wszystkich!
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: masta59 w 21 Maja 2005, 12:58:13
Na gazie też śmiga :P  Żadnego brzęczenia p_flori. Na niskich śmigające spalinki, na wysokich śmigające spalinki + basowy pomruk.
Tak na marginesie największy wzrost mocy i momentu obrotowego przy jednoczesnym zachowaniu "komfortu" zauważa sięprzy wstawieniu strumienicy zamiast kata, POZOSTAWIENIU środkowego wydechu fabrycznego i wstawieniu tuningowej końcówki. Tak radzą eksperci bo wiadomo, że jeśli wydech ma za małe opory to też niedobrze.
p_flori - radzęsprawdzic tłumik środkowy, jeśli jest skorodowany to on może byc przyczyną brzęczenia.
Pozdro!!! :P
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 22 Maja 2005, 11:16:51
Brzęczenie dotyczy Nissana, który nie ma tłumika środkowego, by uzyskać efekt podobny do Twojego masta59, musiałbym zmienić wydech końcowy na jakis sportowy, ale już od dawna przestałem inwestować w to auto. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: masta59 w 22 Maja 2005, 21:14:39
No ok, luz. Pozdro!
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Michal_P w 22 Maja 2005, 21:19:44
Ja właśnie zastanawiam sięnad wycięciem katalizatora.
Na razie mam stożek, sportowy wydech M-Tech i mam zamiar zmienić komputer u mnie w samochodziku i przy okazji wyciąć katalizator;)
Zatsanawiam siętylko co z tymi głupimi przeglądami:(
Może przed przeglądem tankować paliwo suprema czy jako ono sięna BP nazywa (to ekologiczne;) )
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 22 Maja 2005, 22:17:01
U mnie mimo braku kata wszystkie parametry na analizatorze spalin mieszczą sięw normie na LPG, na PB - HC - powyżej normy.  Toyka mimo sprawnego kata i układu sond sieje jednak - HC znacznie wyżej niż ów Nissanek. To nie kat decyduje o parametrach, ale głównie sprawność silnika. Zresztą, kto na przeglądzie sprawdza spaliny i kata - chyba tylko nadgorliwy.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: atomek w 02 Sierpnia 2005, 23:15:33
Witam
Właśnie sięzastanawiam nad wycięciem katalizatora, nie myśle tu o analizie spalin czy przeglądach bo wszystko da sie załatwić   :wink:    zreszta i tak tego nikt nie sprawdza ale słyszałem ze na początku po wycięciu katalizatora jest spoko i nawet osiągi lepsze ale pozniej jest gorzej i tu pytanie do tych którzy wycięli go już dawno: czy coś sięzmieniło?? mi odradzal znajomy który wycią w VW Golf może Toyotka tego nie odczuje po czasie  :chmmm
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Pan_CzÂłowiek w 03 Sierpnia 2005, 02:04:29
Jeżeli zalezy Ci na naszej piknej planecie to nie wycinaj go  :wink:
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Michal_P w 03 Sierpnia 2005, 09:49:43
Chojnacki , z którym korespondowałem mailowo w sprawie mojego autka, sugeruje u siebie na stronie (jako że jest przeciwnikiem wycinania kata) sportowe katalizaotry o znacznie zmniejszonym "oporze".
Nie wiem co to jest ale tak wyczytałem u niego:)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 03 Sierpnia 2005, 09:54:55
Cytat: Pan_Człowiek
Jeżeli zalezy Ci na naszej piknej planecie to nie wycinaj go

a ja katalizatorka trzymam w garażu na półce a śmigam na LPG który i tak daje mniej szkodliwych substancji niż Pb czy ON po spaleniu i przejściu przez kat.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Michal_P w 03 Sierpnia 2005, 15:11:35
Kryspin Ty masz gaz??:)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 03 Sierpnia 2005, 15:20:27
Cytat: Michal_P
Kryspin Ty masz gaz??

W rzeczy samej, nie inaczej  :D
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: carinus w 03 Sierpnia 2005, 21:13:02
Ja nie zauwazylem zadnych roznic po wyjeciu kata.Spalanie i halas zostalo na poziomie.Zmienia sie jednak  temperatura w okolicach sondy i moze byc problem ze stabilnoscia wzkazan tejze sondy.Dlatego lepiej jest wstawic w miejsce wycietego kata jakis mały tlumik przelotowy dla zachowania termiki.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Pan_CzÂłowiek w 04 Sierpnia 2005, 00:32:12
Więc jak zalezy mi na naszej piknej planecie to mam monować gaz??? NIGDY  :twisted:    :twisted:
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: look w 24 Lipca 2006, 19:32:33
Witam

Przy przebiegu 240tys km w Carinie E 1.6 LB 107KM usunalem katalizator, a w jego miejsce wstawilem strumienice w obudowie katalizatora (wyglada jak katalizator). Oddalem stary katalizator w rozliczeniu i za wszystko zaplaciłem 30zl (trzydziesci zlotych).

WRAZENIA:
Silnik lepiej przyspiesza miedzy 2 a 3 tys obr. Wczesniej ponizej 3 tys przyspieszenie bylo kiepskie a teraz zaczyna ciagnac juz miedzy 2 a 3 tys. Roznica jest MALA ale WYCZUWALNA.

Glosnosc ukladu wydechowego pozostala na niezmienionym poziomie, nic nie buczy i nic sie nie wzbudza. Minimalnie zmienila sie barwa dzwieku, ale nie na gorsza tylko na troszeczke inna.

pozdrawiam
LooK
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: piwo w 24 Lipca 2006, 19:38:23
A co na to Twoje spaliny...?? Robiles analize po tym zabiegu..?? Da sie przejsc /bez przymruzenia oka/ badania techniczne...??
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: look w 24 Lipca 2006, 19:46:53
A co na to Twoje spaliny...?? Robiles analize po tym zabiegu..?? Da sie przejsc /bez przymruzenia oka/ badania techniczne...??

Dzis przed wycieciem katalizatora bylem na przegladzie i CO oraz HC w spalinach mam znacznie powyzej normy (katalizator ma juz 12 lat i 240 tys km przebiegu). Zdaniem pana robiacego przeglad katalizator dziala jak by juz go nie bylo, ale przeglad przeszedlem (musza dbac o klinetow bo konkurencja jest duza).

Usunalem wiec katalizator prawie bez wyrzutow sumienia.
Przy najblizszej okazji zrobie z ciekawosci analize spalin.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: poltec w 24 Lipca 2006, 20:01:04
Witam!

Tak dla ciekawości.
Sprawdzałeś ile czasu chodzi na ssaniu???
Jak spalanie bezynki???
Myślę że, jakbyś zainstalował wkładkę sportową lub sportowy filtr powietrza moc powinna ci jeszcze skoczyć.  ;)

Pozdrawiam, Łukasz
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: look w 24 Lipca 2006, 21:27:30
Witam!

Tak dla ciekawości.
Sprawdzałeś ile czasu chodzi na ssaniu???
Jak spalanie bezynki???
Myślę że, jakbyś zainstalował wkładkę sportową lub sportowy filtr powietrza moc powinna ci jeszcze skoczyć.  ;)

Pozdrawiam, Łukasz


Na razie nic nie sprawdzalem, strumienice mam od paru godzin :)
Filtra raczej wymienial nie bede, strumienice zalozylem bo experyment byl smiesznie tani - 30zl

Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: look w 25 Lipca 2006, 19:48:34
A co na to Twoje spaliny...?? Robiles analize po tym zabiegu..??

Podjechalem dzis na analize spalin w to samo miejsce gdzie wczoraj przed wycieciem kata robilem przeglad. Mam wiec porownanie skladu spalin przed i po wycieciu starego katalizatora.

PRZED -> PO
CO (wolne obroty): 0,047% -> 0,447%
CO (wysokie obr): 2,178% -> 2,119%
HC (wolne obroty): 151ppm -> 471ppm
HC (wysokie obrty): 119ppm -> 153ppm
CO2: 13,38 do 14,64% -> 12,43 do 13,53%
O2: 0.6 do 0.9 -> 0.7 do 2.3
Lambda: bez zmian

Czyli wzroslo HC i CO na wolnych obrotach,
przy srednich i wysokich obrotach silnika sklad spalin jest praktycznie taki sam.

Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: poltec w 16 Sierpnia 2006, 22:21:52
Wzrosło???
CO2 na niskich obrotach x10 krotnie
HC na niskich obrotach tylko 3x krotnie
Te słowo jest mało odpowiednie.  ;D
Ale czy to ważne, tak naprawdę to chyba mało kogo interesuje się ile wypuszcza tego do atmosfery.
 ;D

Pozdrawiam, Łukasz
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: topol w 17 Sierpnia 2006, 09:21:10
A co na to Twoje spaliny...?? Robiles analize po tym zabiegu..??

Podjechalem dzis na analize spalin w to samo miejsce gdzie wczoraj przed wycieciem kata robilem przeglad. Mam wiec porownanie skladu spalin przed i po wycieciu starego katalizatora.

PRZED -> PO
CO (wolne obroty): 0,047% -> 0,447%
CO (wysokie obr): 2,178% -> 2,119%
HC (wolne obroty): 151ppm -> 471ppm
HC (wysokie obrty): 119ppm -> 153ppm
CO2: 13,38 do 14,64% -> 12,43 do 13,53%
O2: 0.6 do 0.9 -> 0.7 do 2.3
Lambda: bez zmian

Czyli wzroslo HC i CO na wolnych obrotach,
przy srednich i wysokich obrotach silnika sklad spalin jest praktycznie taki sam.


CO na wolnych wzrosło Ci o 1000%, HC na wolnych 200% i na wysokich o 30% i mówisz że praktycznie taki sam??!!
To oznacza, że zatruwasz środowisko jak kilka samochodów sprawnych!
To jest nie do przyjęcia!
Jak mi się rozsypał katalizator to wstawiłem zamienmik (kosztował 500 czy 600 złotych) i miałem spokój.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Hollo w 19 Sierpnia 2006, 13:08:58
@topol :) nie obraź się ale to jego wola a nie każdy ma 500-600 zł a nuż go nie skontrolują a może moc mu podskoczy - Demokracja ;)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: topol w 21 Sierpnia 2006, 16:47:40
@topol :) nie obraź się ale to jego wola a nie każdy ma 500-600 zł a nuż go nie skontrolują a może moc mu podskoczy - Demokracja ;)
Drogi Hollo, ja nikogo nie zmuszam ani do zakładania katalizatora ani do jeżdżenia samochodem niesprawnym technicznie.
Ale on zwiększa obciążenie środowiska naturalnego!!!
A to już dotyczy także mnie! Ja wyznaję zasadę że jeżdżę tym na co mnie stać, co jestem w stanie utrzymać. Jeżeli kogoś nie stać na utrzymanie samochodu w technicznej sprawności to nie powinien go kupować.
Czy gdyby rzecz dotyczyła nie katalizatora tylko na przykład układu kierowniczego czy hamulcowego Twoja reakcja byłaby również - Demokracja???
Samochów MUSI być sprawny technicznie!
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Radex w 21 Sierpnia 2006, 17:19:21
 ;) Drogi Panie topol ... Ministrze Ochrony Srodowiska tkp  ;D

....hamulce i uklad kierowniczy nie mozna porownywac z autem po wycieciu katalizatora  ..... to ze troszke wiecej spalinek przybedzie na naszym globie to juz indywidualna sprawa tego ktory zanieczyszcza atmosfere i zapewne nikt nie bedzie mial wplywu na takiego czlowieka, ktory patrzy na oszczednosci  a nie na zdrowie (ludzi ogolnie) ... stac go pewnie na utrzymanie auta sprawnego technicznie ale nowy katalizator to byloby dla niego duze obciazenie finansowe i woli te pieniadze zainwestowac w hamulce ....  :)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 21 Sierpnia 2006, 22:07:26
  ..... to ze troszke wiecej spalinek przybedzie na naszym globie to juz indywidualna sprawa tego ktory zanieczyszcza atmosfere  ....  :)

No ja bym sie nie zgodzil... To sprawa nas wszystkich w jakim swiecie zyjemy !  ;D Gadam jak Kapitan Planeta  ;D

Ale... CO mam 0,007 % a HC 2 ppm   ;)
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: topol w 22 Sierpnia 2006, 08:49:28
;) Drogi Panie topol ... Ministrze Ochrony Srodowiska tkp  ;D

....hamulce i uklad kierowniczy nie mozna porownywac z autem po wycieciu katalizatora  ..... to ze troszke wiecej spalinek przybedzie na naszym globie to juz indywidualna sprawa tego ktory zanieczyszcza atmosfere i zapewne nikt nie bedzie mial wplywu na takiego czlowieka, ktory patrzy na oszczednosci  a nie na zdrowie (ludzi ogolnie) ... stac go pewnie na utrzymanie auta sprawnego technicznie ale nowy katalizator to byloby dla niego duze obciazenie finansowe i woli te pieniadze zainwestowac w hamulce ....  :)

Dobrze pomnóż sobie te "trochę spalinek" przez na przykład 1 000 000 samochodów jeżdżących na przykład, i robi się z tego pokażna ilość. Poza tym to nie jest prywatna sprawa ponieważ zatruwa powietrze, którym oddychamy wszyscy!

Jeżeli nie stać go na katalizator, to nie utrzymuje go w stanie sprawności technicznej!

A abstrahując od kwestii środowiska, warto poczytać co ma do powiedzenia na ten temat na przykład p. Jacek Chojnacki, jego trudno raczej posądzić o ekoterroryzm czy ignorancję http://www.chojnacki.com.pl/filozofia.php (http://www.chojnacki.com.pl/filozofia.php) warto poświęcić chwilę i poczytać
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: TaTaR w 22 Sierpnia 2006, 12:07:54
Witam!!!

To już lepiej wypolerować kolektory, uszczelnić silnik, sprawdzić i poczyścić wtryski i w ogóle zadbać o całokształt pracy auta a nie wycinać jego element umieszczony tam w jakimś celu.
Chcemy jeździć ekologicznie i szybko.
Katalizator jest punktem przecięcia krzywych ekonomii i ekologii w strefie kompromisu.
Katalizator nie kosztuje więcej niż dwa bezmyślnie wypalone na brykanie po mieście baki paliwa.
Katalizator dba o Twoje płuca ... TAK, TWOJE!
Chyba, że nie chcesz jeździć ekologicznie...
Tylko co na to Twoje dzieci?
Nie masz dzieci?
Może ma je Twoja siostra, brat, kuzynka, kuzyn?
Szybka jazda - niezły czad, nie?
Czad, którym trują się ludzie to właśnie CO.
Tak, CO to nie jest tylko znaczek na analizatorze spalin,
to trujący gaz, zdolny zabić po cichu i bezwonnie.
Hitlerowcy "puszczali na postoju" Cyklon B,
a my "wydalamy" podczas podróży czad...
Zróbmy coś, by było go jak najmiej!

Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego smarowania szarych komórek (oleju w głowie)
TaTaR

P.S. Wszystkich "urażonych" z góry przepraszam ale taka jest prawda. Czad jest bezwonny i zabija!
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Admin w 22 Sierpnia 2006, 13:04:19

A abstrahując od kwestii środowiska, warto poczytać co ma do powiedzenia na ten temat na przykład p. Jacek Chojnacki, jego trudno raczej posądzić o ekoterroryzm czy ignorancję http://www.chojnacki.com.pl/filozofia.php (http://www.chojnacki.com.pl/filozofia.php) warto poświęcić chwilę i poczytać
Zgadza sie ale tylko w temacie silników proiektowanych juz z uwzględnieniem kata. W takich silnikach wywalenie kata powoduje nie tylko wzrost emisji spalin ale również pogorszenie osiagów silnika przez zaburzenie zjawisk falowych. To samo można osiagnąć zakładając np za lużny wydech do samochodu.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 22 Sierpnia 2006, 14:28:50
 A co z milionami aut jeżdzącymi z katem już dawno niesprawnym często zabitym przez co spalają więcej w złych proporcjach, nie mają właściwych parametrów pracy?? Przecież bardziej zatruwają środowisko niż te bez kata. A nikt tego nie wymienia?? Ale auto z katalizatorem jest!

Gdy poruszając się po mieście widzę te wszystkie kosmicznie fajne autobusy puszczające za sobą czarne gigantyczne bąki, auta z silnikami diesla - także te nowe świeżo wyprowadzone z fabryki, czy to co zalewamy na "dziwnych" stacjach zamiast ON zalewamy drewnochron + olej smarny lub OO odbarwiony kwasem to jakoś przestaje mnie obchodzić czy moje auto będzie śmigać z katem czy bez. Osobiście mam auta z LPG i bez kata.

No dobrze to skoro mamy tu takich zwolenników ekologicznego podejścia do życia to mam następujące pytania
- dlaczego nie przerabiacie swoich alut na LPG którego spalanie daje znacznie mniej szkodliwych substancji niż spalanie pb
- czy segregujecie śmiecie
- czy myjecie auta tylko w myjniach
- czemu macie auta 1,6 czy np. 2,0 a nie 1,0 - przecież spalają mniej paliwa są bardziej przyjazdne środowisku
- dlaczego wyrzucacie kartki, które można zapisać jeszcze po drugiej stronie
- etc, etc
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 22 Sierpnia 2006, 16:24:03
... Gdy poruszając się po mieście widzę te wszystkie kosmicznie fajne autobusy puszczające za sobą czarne gigantyczne bąki, auta z silnikami diesla - także te nowe świeżo wyprowadzone z fabryki, czy to co zalewamy na "dziwnych" stacjach zamiast ON zalewamy drewnochron + olej smarny lub OO odbarwiony kwasem to jakoś przestaje mnie obchodzić czy moje auto będzie śmigać z katem czy bez. ...

Poniewaz wiekszosc ludzi ma takie podejscie, to nasze otoczenie (srodowisko) jest jakie jest...  ;)
Rozmawialem ostatnio z gosciem ze stacji kontroli pojazdow...
Powiedzial, ze gdyby przestrzegali na wszystkich stacjach norm spalin, to conajmniej 80% autobusow i ciezarowek nie mialoby prawa jezdzic po polskich drogach. To samo dotyczy starszych samochodow. Niestety nie robia tego. Najgorsze, ze nikt na to nie reaguje. Na SKP podbija Ci dowod, bo to dla nich kasa - Policja nie reaguje, bo po pierwsze nie maja odpowiednich urzadzen, a po drugie co by zrobili z taka iloscia zatrzymanych samochodow ?
Ja wycinaniu katow mowie NIE  ;D

Zeby nie zaczynac nowego watku... Moze pochwalcie sie ile macie CO i HC w spalinach...
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: mugger w 22 Sierpnia 2006, 16:38:14
huh a ja pragnę przypomniec tylko, że temat nie dotyczy wplywu na srodowisko samochodu bez katalizatora, tylko kwestii technicznej - co sie stanie z autem od strony technicznej gdy wytne katalizator
proponuje powrocic do tematu ;)
jesli sie komus nie podoba wycinanie katalizatora to nie musi sie wypowiadac bo ten temat nie jest od tego
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: TaTaR w 22 Sierpnia 2006, 23:34:45
Witam!!!

Technicznie to zachwiane są proporcje w układzie paliwo, silnik, spaliny. Proporcje ciśnieniowe. To tak jak z rozbujaną ręką, jak nie trafi w szczękę to można się przewrócić...
A tak poważnie, według zdania jednego ze znajomych mechaników, to może wpłynąć na dekompresję w komorze spalania po suwie pracy co może wprowadzić niestabilność pracy poszczególnych tłoków, co za tym idzie szybsze zużycie elementów silnika. Jeszcze może wpłynąć na stan rur w wydechu (szybsze zużycie) i przepalenia. Temat ciekawy i mechanicy często dają się wciągnąć w dyskusję ale żaden nie potrafi dość treściwie odpowiedzieć. Będę drążył dalej i starał się dowiedzieć jak najwięcej. Obiecuję podzielić się co ciekawszymi opiniami.
A tak na marginesie: większość mechaników w Zgorzelcu nawet nie podłącza podczas badań technicznych analizatora spalin a na moją prośbę uśmiechają się ironicznie i pytają "po co". Odpowiadam "dla własnej satysfakcji" i w pomiarze mam prawie same "zera". Takiemu jednemu jak szczęka opadła to trudno było podnieść,bo On tylko "meśki" i "beemki" oglądał co czarno kopciły i myślał, że to norma.

<OT>
Kryspin
Nie bądź tak wojowniczo nastawiony bo niekoniecznie jest tak jak myślisz:
- śmieci segregujemy, a te barany z Transformersów to do jednego wora,
- na LPG nie przerobię bo mnie nie stać na walkę z gazownikami w Zgorzeleckich warsztatach, kolega ma już ich potąd "ocenzurowano",
- auto myję w minimalnej ilości wody lub na myjni,
- na codzień i na zakupy mam Peugeot'a 106 jednolitrowego ze sprawnym katalizatorem co pali 5,2 l/100km,
- kartki drukuję czy zapisuję szczelnie z obu stron,
- etceterę też miałem ale nie pamiętam czy aby nie posegregowałem... ;)
A tak na poważnie... Skoro katalizator jest częścią projektu auta to producent umieścił go w układzie nie bez przyczyny. Szanujemy japończyków za ich auta, czemu nie szanujemy ich pomysłów.
</OT>

Pozdrawiam serdecznie
TaTaR

P.S. Wszystkich urażonych przepraszam, ale forum to miejsce do wyrażania swoich opinii.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: topol w 23 Sierpnia 2006, 07:47:52
A co z milionami aut jeżdzącymi z katem już dawno niesprawnym często zabitym przez co spalają więcej w złych proporcjach, nie mają właściwych parametrów pracy?? Przecież bardziej zatruwają środowisko niż te bez kata. A nikt tego nie wymienia?? Ale auto z katalizatorem jest!

Gdy poruszając się po mieście widzę te wszystkie kosmicznie fajne autobusy puszczające za sobą czarne gigantyczne bąki, auta z silnikami diesla - także te nowe świeżo wyprowadzone z fabryki, czy to co zalewamy na "dziwnych" stacjach zamiast ON zalewamy drewnochron + olej smarny lub OO odbarwiony kwasem to jakoś przestaje mnie obchodzić czy moje auto będzie śmigać z katem czy bez. Osobiście mam auta z LPG i bez kata.

No dobrze to skoro mamy tu takich zwolenników ekologicznego podejścia do życia to mam następujące pytania
- dlaczego nie przerabiacie swoich alut na LPG którego spalanie daje znacznie mniej szkodliwych substancji niż spalanie pb
- czy segregujecie śmiecie
- czy myjecie auta tylko w myjniach
- czemu macie auta 1,6 czy np. 2,0 a nie 1,0 - przecież spalają mniej paliwa są bardziej przyjazdne środowisku
- dlaczego wyrzucacie kartki, które można zapisać jeszcze po drugiej stronie
- etc, etc

Drogi Kryspinie,
Jak można zauważyć w moim podpisie mam autko na LPG, poprzednie też takie było a ekologia też była pewnym argumentem - chociaż uczciwie powiem nie decydującym dla mnie, ale dla mojej żony tak.
Śmieci segreguję, auto myję w myjni, na podwórku to ewentualnie opłuczę samą wodą, mam samochód z silnikiem 1,8 ponieważ mniejszego nie ma w tym modelu, a Matiz nie sprawdzał się w dojazdach rzędy 80 - 90 km w jedną stronę - chociaż znowu uczciwie mówiąc mamy zamiar kupić żonie Toyotę RAV4, ponieważ mieszkamy na wsi a mój samochód ma ponadprzeciętnie kiepskie własności terenowe, więc na zimę musi być samochód, który będzie mógł przejechać do szosy czy przez zaspy - na kartkach częściowo mnie złapałeś, czasami mam ich tyle, że nie przerobię w rozsądnym czasie, a czasami nie mogę ich wykorzystać ponownie, etc, etc....

Pozdrawiam.

A co z milionami aut jeżdzącymi z katem już dawno niesprawnym często zabitym przez co spalają więcej w złych proporcjach, nie mają właściwych parametrów pracy?? Przecież bardziej zatruwają środowisko niż te bez kata. A nikt tego nie wymienia?? Ale auto z katalizatorem jest!

Gdy poruszając się po mieście widzę te wszystkie kosmicznie fajne autobusy puszczające za sobą czarne gigantyczne bąki, auta z silnikami diesla - także te nowe świeżo wyprowadzone z fabryki, czy to co zalewamy na "dziwnych" stacjach zamiast ON zalewamy drewnochron + olej smarny lub OO odbarwiony kwasem to jakoś przestaje mnie obchodzić czy moje auto będzie śmigać z katem czy bez. Osobiście mam auta z LPG i bez kata.

Ponownie drogi Kryspinie,
Właśnie o tym pisałem, katalizator musi być sprawny, żeby można było uznać samochód za sprawny technicznie! Taki samochód nie powinien przejść przez badanie techniczne!
A co co diesli, cóż, tam też wprowadzają katalizatory.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 23 Sierpnia 2006, 08:28:01
Panowie nie jestem wojowniczo nastawiony ale życie to wielki kompromis i czasami (w szczególności w dzikim kraju pt. Polska trzeba granice rozsądku wyznaczyć samemu) już piszę o co mi chodzi.
Przerobiłem auto na LPG niestety z tytułu kosztów i stety dla środowiska. Wyników z analizy spalin przytoczyć nie mogę bo nie pamiętm. Zdecydowałem się na wycięcie katalizatora bo spaliny na LPG bez kata są i tak dużo mniej szkodliwe i tksyczne niż w aucie z Pb z katalizatorem. A skoro jeźdzę na LPG i ponoszę z tego tytułu niedogodności to czemu mam mieś kat skoro i tak niszczę środowisko mniej niż niejeden dumny posiadacz katalizatora w aucie na Pb.
Sam robiłem sobie tzn swojej carinie analizy spalin gdy pracowałem w ASO Opla. Robiłem takie analizy równierz gdy miałem rozregulowane zawory i po regulacji. I co ciekawe znacznie bardziej na złe parametry spalania wpływały żle ustawione zawory niż wycięcie katalizatora (mówię o parametrach na Pb - na LPG nie robiłem porównania) Podsumowując to brawo dla topola i jego żony za posiadanie LPG, ale s tymi kartkami nieładnie ;), bravo dla TaTaR-a za ekologiczne podejście do życia i dla MaLy_RaDeK za baczne obserwowanie polskiego przymrużenia oka ;D ;D

A powracając do strony technicznej po wycięciu katalizatora.
U mnie szczególnie w pierwszej carinie po wycięciu katalizatora zuważyłem:
- wzrost V-max
- znacznie polepszenie przyśpieszenia zwłaszcza na 3 biegu było to wyczuwalne
- w drugiej carinie obecnej po wyjęciu kata różnice nie były aż tak wilkie

Z innych technicznych spraw:
w carinach sprzed FL w 115 konnych silnikach był długi środkowy tłumik - po wyjęciu kata hałas bez zmian
w cari po FL w 107 konnych był którtki śrofkowy tłumik - po wyjęciu brzęczy niemiło

PS. Co do diesli to hmmm proponuję porównać sobie skład spalin silnika TDI z PB z odpowiednich lat... jak to było w reklamie toyoty "najczystszy w swojej klasie"
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: topol w 24 Sierpnia 2006, 13:33:38
Podsumowując to brawo dla topola i jego żony za posiadanie LPG, ale s tymi kartkami nieładnie ;), bravo dla TaTaR-a za ekologiczne podejście do życia i dla MaLy_RaDeK za baczne obserwowanie polskiego przymrużenia oka ;D ;D

Rozczaruję Cię Kryspinie,
ale autko mojej żony (Matiz) nie ma gazu a planowana RAV4 też go mieć raczej nie będzie. Powody są dwa - za mało jeździ, Matiz od nowości przejechał 22 tys. km (2003 rocznik) - a drugi to że nie bardzo jest gdzie - za mały samochód  ;) ....

A wracając do meritum, mnie przekonuje Jacek Chojnacki, a do szału doprowadza motywacja - chcę zyskać parę koni oraz - katalizator i tak nie działa to go wyciąłem.

Nie znoszę bezmyślnego tjóninkó po polsku - zapastowane tylne lampy, worki na śmieci na szybach oraz pierdząca rura wydechowa o śednicy co najmniej rynny.....
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: Admin w 24 Sierpnia 2006, 13:50:41

A wracając do meritum, mnie przekonuje Jacek Chojnacki, a do szału doprowadza motywacja - chcę zyskać parę koni oraz - katalizator i tak nie działa to go wyciąłem.
Chojnacki ma racje ale tak jak pisałem w silnikach projektowanych z uwglednieniem kata a nie tam gdzie był dokładany do zmieniły sie przepisy o emisji spalin. Tam psuły osiagi i nic sie na to nie poradzi, można go albo wywalić albo zastosować kata sportowego.

Nie znoszę bezmyślnego tjóninkó po polsku - zapastowane tylne lampy, worki na śmieci na szybach oraz pierdząca rura wydechowa o śednicy co najmniej rynny.....
Wiesz co troszke przesadzasz i zapewne mozesz w ten sposób urazić kilka osób z tego forum a napewno mnie.
1) zaspawac tylne lampy można oczywiscie zakładają ze robisz to po to zeby zamontowac tam inne czyli zachowujesz bezpieczeństwo swoje i innych
2) Worki na smieci - przeginasz kolego i to ostro
3) pierdząca rura - znam kilka samochów które maja tak w standardzie i jakoś jest ok to samo tyczy sie motocykli. Jeśli ma to odpowiednik w mocy to czemu nie.
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: TaTaR w 24 Sierpnia 2006, 22:07:20
Witam!

Admin, topolowi chodzi o zapastowane a nie zaspawane.

Pozdrawiam
TaTaR


Tytuł: Odp: Wycięty katalizator
Wiadomość wysłana przez: topol w 28 Sierpnia 2006, 11:34:10

A wracając do meritum, mnie przekonuje Jacek Chojnacki, a do szału doprowadza motywacja - chcę zyskać parę koni oraz - katalizator i tak nie działa to go wyciąłem.
Chojnacki ma racje ale tak jak pisałem w silnikach projektowanych z uwglednieniem kata a nie tam gdzie był dokładany do zmieniły sie przepisy o emisji spalin. Tam psuły osiagi i nic sie na to nie poradzi, można go albo wywalić albo zastosować kata sportowego.

Nie znoszę bezmyślnego tjóninkó po polsku - zapastowane tylne lampy, worki na śmieci na szybach oraz pierdząca rura wydechowa o śednicy co najmniej rynny.....
Wiesz co troszke przesadzasz i zapewne mozesz w ten sposób urazić kilka osób z tego forum a napewno mnie.
1) zaspawac tylne lampy można oczywiscie zakładają ze robisz to po to zeby zamontowac tam inne czyli zachowujesz bezpieczeństwo swoje i innych
2) Worki na smieci - przeginasz kolego i to ostro
3) pierdząca rura - znam kilka samochów które maja tak w standardzie i jakoś jest ok to samo tyczy sie motocykli. Jeśli ma to odpowiednik w mocy to czemu nie.


Drogi kolego,
nie mam zamiaru nikogo urażać, pisząćo workach na śmieci na szybach mam na myśli ohydną czarną folię (obowiązkowo) z purchlami niedoklejenia (najczęściej) - nie zauważyłeś nigdy takiego zjawiska? Do tego REGUŁĄ jest właśnie taka rura wydechowa - jak rynna i pierdząca obrzydliwie i GŁOŚNO. A cały samochód obklejony różnymi wyrobami spojleropodobnymi i poklejonu szpachlą i naklejkami.... Celowo także użyłem słowa "zapastowane" - ponieważ nie są to części z homologacją tylko zamalowane farbą!
Absolutnie nie mam nic przeciwko rozsądnemu tuningowi, przeprowadzonemu z głową i za pomocą HOMOLOGOWANYCH częsci. Lampy tylne przyciemnione fabrycznie występowały choćby w Carinie do FL.... W moim akrualnym autko klosz na światląch pozycyjnych i wstecznego biegu są także przyciemnione.
Natomiast nie cierpię polskiego tjóninkó!!!
Tytuł: Odp: Wycięty katalizator (F)
Wiadomość wysłana przez: robertroo w 28 Listopada 2008, 14:49:08
LPG - Liquefied Petroleum Gas - czyli odpad powstajacy z ropy przy produkcji benzyny, ON i innych takich. Czyli biorac pod uwage wiecej aspektow to LPG wcale nie jest taki ekologiczny.
Zgadzam sie calkowicie z Kryspinem ze na LPG nie ma roznicy czy jest katalizator czy nie. Jak jest to na benzynce sa lepsze wyniki (ale kto jezdzi na Pb majac gaz?). Jazda ze zniszczonym katalizatorem moze powodowac zatkanie wydechu (jak sie rozleci i kawalki z niego poleca dalej w wydech) co prowadzi do spalania wiekszych dawek paliwa (czyli wieksze zanieczyszczenie srodowiska) i zniszczenia silnika (wieksze obciazenie - na wolnych i szybkich obrotach). Wiec jak zaczyna dzwonic w katalizatorze to lepiej natychmiast to naprawic (czy wspawac zamiennik, czy strumienice) bo mozna miec wieksze problemy na wymianie silnika konczac.
Ja mam osobiscie strumienice bo kat sie rozlecialw drobny mak i jest OK
no i tyle
Pozdro