Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Meriva w 16 Marca 2022, 18:28:09
-
Witam
Korzysta ktoś z was ? Obecnie chyba tylko Stag oferuje instalacje lpg z gwarancja na naprawę silnika ( pula 20 tys pomniejszona o naprawy ). W zasadzie jest to dodatkowe ubezpieczenie w zewnetrznej firmie. Na uber i taxi spotyka się wiele corolli .
-
Gaz powyżej 4zl za litr a będzie jeszcze drożej. Opłacalność montażu LPG w hybrydzie nawet w przypadku taxi stoi pod znakiem zapytania.
-
Opłacalność montażu instalacji gazowej obecnie jest wyższa niż wcześniej. Przy kalkulacji opłacalności bardziej liczy się różnica ceny pomiędzy gazem niż benzyną (a ta obecnie jest rekordowo duża) niż sama cena gazu.
Co do samego montażu ja zdecydowałem się zrezygnować z gwarancji na układ napędowy i zamontować gaz.
-
Może porozmawiaj z dostawcami gazu LPG do ogrzewania domów co się dzieje na rynku i jakie są prognozy, to ten sam gaz tylko inaczej opodatkowany. Co do różnicy cen LPG vs Pb to dziś na stacji było 4.07 do 6.79, o jakim rekordzie mowa? Chyba drożyzny LPG.
-
Jeśli mowa o prognozach cen to zgodzę się że jest to ryzyko. Koszt instalacji nie zwraca się w 5 minut. Możemy tylko trzymać kciuki że nie będzie tak źle :)
-
Zgadzam się z Paweł_Gdańsk. Istotna jest różnica w cenie, a nie sama cena. To właśnie różnica w cenie powoduje zwrot z inwestycji, a później wielkość oszczędności. A według moich obserwacji różnica pomiędzy ceną benzyny a LPG od dawna wynosi w granicach 2,70 zł.
Ja zamontowałem gaz po 1,5 roku (ZENIT - taki jak używa korporacja TAXI w Radomiu, a ich auta, z tym silnikiem, zrobiły już setki tysięcy na gazie) i nie żałuję. Zostało mi jeszcze 10 miesięcy gwarancji na auto.
-
W przypadku hybrydy spalającej 5 litrów Pb (ok.34zl/100km) spalanie gazu wyniesie z uwzględnieniem dodatkowego spalania benzyny 7 litrów LPG (ok.28zl/100km). Załóżmy przebieg miesięczny 4 tys.km co daje oszczędność 240zl. Moim zdaniem gra nie warta świeczki.
-
Odniosłem się do opłacalności montażu LPG w kontekście rosnącej ceny gazu. Co do polemiki ile komuś spala gazu, ile benzyny, gdzie i jak jeździ - to już tak indywidualna sprawa, że ciężko o uogólnione kalkulacje. Z mojej obserwacji wynika że zwolennikom LPG zawsze wychodzi ten biznes na "+" a przeciwnikom na "-".
Moja instalacja to Landi Renzo. Koszt 3 tys zł. Przy mojej jeździe wychodzi na "+" :)
-
Nie jestem przeciwnikiem LPG. Moje poprzednie auta miały LPG. Obecna hybryda niestety nie bo leasingodawca no wyrażał zgody na montaż. Kiedy leasing się skończył przyszedł lockdown i raz że mniej jeździłem to cena Pb mocno spadła. Po wybuchu wojny zacząłem myśleć o zainstalowaniu LPG ale po rozmowie ze sprzedawcą LPG na temat sytuacji na rynku odpuściłem temat.
-
Zawsze decydujące jest nie ile kto jeździ a ile przejedzie tym samochodem po zamontowaniu gazu.
Nawet przyjmując oszczędność 240zł na 4 tyś przebiegu to nam daje zwrot całkowity instalacji po 40-50tysiach. (a w zasadzie to gazownicy i ci co używają określają zwrot kosztu instalacji w hybrydzie na 20-30tyś kilometrów).
Ja mam lpg bo po pierwsze ekonomia (jeśli ktoś zamierza jeździć kolejne 100tys tym samochodem po założeniu lpg) po drugie zasięg zwiększony o kolejne 500km bez tankowania, po trzecie ekologia.
Minusem dla mnie to jedynie mniejszy o tą butle bagażnik (i to nieważne czy się mieści w miejsce koła czy nie - zajęta przestrzeń jest zajętą)
-
Nie jestem przeciwnikiem LPG. Moje poprzednie auta miały LPG. Obecna hybryda niestety nie bo leasingodawca no wyrażał zgody na montaż. Kiedy leasing się skończył przyszedł lockdown i raz że mniej jeździłem to cena Pb mocno spadła. Po wybuchu wojny zacząłem myśleć o zainstalowaniu LPG ale po rozmowie ze sprzedawcą LPG na temat sytuacji na rynku odpuściłem temat.
Ty teoretyzujesz ,ja napiszę z praktyki
Spalanie PB 4.5 L + 6.79 = 30.5 zł
Spalanie LPG 5.5 x 3.69 = 20.3 zł
+ Benzyna ( przy temperaturze w okolicach 0*C przełączenie następuje po około 1 km -30*C płyn chłodniczy ) więc jest to ilość raz na 10 zbiorników gazu - 5l PB . W zaokrągleniu oszczędzamy na każdym 100 km 9 zł , na 10 tys 900 zł w kieszeni . Przy 30 tys następuje zwrot kosztu instalacji ( jeżdżę prywatnie - 30 -35 tys km ) potem już" zarabiamy ". Pamiętaj, że gazu nie motuje się bo gaz jest tani. LPG się montuje z powodu wysokiej ceny benzyny. Tendencja jest wzrostowa , ale równo idzie benzyna vs gaz także będzie wszystko równo drożeć , lub równo tanieć. Jeśli napiszesz , że trzeba dużo jeździć aby się to zwróciło i nie opłaca się montować jak ktoś mało jeździ ... Jak ktoś mało jeździ to nie opłaca się aby kupował hybrydę za różnice pomiędzy 1.2t , 1.5 , 1.6 vs hybryda zostanie mu na kilka lat paliwa AMEN . Sprzedawcy gazu będą piepr*yć kocopoły aby ci teraz wcisnąć LPG za 2.6 zł do zbiornika przy domu ( również mi próbowali wcisnąć
) . Analogiczna sytuacja jak była w 2 dzień wojny - strach generuje zyski ... Jak wyrówna się podaż z popytem sytuacja się unormuje
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Uczciwie obliczając należy jeszcze dodać koszt przeglądów technicznych. W ciągu 5 lat zamiast 2x100 zł trzeba zapłacić 5x160 zł więc 600 zł więcej.
-
Uczciwie obliczając należy jeszcze dodać koszt przeglądów technicznych. W ciągu 5 lat zamiast 2x100 zł trzeba zapłacić 5x160 zł więc 600 zł więcej.
Zgadza się + przeglądy instalacji. Ja patrzę na instalację też w inny sposób trochę - mamy podwójny zasięg . W wakacje planuje do Rzymu na strzała dojechać dzięki temu ;)
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Tak, ja ogólnie lubię instalację gazową (oprócz oszczędności) z tego powodu że mam 2 paliwa i nigdy nie martwię się o rezerwę - zawsze jest benzyna.
Druga sprawa to zauważyłem w trasie że hybrydy zawsze jadą wolno :) Może wynika to z faktu że widząc w mieście spalanie 5 l kierowcy ciężko jest zaakceptować 7,5 l przy 140 km/h. Ja niestety nie lubię wlec się wolno i patrzeć na średnie spalanie.
W dieslu nie ma takiego problemu, tam spalanie nie wzrasta tak gwałtownie. W Mondeo przy jeździe 150 km/h miałem spalanie 6l/100 a jazda wolna to 5l.
-
Tak, ja ogólnie lubię instalację gazową (oprócz oszczędności) z tego powodu że mam 2 paliwa i nigdy nie martwię się o rezerwę - zawsze jest benzyna.
Druga sprawa to zauważyłem w trasie że hybrydy zawsze jadą wolno :) Może wynika to z faktu że widząc w mieście spalanie 5 l kierowcy ciężko jest zaakceptować 7,5 l przy 140 km/h. Ja niestety nie lubię wlec się wolno i patrzeć na średnie spalanie.
W dieslu nie ma takiego problemu, tam spalanie nie wzrasta tak gwałtownie. W Mondeo przy jeździe 150 km/h miałem spalanie 6l/100 a jazda wolna to 5l.
Ja poprzednim autem jeździłem na zasadzie but but i spalanie było jak szalone . Teraz staram się jechać dynamicznie, równo , bez nagłych szarpnięć etc. Hybryda mnie nauczyła , że to daje duże oszczędności . Na trasie Śląsk - trójmiasto zajechałem 15 minut później za połowę kosztów ,a co najważniejsze byłem podczas jazdy taki wyluzowany , że wysiadłem wypoczęty i mogłem od razu cieszyć się urlopem :)
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Czy ktos montwał na gwarancji w swoim aucie zaraz po zakupie
-
Tak, ja montowałem, co prawda w Suzuki Swace.
-
Ja zamontowałem LPG na gwarancji. Zrobiłem to przez serwis Toyota i nie straciłem gwarancji ..
-
Witam, dobijam do 8 tys przebiegu na gazie. Podzielę się pomiarami :)
Po montażu instalacji zatankowałem benzynę do pełna, obecnie mam nieco poniżej połowy zbiornika.
Prawdopodobnie będę robił przegląd gazu/tankowanie benzyny do pełna co 10 tys km. A jak u Was wygląda zużycie benzyny?
Jeśli chodzi o zużycie gazu - minimum jakie uzyskałem to 5,23 / 100km i było to w trasie przy prędkości 100 km/h.
Max uzyskałem 7,23 również w trasie, ale była to jazda obciążonym autem z prędkością autostradową.
Miasto to spalanie około 6-6,5 choć z pewnością wtedy też częściej uruchamiam auto i nie bez znaczenia jest spalanie benzyny.
Poza tym instalacja bezobsługowa, w zbiornik zawsze wchodzi 47 litrów, nic się nie zepsuło :)
-
Witam, dobijam do 8 tys przebiegu na gazie. Podzielę się pomiarami :)
Po montażu instalacji zatankowałem benzynę do pełna, obecnie mam nieco poniżej połowy zbiornika.
Prawdopodobnie będę robił przegląd gazu/tankowanie benzyny do pełna co 10 tys km. A jak u Was wygląda zużycie benzyny?
Jeśli chodzi o zużycie gazu - minimum jakie uzyskałem to 5,23 / 100km i było to w trasie przy prędkości 100 km/h.
Max uzyskałem 7,23 również w trasie, ale była to jazda obciążonym autem z prędkością autostradową.
Miasto to spalanie około 6-6,5 choć z pewnością wtedy też częściej uruchamiam auto i nie bez znaczenia jest spalanie benzyny.
Poza tym instalacja bezobsługowa, w zbiornik zawsze wchodzi 47 litrów, nic się nie zepsuło :)
Z cielawosci jak masz zalozone wtryski od gazu . Poziomo? Czy delikatnie ze skosem ?
Pomimo że uzytkuje auta z gazem blisko 15 lat , uszylszalem tyko raz , aby najlepiej montowac je pionowo. Tak aby caly syf sciekał do komory spalania .Na logike jest to raczej korzystne . U siebie fabrycznie mam MEDy 80 tys na gazie ( korekta 5-10%) . 7 tys na benzynie . Instalacja z 2014 Oplowska .
-
Kolego Twoje pytania przekraczają moją wiedzę na ten temat :)
Dodam tylko że jeśli chodzi o sam wybór instalacji (Landirenzo) to nie dokonałem go sam - oddałem auto do gazowników, u których od 17 lat nie miałem problemu i to oni decydowali o wszystkich komponentach.
Przy okazji wizyty u mechanika specjalizującego się w Toyotach/Lexusach podpytałem jak 1.8 hybryda spisuje się na gazie. Powiedział, że od wielu lat obsługuje auta taxi w takiej właśnie konfiguracji i żywotność silnika wynosi około 250-300 tys na gazie. Ma on nawet przygotowane gotowe sety dla taksówkarzy - oddają auto rano i wieczorem odbierają z wymienionym silnikiem spalinowym po kompleksowej regeneracji - koszt 7 tys.
-
Powiedz Paweł jakie to spalanie podajesz, czy to co pokazuje komputer czy rzeczywiste liczone po tankowaniu? Bo mi sie zgadza autostradowe jaki pokazuje, a rzeczywiste jest 2 litry więcej lpg.
-
Podaję spalanie wyliczone z dystrybutora. Ze spalania podawanego przez komputer pokładowy już nie korzystam, choć na początku eksploatacji wychodziło mi spalanie podawane przez komputer + 10%.
-
Cześć,
przejechałem na TAXI 220 tyś km na instalacji LPG - żadnych problemów, przegląd LPG co 25 tyś km
szczegółowo rejestruję spalanie w Excelu,
zamieszczam wykres efektów:
https://photos.app.goo.gl/BH2nzEHzSUC3R19t7
-
przejechałem na TAXI 220 tyś km na instalacji LPG - żadnych problemów, przegląd LPG co 25 tyś km
napisz proszę szczegóły instalacji: jaka, na jakich podzespołach, kto montował, itd ?
-
napisz proszę szczegóły instalacji: jaka, na jakich podzespołach, kto montował, itd ?
dorzuciłem kilka zdjęć do albumu, znajdziesz tam wszystko :)
https://photos.app.goo.gl/BH2nzEHzSUC3R19t7
-
Pytanie poza tematem . Po ilu Km zmieniłeś klocki ewentualnie tarcze ?
-
póki co 240.000 km i przy hamulcach nie grzebałem ... :grin:
do 300.000 km myślę dociągnę :cheesy:
-
Wynik imponujący trzeba przyznać. A powiedz mi jak z zaciskami? Bo czasem jest tak w przypadku hamulców, które nie są zbytnio eksploatowane, że występuje problem z zaciskami. Stąd moje pytanie.
-
To wynik niewiarygodny, a nie imponujący. Nie robić hamulców do max. 150 tys. to ok., rozumiem, ale 240???? Nie wierzę. Trzeba by zapytać kolego przmor, czy to możliwe.
-
Wiarygodny czy nie, na papierze wygląda to imponująco. W poprzednim samochodzie musiałem zmieniać komplet średnio co 40k. Ale to nie była hybryda, więc ciężko mi powiedzieć, jak to wygląda w przypadku samochodów z tym napędem.
-
Możliwe. W Auris HSD niefirmowe tanie klocki wytrzymały na przodzie 200tys.km.
-
Wynik imponujący trzeba przyznać. A powiedz mi jak z zaciskami? Bo czasem jest tak w przypadku hamulców, które nie są zbytnio eksploatowane, że występuje problem z zaciskami. Stąd moje pytanie.
Hamulce działają idealnie, zresztą tak jak wszystko inne w tym samochodzie. Jeżdżę codziennie na taryfie około 300km więc to nie jest tak, że "hamulce nie są zbytnio eksploatowane" jak to ująłeś... ja bym powiedział, że są eksploatowane regularnie tzn. codziennie ale w sposób delikatny, jeżdżę stylem można powiedzieć "eco-driving", staram się wykorzystać potencjał jaki drzemie w tej hybrydzie i to mi się jak widać udaje... widać to po znikomym zużyciu hamulców oraz po niskim spalaniu, widać też po wymianie oleju, mój mechanik twierdzi, że wylewam czysty, kompletnie niezużyty olej, wizualnie wygląda dokładnie tak samo jak ten nowy który wlewam co 15 tysi km
-
To wynik niewiarygodny, a nie imponujący. Nie robić hamulców do max. 150 tys. to ok., rozumiem, ale 240???? Nie wierzę. Trzeba by zapytać kolego przmor, czy to możliwe.
rozumiem Twój sceptycyzm, sam nie wiem czy bym uwierzył "komuś z Internetu" gdybym nie miał własnych doświadczeń... To moja pierwsza hybryda więc sam jestem niezwykle pozytywnie zaskoczony osiąganymi wynikami. Zatem niedowiarkom nie pomogę... pewnie musiałbyś mnie znać osobiście żeby tak po prostu dać wiarę... no cóż, takie życie. W każdym razie zajrzałem tu na forum żeby znaleźć instrukcję wymiany płynu chłodniczego bo będziemy przed zimą wymieniać pierwszy raz, a mój mechanik jest z ASO Renault więc Toyot nie robił i nie wiem gdzie należy spuścić płyn... no i przy okazji zobaczyłem ten wątek więc się odezwałem - a nóż komuś się przydadzą moje informacje... o ile zdecyduje przyjąć je na wiarę.. Dodam, że mój kolega z identycznym autem, podobnym przebiegiem i również TAXI zmienił już klocki i tarcze z przodu ale on ma znacznie bardziej agresywny styl jazdy czyli zwykle szybciej przyspiesza i gwałtowniej hamuje
-
Codziennie robisz po 300km? Dzień w dzień? Pracujesz po 16 godzin?
-
ja bym powiedział, że są eksploatowane regularnie
Pisząc, że nie są zbytnio eksploatowane miałem na myśli to, że jeżdżąc delikatnie w znacznej mierze za hamowanie odpowiada silnik, a dopiero w dalszej kolejności są to hamulce. Powiedz mi tylko jak z tymi zaciskami. Były rozbierane i czyszczone, czy podobnie, jak tarcze i klocki nie wymagały żadnej ingerencji?
-
Aby zatrzymać auto w miejscu klocki hamulcowe muszą się zacisnąć. Po 340tys.km hybrydą nic przy zaciskach nie było u mnie robione bo działają tak jak powinny. Problem jest za to u mnie z tylnym kołem bo ręczny nie odbija od bardzo sporadycznego jego używania.
-
przmor - napisałeś:
Problem jest za to u mnie z tylnym kołem bo ręczny nie odbija od bardzo sporadycznego jego używania.
Czy tylko z jednym kołem? Ręczny może nie odbijać z powodu zapieczonych/spiepszonych zacisków...
-
Z jednym kołem. Na badaniu technicznym diagnosta pokazywał mi że nie odbija dźwignia pociągana linką ręcznego ale dopiero jak mój mechanik się tym zajmie to okaże się gdzie jest problem.
-
Codziennie robisz po 300km? Dzień w dzień? Pracujesz po 16 godzin?
W Sierpniu mam na tą chwilę 22 dni przepracowane średnio po 8,5 godziny i 217km na dzień (średnio oczywiście oznacza, że w niektóre dni mniej a inne więcej...)
-
Pisząc, że nie są zbytnio eksploatowane miałem na myśli to, że jeżdżąc delikatnie w znacznej mierze za hamowanie odpowiada silnik, a dopiero w dalszej kolejności są to hamulce. Powiedz mi tylko jak z tymi zaciskami. Były rozbierane i czyszczone, czy podobnie, jak tarcze i klocki nie wymagały żadnej ingerencji?
nic nie grzebałem przy hamulcach, wszystko chodzi idealnie,
nie mam długich przerw - wielodniowych, nawet na wakacjach trochę auto jest użytkowane, pewnie brak przerw ma tu znaczenie
-
Aby zatrzymać auto w miejscu klocki hamulcowe muszą się zacisnąć. Po 340tys.km hybrydą nic przy zaciskach nie było u mnie robione bo działają tak jak powinny. Problem jest za to u mnie z tylnym kołem bo ręczny nie odbija od bardzo sporadycznego jego używania.
ja mam ustawiony ręczny na automatyczne działanie przy ustawieniu drążka na "P" więc wiele razy dziennie jest w użyciu - nie zastanie się więc
-
Możliwe. W Auris HSD niefirmowe tanie klocki wytrzymały na przodzie 200tys.km.
No, to teraz zdecydowanie wierzę :-) bo dotychczas czytałem, że klocki i tarcze w hybrydzie wytrzymują 120 - 150 tys., a to i tak dużo w porównaniu do niehybrydy.
sam nie wiem czy bym uwierzył "komuś z Internetu" gdybym nie miał własnych doświadczeń
Ja już wierzę bez Internetu. Kolega przmor jest dla mnie bardzo wiarygodny :-)
-
Corolla2019Hybrid1.8Kombi - ostatni Twój post w którym cytujesz mój, nie jest moim postem, a przmora.
-
@Corolla2019Hybrid1.8Kombi średnio 200 a 300km dziennie robi różnicę dlatego zapytałem. Średnia prędkość w mieście 20-25km/h a piszesz, że jeździsz przepisowo więc żeby przejechać 300km potrzeba 12-15h ciągłej jazdy bez przerw.
-
nic nie grzebałem przy hamulcach, wszystko chodzi idealnie,
nie mam długich przerw - wielodniowych, nawet na wakacjach trochę auto jest użytkowane, pewnie brak przerw ma tu znaczenie
Co prawda nie mam takich przebiegów rocznych jak Ty, ale między 20, a 40k rocznie robię. A pytałem z tego względu, że w poprzednim samochodzie musiałem wymienić komplet z tyłu ze względu na problem z zaciskami. Tarcze i klocki były w dobrym stanie, tzn widać, że nie były zbytnio wykorzystywane. Mechanik stwierdził, że hamulce z tyłu pracują rzadziej od tych z przodu dlatego warto po zimie rozebrać zaciski i je po prostu wyczyścić. U mnie z racji tego, że te zaciski nie działały, tak jak powinny, doszło do nieodwracalnych zmian w tarczach. A skoro już wymieniłem tarcze to klocki również.
Przechodząc już do sedna. Skoro eksploatacja hamulców w hybrydach jest jeszcze mniejsza, to czy nie wpływa to w jakiś sposób na zaciski. Ale skoro u was, przy takich przebiegach nic się nie dzieje, to myślę, że znam już odpowiedź.
-
Corolla2019Hybrid1.8Kombi - ostatni Twój post w którym cytujesz mój, nie jest moim postem, a przmora.
Rzeczywiście dziwna sprawa z tymi cytatami. Każdy pochodził od innego autora, niż było to zaznaczone :grin:
Edit: U mnie też cytat przypisało komuś innemu, hmm
-
W hybrydzie podczas hamowania przednie klocki nie zawsze się zaciskają ale tylne raczej zawsze bo na tylnej osi energii się nie odzyskuje.
-
W hybrydzie podczas hamowania przednie klocki nie zawsze się zaciskają ale tylne raczej zawsze bo na tylnej osi energii się nie odzyskuje.
Zasada działania układu hamulcowego jest dla mnie jasna. Zastanawia mnie natomiast z czego wynikają, aż takie różnice w sprawności hamulców hybryd vs silników np benzynowych. W zasadzie w jednym i drugim przypadku można hamować silnikiem, a przyznam, że nigdy nie udało mi się na komplecie przejechać więcej, niż 40k. Dealer mi nie odpowiedział :-)
-
Jak do kół masz podłączony silnik spalinowy to hamowanie nim jest jednostajne (chyba że będziesz biegi zmieniał), jak masz do kół podłączony silnik elektryczny to możesz sobie przez jego obciążanie modulować silę hamowania i w zasadzie nim hamować do prawie zera (oczywiście jeśli energia hamowania nie przekroczy wydajności układu elektrycznego). Dlatego jak ktoś hamuje delikatnie to używa głownie do tego silnika elektrycznego i ładuje przy okazji baterię (ale to działa tylko jak po mieście jeździsz dlatego tak w taksówkach dobrze wychodzi). Jak już jeździsz poza miastem czy po dużych górach to nie ma gdzie podziać tej energii związanej z prędkością i klocki szybciej schodzą (zwłaszcza że powyżej setki to i nie ma jak baterii opróżnić na wspomożenie napędu.)
-
Forum Toyoty bawi i uczy :cheesy:
Co do jazdy poza miastem, to wydaje mi się, że każde dłuższe delikatne dohamowanie odbywa się przy pomocy silnika. Tak przynajmniej wynika z tego co widzę na komputerze.
-
Hybrid Assistant prawdę powie co dzieje się podczas hamowania. Jadąc w trasie z prędkością powyżej możliwości napędzania auta jedynie silnikiem elektrycznym (w Auris z napędem HSD 3-ciej generacji jest to powyżej licznikowych 80km/h) poziom naładowania baterii utrzymywany jest w okolicach 60% po to aby zostawić bufor 20% na hamowanie a z drugiej strony 20% na wspomaganie silnika spalinowego podczas przyspieszania. Takie są moje obserwacje z jazdy z HA.
-
...przyznam, że nigdy nie udało mi się na komplecie przejechać więcej, niż 40k.
Salonowym Nissanem Almerą z 1999r (produkcja japońska) zrobiłem 120kkm na OEM klockach, czyli dało się, ale wtedy to była inna technologia i skład. 40kkm to nawet na dzisiejsze czasy bardzo słaby wynik, no chyba że tylko miasto, przy ciężkim aucie i ciężkiej nodze.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
40kkm to nawet na dzisiejsze czasy bardzo słaby wynik
Jeżdżę stosunkowo spokojnie. Nie mam zbyt ciężkiej nogi, a jeśli chodzi o hamowanie to wydaje mi się, że częściej zdarzało mi się wytracać prędkość silnikiem, niż pedałem hamulca. Może właśnie dlatego zaciski dostawały w (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif). Tak jak pisałem wcześniej, kiedy wyczuwałem, że hamulce pracują gorzej niż powinny to okazywało się, że winne były zaciski. Zakładam, że gdyby nie to, komplet hamulców wytrzymałby dłużej. Wymieniałem tylko dlatego, że zaciski wyrządzały szkody na tarczach i klockach. Może akurat miałem pecha, ale po każdej zimie, a zimą jeżdżę nie mniej niż latem, był z tymi zaciskami problem.
-
Ktoś się orientuje jak to jest z tymi elektrycznymi hamulcami postojowymi? Dziś po kilku deszczowych dniach wsiadłem do samochodu i po puszczeniu hamulca, ku mojemu zdziwieniu, samochód zamiast pełzać stał w miejscu. Dopiero dodanie gazu spowodowało nazwijmy to "zerwanie" hamulca. Potem przez kilka kilometrów przy każdym hamowaniu z tyłu wydobywał się odgłos jakby trzasków. Zastanawiam się po prostu jak to z nimi jest skoro deszcz im szkodzi, to co będzie kiedy przyjdą mrozy?
-
Spokojnie bez paniki.
To tylko korozja tarcz a dokładnie jej roboczej części sprawia że klocki jeszcze lekko trzymają tarcze.
To normalne zwłaszcza jak tarcze przed postojem były mokre.
Wystarczy ruszyć to puszczą a kilka hamowań i tarcze się oczyszczą.
-
Spokojnie bez paniki.
To tylko korozja tarcz a dokładnie jej roboczej części sprawia że klocki jeszcze lekko trzymają tarcze.
To normalne zwłaszcza jak tarcze przed postojem były mokre.
Wystarczy ruszyć to puszczą a kilka hamowań i tarcze się oczyszczą.
Źle zadałem pytanie. O tym, że mam do czynienia z korozją wiedziałem, bo widziałem w jakim były stanie, gdy wsiadałem do auta. Bardziej zaskoczył mnie fakt, jak długo musiałem hamować, żeby tarcze się oczyściły. W poprzednim samochodzie wystarczyło jedno dohamowanie i był spokój. A odnośnie tego odgłosu, o którym pisałem, to w Hondzie taki odgłos świadczył o tym, że zaciski szlag trafił i przyznam, że trochę mnie to wybiło, bo gdyby zaciski szlag trafił po 4h to bym przebił rekord z Hondy.
-
Podczas hamowania na nie doładowanej baterii korzystasz z 2 układów aby zwolnić - układ odzyskiwania energii + układ hamulcowy . Dlatego potrzebujesz więcej czasu aby oczyścić tarcze z rdzawego nalotu .
Co do zużycia klocków tarcz - wszystko zależy od stylu jazdy . Jeśli na ekonomizerze wskazówka w lewo nie jest zapełniona to nie korzystacie z układu hamulcowego wcale .
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Witajcie
Pozwolę sobie trochę odświeżyć temat:
czy są osoby, które zainstalowały do swojej hybrydki LPGu instalatora z woj. śląskiego lub małopolskiego lub ewentualnie w Energy Gaz Polska w Warszawie? Interesuje mnie gdzie, na jakich podzespołach zostało to zmontowane oraz oczywiście czy polecacie?
Rozważam montaż, mam już kilku instalatorów na oku, ale mimo wszystko Wasze opinie też mi pomogą.
Z góry dzięki za treściwe odpowiedzi na temat
-
Na początek polecam temat https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,50459.0.html.
Jak chcesz lpg to zapoznaj się z forum lpg, dużo się dowiesz i nie wtopisz.
W kilku autach montowałem w AUTOGAZ Bolęcin Damian Piekarczyk, zawsze fachowo zrobione.
Ale terminy były 2-3 m-ce.
-
Kuba dziękuję - termin nie ma znaczenia, ważne żeby było wykonane zgodnie ze sztuką bez żadnych półśrodków i oszczędności
-
ważne żeby było wykonane zgodnie ze sztuką bez żadnych półśrodków i oszczędności
A ja Ci powiem tak. Na LPG zrobiłem pewnie około 1mln km.gazuje wszystkie auta dd, znam większość warsztatów od montażu w swojej okolicy + korzystałem z tych które były polecane na forum LPG a na tą chwilę nie poleciłbym bym Ci żadnego. Do tego szykuje sobie auto turbo i sam nie wiem gdzie pojadę.
Zasada jest jedna jest dobrze do momentu kiedy jest dobrze :-)
-
ważne żeby było wykonane zgodnie ze sztuką bez żadnych półśrodków i oszczędności
A ja Ci powiem tak. Na LPG zrobiłem pewnie około 1mln km.gazuje wszystkie auta dd, znam większość warsztatów od montażu w swojej okolicy + korzystałem z tych które były polecane na forum LPG a na tą chwilę nie poleciłbym bym Ci żadnego. Do tego szykuje sobie auto turbo i sam nie wiem gdzie pojadę.
Zasada jest jedna jest dobrze do momentu kiedy jest dobrze :-)
Co wnosisz do tematu? Nie polecasz żadnego to po co piszesz?
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Co wnosisz do tematu? Nie polecasz żadnego to po co piszesz
Zanim zadasz pytanie to pomyśl... Skoro użytkownik LPG który ma za sobą monterów LPG różnej maści + takich które były polecane chociażby na forum LPG i był problem to oznacza ostrożność a na 100% brak zaufania dov rozwiązań polecanych w necie.
Jeżeli chcemy konkretów to trzeba podać zestaw komponentów+ instalatora co chyba jest największym wyzwaniem.
-
To jest oczywiste że trzeba znaleźć gazownika fachowego, takiego który potrafi dobrać elementy instalacji. A nie opierać się na zestawach z internetu.
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Zasada jest jedna jest dobrze do momentu kiedy jest dobrze :-)
A jak jest źle tzn. że nie jest dobrze. Uwielbiam takie złote myśli.
Nobel czeka, tylko jeszcze nie wiem z jakiej kategorii.
-
To jest oczywiste że trzeba znaleźć gazownika fachowego, takiego który potrafi dobrać elementy instalacji. A nie opierać się na zestawach z internetu.
No widzisz i tu się robi zagadnienie podobne do tematu olejowego. Chyba wiesz jak te dyskusje wyglądają ? :grin:
Chociaż tematy olejowe kończą się na oleju a komponenty lpg to jedna połowa a instalator druga połowa.
Nobel czeka
Mi się podoba Noble m15 jeżeli chodzi o motoryzację :grin:
-
Fachowy instalator to podstawa. Nawet z przeciętnych elementów zrobi dobrze. Paprok z najlepszych komponentów spartoli.
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Fachowy instalator to podstawa. Nawet z przeciętnych elementów zrobi dobrz
i na propozycję takowych z moich okolic oczekuję nadal ... :)
-
Wszechwiedzący już się wypowiedział więc wszystko wiesz :).
Tak jak Ci napisałem na forum lpg znajdziesz wszystko. Poczytaj opinie o gaziarzach i jak się zachowywali jak było coś nie tak i sam wyrobisz sobie zdanie.
Damian jest drogi ale ma pojęcie. Chciałem to założył Prins’a (auto zrobiło na nim 300tys. bez najmniejszych problemów). Innym razem Stag’a i też było dobrze. W Jazzie był problem, nie chował głowy w piasek tylko próbował pomóc. Finalnie problemem okazały się cewki więc nie jego wina.
Montaż robi na takim poziomie, że każdy mechanik który oglądał auto był w szoku.
Jest jedno ale… ostatnio gazowałem auto 7 lat temu :).
Przy dzisiejszej technologii i skomplikowaniu silników ja osobiście nie widzę ekonomicznego sensu montażu gazu.
Ale Twoje auto i Twój wybór.
-
Przy dzisiejszej technologii i skomplikowaniu silników ja osobiście nie widzę ekonomicznego sensu montażu gazu.
Ale Twoje auto i Twój wybór.
Przecież silniki 1.8 w automacie toyoty z pośrednim wtryskiem słyną z prostoty budowy. Brak intercoolara, turbiny, sprzęgla , dwumasy, rozrusznika, mnóstwa innych osprzętów.
Założyleś w swoich samochodach 3 razy instalacje i nie widzisz sensu ?
Luźno licząc na 300 tys km masz 42 tys zł zysku na paliwie.
To nie ekonomiczne?
-
Wszechwiedzący już się wypowiedział więc wszystko wiesz :).
A więc nasz Kubusiu, niech autor zapytania sam podejmie decyzję.
KeriM36 musisz sam podjąć decyzję ja Ci napiszę jak to widzę od swojej strony. Nie ma pewnego warsztatu, możesz uzgodnić składowe instalki, możesz zapytać jak to będzie strojone (ilu gazowników tyle filozofii) ale nie masz wpływu co będzie dalej czyli co jak się zepsuje instalka. Teoretycznie usłyszysz odpowiedź "naprawimy". W praktyce jest jedna wielka spychologia, to wina auta, to wina mechanika, to wina gazu a Ty jeździsz jak ten palant od warsztatu do warsztatu.
Konkrety:
Masz tu polecenie naszego Kubusia, takich poleceń tego warsztatu znajdziesz mnóstwo no bo każdy przejechał xx km.i było ok.
A ja Ci wkleję z innego forum Pana który już miał przyjemność spróbować zasady "jak jest dobrze to jest dobrze jak jest źle to..?" z której przyjaciel forumowy Pireus śmiał się.
Kubuś polecał a tu :
Cyt. "akieś 30mc temu założyłem gaz do mojej Madzi (stag300+ wtryskiwacze Hanna 2000,reduktor Magic 3)
Przez 23mc nie odczułem nawet że mam gaz. Przejechałem w tym czasie 35tyś i zaczęły się problemy, szarpanie(tylko na gazie) przy redukcji z np. 4na3ke lub 3ki na 2ke i przymuleniu silnika poniżej 2000 obrotów ewent. wyjazdu pod górę lub na skrzyżowaniu. Telefon do gazownika on że to normalne trzeba wymienić świece ,zmieniłem na NGK według katalogu ITR5F13 (co ciekawe miałem ITR6F13,według katalogu do mazdy 5)pomogło na parę dni gazownik twierdził że trzeba wymienić kable,kupiłem na allegro NGK przy wymianie stwierdził że to na pewno kable gdyż puszczają iskrę gdzieś bokiem i nawet widać na świecy że jest okopcona,pomogło na tydzień. Na co Gazownik że miał już taki przypadek w Fordzie Mondeo że podobno to ten sam silnik i że gdy wymienił cewkę zapłonową to jak ręką odjoł, nie mogliśmy nigdzie znaleźć cewki do tego modelu tylko aso cena 1700zl!!! stwierdził że to nie ma sensu i że spróbował by z reduktorem gdyż jest to felerny model który przepuszcza (wymieniłem na Silver koszt przeszło 400zł ) nic to nie dało , więc gazownik powrócił do poprzedniego pomysłu czyli cewka i żebym kupił na szrocie . Po 2tyg. dzwonie że mam cewkę i możemy ją wymienić a on że nie ma czasu do polowy maja żebym sobie podjechał do byle mechanik że mi wymieni (po prostu mnie zlał kase za montaż wzioł gwarancja się skończyła,a ty się bujaj dalej z usterką ogolnie gościa nie polecam AUTO GAZ BOLĘCIN -DAMIAN PIEKARCZYK zlewające podejście do klienta jak coś mówi to jak by pozjadał wszystkie rozumy,ale chyba się troch pogubił wpakowałem przeszło 1000zl a on mi z tekstem że najlepiej chciało by się jeździć bez dokładania do samochodu!!! gościa mi polecili na Lpg-forum ALE JA ZDECYDOWANIE NIE POLECAM JEZDZILEM ZA KAŻDYM RAZEM PO 80KM DO NIEGO!! "
Nadmienię Ci że nie znam tego warsztatu ale możesz być pewny że to dotyczy większości "specjalistów" od lpg. Wielkie gadanie tylko jak jest źle to bajka się kończy.
Tak więc KeriM36 teraz możesz wejść w zakładkę gdzie masz posty Kubusia i sam ocenić czy w dziedzinie motoryzacji i lpg ten Pan jest godny zaufania.
i na propozycję takowych z moich okolic oczekuję nadal
Powiem Ci tak fora to tylko fora, nie wiesz czy Tobie się uda a jak się nie uda wszyscy radzą a Ty jak coś płacisz.
Jestem z Mazowieckiego i mając spore doświadczenie z gazownikami tymi mniej znanymi i tymi znanymi z forum lpg na tą chwile żadnego bym nie polecił (chociaż kiedyś polecałem) bo biorę odpowiedzialność za to co pisze.
Jak miałbym Ci polecić to z podziałem na:
- elementy składowe instalki
- montaż (zgodny ze sztuką i estetyka)
- strojenie
- serwis po montażu i pierwszym dostrojeniu
Oczywiście znając też sposób użytkowania przez Ciebie auta. Bo jak lubisz jeździć z max obrotami to wtedy np.uwypukliłbym strojenie a jak lubisz "przesuwanie" wokół komina to wtedy...
Do każdego tego odnośnika napisałem bym Ci epopeje.
Efekt jest taki że teraz kupiłem auto pośrednie do pracy i trochę szybszej jazdy z turbo. Oczywiście je podkręciłem i... nie wiem gdzie mam jechać na lpg.
P.S.
KeriM36 nie wiem jaki planujesz zrobić przebieg auta do sprzedaży ale jak coś koło 50-60k.km. to odpuść lpg. Hybryda 1,8 daje b.małe różnice kwotowe kosztów przejechania km. lpg vs pb.
-
Szkoda, że filozof nie montuje gazu… Dylemat wyboru miałbyś z głowy :).
Gaz w sportowym aucie… pierwsze słyszę.
Chcesz poszaleć ale oszczędnie :).
Ps. Nie jesteśmy na Ty… jak tam Kazik śpiewał dokończ sobie…
-
Szkoda, że filozof nie montuje gazu… Dylemat wyboru miałbyś z głowy .
Nie wiem co to ma wspólnego z byciem "filozofem".
Gaz w sportowym aucie… pierwsze słyszę.
Słyszeć słyszałem chociaż nie znam osobiście przypadku sportowego auta z lpg.
Chcesz poszaleć ale oszczędnie
Chyba odpłynąłeś i to w siną dal :-)
Nie jesteśmy na Ty…
Kiedy na to wpadłeś ? :grin: :grin: :grin:
-
Przecież silniki 1.8 w automacie toyoty z pośrednim wtryskiem słyną z prostoty budowy. Brak intercoolara, turbiny, sprzęgla , dwumasy, rozrusznika, mnóstwa innych osprzętów.
Założyleś w swoich samochodach 3 razy instalacje i nie widzisz sensu ?
Luźno licząc na 300 tys km masz 42 tys zł zysku na paliwie.
To nie ekonomiczne?
Gaz miałem w 6 samochodach nie ekonomiczne bo:
1. Butla w koło zapasowe jest mała, a zbiornik walcowy zajmuje sporo miejsca w bagażniku. Mała butla to częste tankowanie. Camry nad morze lecę bez tankowania, w Ravce z lpg musiałem tankować, a upchnął tam zbiornik walcowy we wnęce na koło. Czas to też pieniądz. Wiem, że dla niektórych trasa 6 godzin bez przystanku to błąd ale są też tacy dla których trasa 6 godzin to nie trasa.
2. Spalanie gazu jest 20% wyższe. W hybrydzie silnik często się gasi, a przy każdym uruchomieniu zużywa paliwo. Wiem, że są instalacje, które po nagrzaniu od razu odpalają na gazie ale magicznym jest słowo „po nagrzaniu”.
3. Dobrze zestrojona instalacja przy wysokich obrotach do lpg dodaje Pb, wiec jak ktoś ma ciężką nogę to paliwa też ubywa.
4. Na 99% parkingów podziemnych nie wjedziesz… tzn. wjedziesz ale powinieneś mieć świadomość, że jak coś się wydarzy to będziesz obciążony kosztami wg. KC, bo na wjeździe masz znak zakazu.
5. Mało jest ASO, które ogarniają montaż lpg. Więc, najpierw jedziesz zmienić oleje itp. Póżniej wymienić filtry gazu i sprawdzić kalibrację, to też jest strata czasu.
6. Zamiast przeglądu po 3, 2 i co rok, masz przegląd co rok.
Nie jestem przeciwnikiem lpg ale trzeba sobie indywidualnie przekalkulować i mieć świadomość, że trzeba poświęcić więcej czasu na „obsługę” auta.
-
Pełna zgoda Kuba (na mnie się chyba nie obrazisz, że "per Ty"?)
W Tym temacie dopisałbym jeszcze ze dwa/trzy punkty...tylko po co?
-
Mnie tylko zastanawia, że skoro dla parkingów podziemnych lpg jest problemem bo jest cięższy od powietrza i gromadzi się w odpływach. To dla czego nie ma problemu z elektrykami których nie da się ugasić. Zapali się taki w garażu podziemnym i blok do wyburzenia? Nie to żebym dramatyzował ale jak się ogląda filmiki jak to się pali to ja w lpg przestaje widzieć zagrożenie. Do tego co z tymi ulatniającymi się z baterii szkodliwymi gazami.
ps. nie mam się o co obrażać, Ty masz swoje racje oparte na swoich doświadczeniach, ja mam swoje. Ja Ciebie nie obrażam, Ty nie obrażasz mnie i jest ok. Różnica zdań to normalna rzecz. Są też tematy gdzie mamy podobne zdanie i tyle ale są tacy, którzy uważają, że wszyscy powinni myśleć tak jak oni :).
-
Jeżeli chcemy konkretów to trzeba podać zestaw komponentów+ instalatora co chyba jest największym wyzwaniem.
tak się wtrącę - ja od lat zakładam instalacje w jednym warsztacie, specjalizującym się od początku w instalacjach jednego producenta - BRC. Jak do tej pory nie było tematu "jest dobrze, póki jest dobrze" bo dobrze było cały czas. Odpukać w AVE zrobione 170 kkm i wymieniane były tylko filtry + kontrola ustawień. Plusem takiego zakładu jest to, że są na bieżąco z nowościami i maja szkolenia organizowane przez BRC. Do strojenia instalacji potrzebny jest tylko jeden sprzęt, a ten dostarcza BRC. Wymiana jakiegokolwiek podzespołu jest w zasadzie od ręki, ponieważ na stanie jest zawsze kilka kompletów. Wystarczy wziąć co potrzeba z półki, założyć klientowi, a potem zamówić. BRC ma w ofercie instalacje zarówno uniwersalne, jak i dedykowane, współpracujące z silnikami na wtrysku bezpośrednim. Nie do każdego samochodu. Do tej Corolli nie mają, chyba że jest to wtrysk pośredni i można zamontować Sequent 32 OBD, który spisuje się naprawdę świetnie.Sequent Maestro to już najbardziej zaawansowany system. Producent pisze program pod konkretny silnik i konkretny sterownik. Na przykład : Toyota Corolla 2020 rok produkcji, silnik M20A-FKB 2.0 sterownik silnika Denso 89661-76230 / 89666-02570 o mocy 130 kW spełniający normy spalin Euro 6D. Jakby mieli taka instalację do RAV 4 Pb to już bym miał problem z głowy. Mają natomiast do Toyota RAV4 2018-2020 A25A-FXS 2.5 Denso 89661-33Y70 131 Euro 6D hybryda. Z bardzo dobrych instalacji jest jeszcze Prins. Drogie, ale dobre. BRC też nie jest tanie, bo 3 tysiące do wtrysku typu MPI trzeba dać. Za Maestro ok 6 tysięcy. Za mieszane instalacje wyjdzie trochę taniej. Tylko po jakimś czasie mogą być jakieś problemy. A zakład się zwinął, a drugi nie ma takich wtrysków, albo stosuje inne sterowniki, albo inne reduktory itd. A w instalacji jednego producenta jest wszystko dostępne, jest sieć serwisów i instalatorów w całym kraju.
Można zadzwonić, porozmawiać z doradcą technicznym.
https://lpg-brc.pl/index.php/siec-serwisow
https://lpg-brc.pl/index.php/instalacje-lpg
Oczywiście nie trzeba się z moją opinia zgadzać. To wolny kraj.
-
To dla czego nie ma problemu z elektrykami których nie da się ugasić. Zapali się taki w garażu podziemnym i blok do wyburzenia? Nie to żebym dramatyzował ale jak się ogląda filmiki jak to się pali to ja w lpg przestaje widzieć zagrożenie. Do tego co z tymi ulatniającymi się z baterii szkodliwymi gazami.
przepisy Kuba nie nadążają za postępem - moja corolla, jak i zapewne twoje camry i każdy inny samochód z elektrycznym ręcznym nie powinien przejść badania technicznego :)
"Pojazd samochodowy, z wyjątkiem motocykla i trzykołowego pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 1 t, wyposaża się w następujące rodzaje układów hamulcowych, zwanych dalej "hamulcami": 1) hamulec roboczy działający na wszystkie koła - przeznaczony do zmniejszania prędkości pojazdu i zatrzymywania go w sposób niezawodny, szybki i skuteczny, niezależnie od jego prędkości i obciążenia oraz od kąta wzniesienia lub spadku jezdni, z możliwością: a) regulowania intensywności hamowania."
-
witek1965dzięki za posta, pozwoliłem rzucić ci maila z pytaniem
-
To dla czego nie ma problemu z elektrykami których nie da się ugasić. Zapali się taki w garażu podziemnym i blok do wyburzenia? Nie to żebym dramatyzował ale jak się ogląda filmiki jak to się pali to ja w lpg przestaje widzieć zagrożenie. Do tego co z tymi ulatniającymi się z baterii szkodliwymi gazami.
przepisy Kuba nie nadążają za postępem - moja corolla, jak i zapewne twoje camry i każdy inny samochód z elektrycznym ręcznym nie powinien przejść badania technicznego :)
"Pojazd samochodowy, z wyjątkiem motocykla i trzykołowego pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 1 t, wyposaża się w następujące rodzaje układów hamulcowych, zwanych dalej "hamulcami": 1) hamulec roboczy działający na wszystkie koła - przeznaczony do zmniejszania prędkości pojazdu i zatrzymywania go w sposób niezawodny, szybki i skuteczny, niezależnie od jego prędkości i obciążenia oraz od kąta wzniesienia lub spadku jezdni, z możliwością: a) regulowania intensywności hamowania."
>
Hamulec roboczy to nie „ręczny” a „nożny”. Czyli masz taki jak trzeba.
Wiesz , że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele. ;)
Tu jest właściwy przepis:
„2) 71
hamulec awaryjny działający na co najmniej dwa koła pojazdu, przeznaczony do zatrzymania pojazdu w razie awarii hamulca roboczego, z możliwością:
a)
regulowania intensywności hamowania,
b)
dokonywania hamowania z miejsca kierowcy z możliwością trzymania kierownicy przynajmniej jedną ręką;
3)
hamulec postojowy, przeznaczony do unieruchamiania pojazdu na wzniesieniu i spadku, z możliwością:
a)
działania podczas nieobecności kierowcy, przy czym robocze części hamulca powinny pozostawać w położeniu zahamowania za pomocą wyłącznie mechanicznego urządzenia,
b)
dokonywania hamowania z miejsca kierowcy;
wyposażenie w hamulec postojowy nie jest wymagane, jeżeli hamulec awaryjny, o którym mowa w pkt 2, spełnia wymagane warunki określone dla hamulca postojowego.”
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jak do tej pory nie było tematu "jest dobrze, póki jest dobrze" bo dobrze było cały czas.
Zgodzę się.z Tobą jest dokładnie tak jak piszesz czyli opinie zawsze powstają jak jest dobrze o czym pisałem wcześniej.
Tylko znowu masz temat z naszego podwórka i BRC :
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,50459.0.html
Oczywiście nie trzeba się z moją opinia zgadzać. To wolny kraj.
Spokojnie post wcześnie nastąpiła zmiana narracji Kuby więc już inne zdanie nie oznacza bycia fanbojem, laweciarzem, wszechwiedzącym, albo kimś tam :-)
-
Fajnie jest posiadać umiejętność czytania za zrozumieniem.
Zdania nie zmieniam, jakbym miał zakładać lpg, to pojechałbym co Bolęcina.
Ale:
- od dłuższego czasu przejeżdżam bardzo mało km,
- do pracy mam 1,5 km (auto nie zdąży się nagrzać, nie mówiąc już o przełączeniu na gaz),
- jestem fanboyem Prins, a tam ceny są już abstrakcyjne i dostępność odpowiednio dostosowanej mocno ograniczona - efektywność ekonomiczna w moim przypadku poniżej 0,
Do auta z turbo „do trochę szybszej jazdy” lpg bym nie założył.
O BRC nie ma pozytywnego zdania ale może nie ma do dobrego gazownika specjalizującego się BRC w małopolsce.
Dodatkowo lpg do aut „dzisiejszych” osiągają poziom skomplikowania nowoczesnego diesla, a skoro nikt sobie z tym mie poradził to nie liczyłbym na producentów instalacji lpg.
KeriM36 jak robisz min 100tys. rocznie to ryzyko się opłaca. Najwyżej wybebeszysz lpg i zmienisz silnik :) ale nie stracisz :).
-
Co do elektryków, mają inne ograniczenia niż parkingi podziemne (tu też może się wiele zmienić)
https://spidersweb.pl/autoblog/zakaz-wjazdu-na-prom-dla-ev-norwegia/
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Czy ktoś ma wersje HB z LPG . Bardzo proszę o odpowiedzenie
-
Co do gazu w Małopolsce dalej polecam Marcina z Speed Gaz Chrzanów . Zrobiłem już 60 tys km na instalacji STAG- zero problemów . Dodam, że Marcin zna się na hybrydach bo sam takową w garażu posiada ( Aurisa ) więc wie co robi ;)
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Kolego Twoje pytania przekraczają moją wiedzę na ten temat :)
Dodam tylko że jeśli chodzi o sam wybór instalacji (Landirenzo) to nie dokonałem go sam - oddałem auto do gazowników, u których od 17 lat nie miałem problemu i to oni decydowali o wszystkich komponentach.
Przy okazji wizyty u mechanika specjalizującego się w Toyotach/Lexusach podpytałem jak 1.8 hybryda spisuje się na gazie. Powiedział, że od wielu lat obsługuje auta taxi w takiej właśnie konfiguracji i żywotność silnika wynosi około 250-300 tys na gazie. Ma on nawet przygotowane gotowe sety dla taksówkarzy - oddają auto rano i wieczorem odbierają z wymienionym silnikiem spalinowym po kompleksowej regeneracji - koszt 7 tys.
Napisał Pan że mechanicy mówią iż żywotność silnika wynosi 250-300 tyś km z LPG.
To co tam się dzieje z tym silnikiem?
Ta informacja z wymianą silnika na regenerowany, też budzi moją ciekawość.
Pozdrawiam
-
A to nie chodzi o dmuchniętą uszczelkę pod głowicą, co się dzieje czy jest LPG czy nie. Możemy dywagować czy przyspiesza proces, ale na pewno nie jest głównym powodem.
-
Cześć, chcialbym odświeżyć troche temat.
Mysle o założeniu gazu do mojej GR Sport TS 2024 i mam klika pytan
1. Czy w stagu obecnie jest to rozwiazane tak ze nie cyka zawor przy kazdorazowym odpaleniu silnika spalinowego?
2. Czy w polifcie mozna "resetowac" recznie wskaznik paliwa? Znalazlem tylko instrukcje do przedlifta czy trzeba emulator zakladac
3. Czy jest cos lepszego niz stag? LR odpada bo piszczy jak gaz sie skomczy dopóki nie klikniesz
Jakies uwagi jeszcze? Na cos zwrocic uwage?
-
1. Z tego co pamiętam tak.
2. Tak.
3. Alex optima z obd. Też Polski. Program dostępny jak sam ogarniasz trochę to i podejrzysz parametry. Do tego wtryskiwacze Barracuda i Shark 1200.
Sam mam taki zestaw od 20 tyś km. Najważniejsze - dobry monter i strojenie na drodze a nie na postoju i następny klient.
-
Jak zrobic ten reset w polifcie?
-
Tak samo jak w przed. Tylko guzik jest przy lewej nodze
-
Cześć, chcialbym odświeżyć troche temat.
Mysle o założeniu gazu do mojej GR Sport TS 2024 i mam klika pytan
1. Czy w stagu obecnie jest to rozwiazane tak ze nie cyka zawor przy kazdorazowym odpaleniu silnika spalinowego?
2. Czy w polifcie mozna "resetowac" recznie wskaznik paliwa? Znalazlem tylko instrukcje do przedlifta czy trzeba emulator zakladac
3. Czy jest cos lepszego niz stag? LR odpada bo piszczy jak gaz sie skomczy dopóki nie klikniesz
Jakies uwagi jeszcze? Na cos zwrocic uwage?
Witaj, 1.5 miesiąca temu montowałem w swojej 1.8 GR poliftowej Staga
Mam ustawione cykanie zaworu tylko raz po odpaleniu . Było w tym trochę kombinacji po stronie softu ale jest wszystko cacy ;)
Wskaźnik paliwa restartuje analogicznie jak w przedlifcie ( na zgaszonym aucie bez hamulca trzymasz ODO, klikasz raz start , drugi raz start cały czas trzymając ODO ) 3 sekundy i odczytuje aktualny poziom paliwa .
Wysłane z mojego S23 Ultra przy użyciu Tapatalka