Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: medeor w 08 Kwietnia 2024, 19:55:52
-
Witam,
podzielcie się proszę, oczywiście ci co mają czym bo np. kupili takie auto, doświadczeniami przy/po zakupie auta powystawowego z salonu. Chodzi mi oczywiście o te które nie jeżdżą tylko stoją i są macane przez klientów.
Pozdrawiam
-
Auto powystawowe niczym nie różni się od stockowego, nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra. Kiedyś większość samochodów w ten sposób się kupowało, tzn. z wystawy w salonie.
-
nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra
a ta mniejsza szansa wynikac bedzie z .... ?
-
Ptak nie ale człowiek i do tego w środku auta już tak.
-
Znam auto nie powystawowe, ale podemonstracyjne. Niestety, nie Toyota. Ale klasy Corolli. Miało ok. 1500 km w chwili kupna. Nie było żadnych śladów użytkowania. W tej chwili ma ok. 55000 przebiegu i spokój.
Więc chyba powystawowej Corolli bym się nie bał.
-
Ja kupiłem powystawowe/testowe Volvo z przebiegiem 7 tys. km.
Na 9-cio miesięczny samochód dali rabat 61 tys. pln.
Nie widzę jakiegoś większego ryzyka, zwłaszcza, że mam na piśmie, że gwarancja „biegnie” od zakupu przeze mnie, a nie od pierwszej rejestracji.
-
podzielcie się proszę, oczywiście ci co mają czym bo np. kupili takie auto, doświadczeniami przy/po zakupie auta powystawowego z salonu. Chodzi mi oczywiście o te które nie jeżdżą tylko stoją i są macane przez klientów.
Zostaw to. Miałem ,,okazję" kupić piękną toyotę z wystawy. Stała na hali tylko 3 miesiące. W tym czasie przeszła kilkanaście ,,korekt lakieru" z powodu rys, jakie robią różne świry i normalni klienci na wodnym lakierze i na elementach black piano. To jest nic innego jak używany samochód.
-
Znam auto nie powystawowe, ale podemonstracyjne. Niestety, nie Toyota. Ale klasy Corolli. Miało ok. 1500 km w chwili kupna. Nie było żadnych śladów użytkowania. W tej chwili ma ok. 55000 przebiegu i spokój.
Więc chyba powystawowej Corolli bym się nie bał.
Na pewno przeczytałeś przed wysłaniem ? Gość pyta o powystawową toyotę, która ma wodny lakier, elementy black piano i szyby niewiadomo z czego(rysują się jak poliwęglan) a Ty zasuwasz historyjkę o innym samochodzie. Żeby zaistnieć ?
-
Pytanie jest o "auto powystawowe". Bez wskazania na markę.
Ale chyba rozumiem Twój problem - w końcu to Ciebie podobno koncertowo wyrolował dealer (chociaż nadal nie mówisz, w jaki sposób się to odbyło), więc teraz, po etapie miłości do Corolli, plujesz na ten model, ile wlezie.
-
Przy sensownym pakiecie rabatów, jeśli Ci odpowiada wersja, bralbym.
Jeśli samochód przygotowany jest do sprzedaży to nie znajdziesz co by Cię mogło zaniepokoić.
Gdyby samochód był zarejestrowany, wymuś gwarancję od dnia zakupu przez Ciebie.
-
Pytanie jest o "auto powystawowe". Bez wskazania na markę.
Ale chyba rozumiem Twój problem - w końcu to Ciebie podobno koncertowo wyrolował dealer (chociaż nadal nie mówisz, w jaki sposób się to odbyło), więc teraz, po etapie miłości do Corolli, plujesz na ten model, ile wlezie.
od miłości do nienawiści jeden krok... https://www.youtube.com/watch?v=IBVLSaLq_Cg
-
a ta mniejsza szansa wynikac bed
W salonie ptaki zazwyczaj nie latają, przynajmniej w tych, których ja byłem.
-
Chodzi mi oczywiście o te które nie jeżdżą tylko stoją i są macane przez klientów.
Towar macany należy do macanta, chciałoby się powiedzieć. Ze swojego doświadczenia wiem, że są plusy i minusy takiego zakupu. Między innymi na plus - sam możesz pomacać i ocenić czy ci odpowiada taka wersja wyposażenia, kolor i widzisz od razu co bierzesz. Minus jak dla mnie pomijalny to świadomość, że ktoś siedział i dotykał twego cacka. Po za tym bolączka toyoty to akumulator, eksploatowany/doładowywany non stop podczas postoju w salonie. Nie wiesz w jakim jest stanie chyba, że go sprawdzisz dokładnie.
Ja miałem już dwa takie auta tylko, że demonstracyjne i nie miałem do nich żadnych zastrzeżeń. Zwłaszcza, że oszczędziłem po 20-30k na dzień dobry plus dostałem gratisowe pierdołki z wyposażenia.
-
W salonie ptaki zazwyczaj nie latają
Nie lataja w ogole czy tylko nad tymi autami co sa wystawowe ?
-
W salonie ptaki zazwyczaj nie latają
Nie lataja w ogole czy tylko nad tymi autami co sa wystawowe ?
To już sam musisz rozwiązać ta zagadkę. Ufam, że intelektualnie dasz radę.
-
Niestety wlasnie intelektuwalnie nie ogarniam dlaczego na zamowione dla klienta mialyby srac wiecej jak na to zamowione na wystawe.
-
Niestety wlasnie intelektuwalnie nie ogarniam dlaczego na zamowione dla klienta mialyby srac wiecej jak na to zamowione na wystawe.
Bo jeden samochód stoi cały czas w salonie, a ten zamówiony dla klienta, stoi na placu przed salonem i tylko w salonie jest wydawany. Co tu jeszcze tłumaczyć? Jak jesteś w salonie to ptak na głowę nie zrobi Ci kupy, jak z niego wyjdziesz to istnieje taka szansa. Podobnie będzie z deszczem, gradem i gałęziami z drzew, jeżeli takie rosną w pobliżu.
-
Tak samo musi zostac przetransportowany, tak samo przygotowany i tak samo wprowadzony do salonu.
Ten dla klienta nie ma czasu stac na placu chyba, ze ten bedzie odwlekal odbior. Jak w srode auto trafilo do dilera tak w piatek mi go wydali.
-
tak samo przygotowany i tak samo wprowadzony do salonu.
Nie jest tak samo przygotowany, bo nie czeka na montaż czegokolwiek.Ten dla klienta nie ma czasu stac na placu chyba, ze ten bedzie odwlekal odbior. .
Owszem ma czas stać na placu, nawet 2 tygodnie bo czeka na dołożenie zamówionego wyposażenia i kolejność odbioru itp. A ten na stocku nawet parę miesięcy. Jak w srode auto trafilo do dilera tak w piatek mi go wydali.
To teraz poczytaj sobie ile czasu czekali inni. A nawet jeden dzień dłuższego czekania może robić różnicę. Możesz zrobić nawet doświadczenie, zrób kupę i nie spuszczaj wody. Może wtedy to zauważysz.
Kończę, bo dyskusja jest bez sensu, jeżeli ktoś nie rozumie że samochód trzymany w salonie jest mniej narażony na uszkodzenia lakieru niż ten na zewnątrz. Tak samo jak ten trzymany w garażu od tego pod blokiem.
-
Osobiście kupiłem rok temu Yaris Cross Adventure, która stała w salonie 3 miesiące (przebieg 4 km). Zarezerwowałem ją ok 1,5 miesiąca wcześniej. Nie widzę żadnych minusów takiego zakupu, a same plusy.
Po pierwsze dostałem spory rabat. Po drugie była już wyposażona w kilka dodatków, które trzeba kupić osobno. Po trzecie, to trzeba mieć jakąś paranoje, żeby twierdzić, że przez to auto przewinęły się tabuny ludzi, którzy wszystko rysują, jedzą w środku lody i kebaby itd.
Ja sobie chwalę.
-
Ja sobie chwalę.
I bardzo słusznie :grin:
-
Kończę, bo dyskusja jest bez sensu, jeżeli ktoś nie rozumie że samochód trzymany w salonie jest mniej narażony na uszkodzenia lakieru niż ten na zewnątrz. Tak samo jak ten trzymany w garażu od tego pod blokiem
Zdesperowany oczekiwaniem na samochód zaproponowałem dilerowi, że wezmę stojący na środku salonu. Diler -ok,,tylko go przygotujemy". Wtedy sprzedawca wziął mnie na bok i opowiedział całą historię wypolerowanego cacka (10 razy profesjonalnie wypolerowanego). I mi przeszło. Grzecznie wróciłem do czekania.
-
Wtedy sprzedawca wziął mnie na bok i opowiedział całą historię wypolerowanego cacka (10 razy profesjonalnie wypolerowanego)
A potem się obudziłeś zlany zimnym potem i nie mogłeś uwierzyć, że na świecie są aż tak uczciwi ludzie, którzy nie chcą zarobić na sprzedaży samochodu. A kupujący/oglądający są tak wredni, że pod nosem sprzedawców, bezlitośnie i bezkarnie niszczą lakier , że trzeba go potem 10 razy polerować. :shock:
-
Auto powystawowe niczym nie różni się od stockowego, nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra. Kiedyś większość samochodów w ten sposób się kupowało, tzn. z wystawy w salonie
Jest tylko jedna ,,maleńka różnica" . Kiedyś lakiery były na bazie np akrylu a dzisiaj są wodne. ,,Doratcy" tak tłumaczą rysy : od patrzenia. Więc masz rację tylko po części, bo ślady po niektórych ptakach są praktycznie nieusuwalne.
-
bo ślady po niektórych ptakach są praktycznie nieusuwalne.
Odchody ptasie to kałomocz ( zwierzęta urikoteliczne), gdzie skład kału jest najmniej istotny ( różny ze względu na przyjmowany pokarm) a lakier uszkadza mocz zawierający kwas moczowy. Tak więc gatunek ptaka ma niewielkie znaczenie, bardziej jego rozmiar ( mała kupa, duża kupa) Ale o tym to uczyli na lekcjach biologii.
-
Jest tylko jedna ,,maleńka różnica"
Chlopie czy ty potrafisz odpuścić?
Wyraziłeś swoje zdanie i wystarczy.
Naucz sie szanować wypowiedzi i zdanie innych.
Każdy kolejny post nie musi być okraszony Twoja złotą myślą.
-
Owszem ma czas stać na placu, nawet 2 tygodnie bo czeka na dołożenie zamówionego wyposażenia i kolejność odbioru itp. A ten na stocku nawet parę miesięcy.
A to wystawe dostaje to wyposazenie jakos szybciej ? Porownujemy takie same auta.
To teraz poczytaj sobie ile czasu czekali inni. A nawet jeden dzień dłuższego czekania może robić różnicę.
Ile czekali jest malo istotne. Czasu oczekiwania na produkcje nie liczymy. Czasu przebywania tego auta w salonie tez nie.
W kontekscie srakow znaczenie ma czas transportu a ten w przypadku porownywanych aut jest taki sam.
Czy jeden dzien moze zrobic roznice ? W takim ujeciu twoj argument znaczy tyle, co stwierdzenie, ze na jedno auto ptaki sraly miesiac a na drugie miesiac plus jeden dzien. Tyle, ze nawet nie wiemy ktore to ktore.
Możesz zrobić nawet doświadczenie [...]
Sam sobie rob doswiadczenie. Tyle, ze dyskusja nie jest o wplywie kup na lakier tylko o powodach, dla ktorych mialyby wystepowac roznice w czasie kiedy sa na to narazone.
-
A to wystawe dostaje to wyposazenie jakos szybciej ? Porownujemy takie same auta.
Nie dostaje najczęściej żadnego wyposażenia które musi być montowane poza fabrykąIle czekali jest malo istotne. Czasu oczekiwania na produkcje nie liczymy.
Ja liczę czas oczekiwania na odbiór w salonie, a niektórzy czekali nawet miesiąc, widząc swój samochód na parkingu ASOW kontekscie srakow znaczenie ma czas transportu a ten w przypadku porownywanych aut jest taki sam.
Znaczenie ma całkowity czas do odbioru przez kupującego. Słyszałeś o stojących tygodniami lub miesiącami w mrozie lub upale autach na stoku? Który samochód ma większe szanse na uszkodzenie lakieru, ten w salonie czy ten pod salonem? Nawet jeżeli ten w salonie stał jeden dzień a ten pod salonem 3 dni to co mówi rachunek prawdopodobieństwa? Który jest bardziej narażony na uszkodzenie ? Myślenie podobno nie boli. Ja, jak nie chciałem odebrać swojego samochodu zaraz po przywiezieniu, to wstawili go ma kryty parking, żeby nie doszło do jakiś uszkodzeń lakieru. Ale nie każdy dealer ma takie możliwości.
-
Nie dostaje najczęściej żadnego wyposażenia które musi być montowane poza fabryką
Powtorze sie - porownujemy takie same auta. Z takim samym wyposazeniem, na ktore kazde z nich bedzie tak samo musialo czekac.
Ja liczę czas oczekiwania na odbiór w salonie, a niektórzy czekali nawet miesiąc, widząc swój samochód na parkingu ASO
Miesiac na parkingu ASO ? Ciekawe... Bo nie mowimy o magazynie centralnym w Mszczonowie ? Bo tam to oba te auta staly.
Znaczenie ma całkowity czas do odbioru przez kupującego. Słyszałeś o stojących tygodniami lub miesiącami w mrozie lub upale autach na stoku?
Slyszalem o stojacych w oczekiwaniu na transport. Znow mowimy o takim samym transporcie dla obu porownywanych przypadkow.
Nawet jeżeli ten w salonie stał jeden dzień a ten pod salonem 3 dni to co mówi rachunek prawdopodobieństwa? Który jest bardziej narażony na uszkodzenie ?
Jezeli jeden byl transportowany miesiac a drugi miesiac plus 3 dni to co mowi ? Do tego, tak jak juz pisalem, nie mozemy zakladac, ktory to ktory wiec przyjmij jeszcze rachunek, ze masz 50/50, ze na tego z wystawy sraki dzialaly dluzej.
Myślenie podobno nie boli
Logiczne czasem chyba jednak boli
-
Powtorze sie - porownujemy takie same auta. Z takim samym wyposazeniem, na ktore kazde z nich bedzie tak samo musialo czekac
Nie , piszemy o aucie salonowym i o nowym ze stoku lub zamówionym indywidualnie.Miesiac na parkingu ASO ? Ciekawe
Owszem, bardzo ciekawe ile niektórym ASO zajmuje doposażenie samochodu, bo to można zrobić dopiero po zarejestrowaniu.Jezeli jeden byl transportowany miesiac a drugi miesiac plus 3 dni to co mowi ? Do tego, tak jak juz pisalem, nie mozemy zakladac, ktory to ktory wiec przyjmij jeszcze rachunek, ze masz 50/50, ze na tego z wystawy sraki dzialaly dluzej
Człowieku, ja nie piszę o aucie w czasie transportu, tylko o tym który stoi w salonie (powystawowe) i pod salonem i potencjalnym ryzyku na uszkodzenia ich lakieruLogiczne czasem chyba jednak boli
Czuję w kościach ten Twój ból.
-
Nie , piszemy o aucie salonowym i o nowym ze stoku lub zamówionym indywidualnie.
Roznica w mozliwosci indywidualnego wyposazania moglaby byc jakims argumentem ale twoj byl taki, ze warto brac auto z wystawy bo na niego ptaki mniej sraja.
Chcac rozwazyc taki argument nalezy przyjac, ze mowimy o takich samych autach.
Owszem, bardzo ciekawe ile niektórym ASO zajmuje doposażenie samochodu, bo to można zrobić dopiero po zarejestrowaniu.
To chyba w Mszczonowie je doposazaja i zgadywalbym, ze to ktore idzie na wystawe musi byc tez wczesniej rejestrowane.
Człowieku, ja nie pisze o aucie w czasie transportu, tylko o tym który stoi w salonie i pod salonem
Dlatego twoj rachunek prawdopodobienstwa nie ma sensu.
-
Roznica w mozliwosci indywidualnego wyposazania moglaby byc jakims argumentem ale twoj byl taki, ze warto brac auto z wystawy bo na niego ptaki mniej sraja.
To nie był argument tylko stwierdzenie faktu. A ja napisałem po prostu.Auto powystawowe niczym nie różni się od stockowego, nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra. Kiedyś większość samochodów w ten sposób się kupowało, tzn. z wystawy w salonie.
Głównym argumentem jest zazwyczaj niższa cena.To chyba w Mszczonowie je doposazaja.
Niestety nie. Homologacja na to nie pozwala. Żeby np. załozyć hak musisz wcześniej samochód zarejestrować. W Mszczonowie to najwyżej założą alarm , który staje się potem udręką właściciela i zgadywalbym, ze to ktore idzie na wystawe musi byc tez wczesniej rejestrowane.
Nie musi, bo nie wyjeżdża z salonu jak auta demonstracyjne. Stoi tylko na wystawie.Dlatego twoj rachunek prawdopodobienstwa nie ma sensu.
Bardziej dyskusja z Tobą nie ma sensu. Ale ok., auto stojące w bezpiecznym, zamkniętym pomieszczeniu, najczęściej klimatyzowanym, jakim jest salon, jest bardziej narażone na uszkodzenia lakieru niż to pod salonem, na stoku, lub parkingu ASO. Zadowolony?
-
@pireus zaczynam pomału podziwiać Twoją odporność/cierpliwość w dyskusji z kolejnym emigrantem... (intelektualnym ?)
Ja, w tamtym przypadku, już się poddałem 
-
To nie był argument tylko stwierdzenie faktu.
To czy to jest fakt to sie wlasnie spieramy. Ja uwazam, ze takie takie samo auto jak na wystawie tylko zamowione przez klienta wcale nie musi dluzej stac na parkingu ASO.
Żeby np. załozyć hak ...
Slaby przyklad bo te wystawowe hakow raczej nie maja.
Nie musi, bo nie wyjeżdża z salonu jak auta demonstracyjne. Stoi tylko na wystawie.
I na pierwsze zadane przezemnie pytanie mogles napisac "transport aut przeznaczonych na wystawe idzie z pominieciem procesu rejestracji co skraca ich czas przebywania pod chmurka". Bylbym sie wtedy zastanawial czy aby na pewno tak to sie odbywa lub jakie ma znaczenie wydluzenie tego czasu o pare dni.
Nie idzie ci jednak czytanie ze zrozumieniem i formuowanie logicznych stwierdzen co widac w kolejnym zdaniu:
Ale ok., auto stojące w bezpiecznym, zamkniętym pomieszczeniu, najczęściej klimatyzowanym, jakim jest salon, jest bardziej narażone na uszkodzenia lakieru niż to pod salonem, na stoku, lub parkingu ASO. Zadowolony?
...bo nigdy nic takiego nie stwiedzilem.
-
Człowieku pamiątasz mój pierwszy post?
Auto powystawowe niczym nie różni się od stockowego, nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra. Kiedyś większość samochodów w ten sposób się kupowało, tzn. z wystawy w salonie.
I Twoją odpowiedź?
a ta mniejsza szansa wynikac bedzie z .... ?
I na tym zakończę. Bo jak widzę nie możesz zrozumieć, że stockowe stoi na świeżym powietrzu, narażone na czynniki zewnętrzne a wystawowe w klimatyzowanym salonie.
-
Oba te auta wyjechaly z tej samej fabryki, oba tyle samo czasu byly pod chmurka przy transporcie i wyposazaniu i oba wjechaly na salon.
Do tego czasu oba byly tak samo narazone.
Od tego czasu tylko jedno zaczyna swoje dlugie zycie w salonie a drugie odbiera klient.
To pytam sie prosto z czego ta mniejsza szansa na skazy lakieru ma wynikac ?
-
Czyli stockowe stoi tyle samo czasu pod chmurka co wystawowe? Chłopie, zaczynasz bredzić. :shock:
Rozumiesz co znaczy słowo stock? To jest wewnętrzny plac dealera lub importera na którym rozmieszczone są samochody dostępne „od ręki”, które do tej pory nie znalazły swojego nabywcy i na niego czekają. czasami dosyć długo.
-
Corolle dostepne od reki zalegaja na placach ? Ciekawe, ze jak zamawialem swoja w 2022 to termin byl na 2024... Jakos dealer nie wspomnial, ze mu na stock golebie sraja...
-
Corolle dostepne od reki zalegaja na placach
Owszem stoją, ale to jest akurat mało ważne bo ja odnosiłem się do auta powystawowego i porównywałem je do stockowego.Auto powystawowe niczym nie różni się od stockowego, nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra. Kiedyś większość samochodów w ten sposób się kupowało, tzn. z wystawy w salonie.
.jak zamawialem swoja w 2022 to termin byl na 2024
Rok 2022 to prehistoria. A piszemy teraz o czasie współczesnym, czyli roku 2024. Na samym OtoMoto masz tegorocznych aż 64. Do wyboru , do koloru.
-
Owszem stoją,
To ciekawe, pytalem o wyprzedaz rocznika, akurat dla Yarisa Cross, to wyszlo, ze nie ma.
ale to jest akurat mało ważne bo ja odnosiłem się do auta powystawowego i porównywałem je do stockowego.
W kontekscie tego, ze owych stockow w znaczeniu magazynow nie ma zrozumialem to w znaczeniu "standardowe" czyli poprostu z katalogu.
Rok 2022 to prehistoria. A piszemy teraz o czasie współczesnym, czyli roku 2024
To teraz juz sie na te Corolle nie czeka ? Nadrobili zamowienia i naprodukowali z gorka ?
-
@pireus zaczynam pomału podziwiać Twoją odporność/cierpliwość w dyskusji z kolejnym emigrantem... (intelektualnym ?)
Ja, w tamtym przypadku, już się poddałem
Trzeba być twardym i nieść kaganek oświaty :grin: Chociaż czasami jest to beznadziejna misja. :-(
-
ahhahahah idę po popcorn.
Jak nie vag, to stock.
Komedia nie forum.
-
Wtedy sprzedawca wziął mnie na bok i opowiedział całą historię wypolerowanego cacka (10 razy profesjonalnie wypolerowanego). I mi przeszło. Grzecznie wróciłem do czekania.
I okazało się, że ten sprzedawca to twoja żona i jest ci wierna, a nie swojemu pracodawcy. Podziwiam.
-
niektórym ASO zajmuje doposażenie samochodu, bo to można zrobić dopiero po zarejestrowaniu.
Nieprawda.
Doposażenie po zapłaceniu faktury (19 grudnia)
(Chlapacze, konserwacja podwozia, zimowe koła)
Auto rejestrowałem w dniu odbioru. (11 stycznia)
-
Chlapacze, konserwacja podwozia,
Nie piszę o pierdołach na które samochód nie potrzebuje homologacji.
Konserwacja podwozia i chlapacze, nie rozśmieszaj mnie bo mam zajady :grin: Jeszcze dopisz pokrowce na siedzenia, osłonę kierownicy i choinkę zapachową.
-
Wprowadzone przez UE regulacje WLTP stworzyły ograniczenia w możliwościach montażu
akcesoriów w nowych samochodach przed rejestracją pojazdu, także..
montaż akcesoriów w pojeździe może mieć wpływ na poziom zużycia paliwa i emisji CO2 oraz może nastąpić najwcześniej po pierwszej rejestracji pojazdu.
Wszystkie zainstalowane przed rejestracją elementy muszą zostać uwzględnione w COC, na podstawie dokumentu wydanego przez producenta pojazdu. Czytaj: dodatkowe grube wydatki.
https://coceurope.eu/pl/blog/what-is-a-coc/
-
Nie piszę o pierdołach na które samochód nie potrzebuje homologacji.
Ciekawe jakie to nie-pierdoly wymagajace homologacji moze miec taka wystawowa corolla :roll:
Ta cala masa corolli pod chmurka na stocku tez pewnie ma tego sporo.
Moj dealer to jakas pierdola w biznesie bo mi nic nie zaproponowal...
-
Nie piszę o pierdołach na które samochód nie potrzebuje homologacji.
Ciekawe jakie to nie-pierdoly wymagajace homologacji moze miec taka wystawowa corolla :roll:
Ta cala masa corolli pod chmurka na stocku tez pewnie ma tego sporo.
Moj dealer to jakas pierdola w biznesie bo mi nic nie zaproponowal...
Hak, boczne stopnie, inny rozmiar kół itp
-
Chlapacze, konserwacja podwozia,
Nie piszę o pierdołach na które samochód nie potrzebuje homologacji.
Kolego koła ktore wymieniłem wymagają homologacji.
A tak w sumie bądź łaskawy wymienić "doposażenie" które wymaga/posiada homologację i jest zakładane przez ASO
....jedynie co mi się kojarzy to hak
-
Hak, boczne stopnie, inny rozmiar kół itp
Zadnej z tych rzeczy nie ma w katalogach Corolli, wiec zadna wystawowa nie bedzie tego miala. Te wystawowe maja prezentowac standardowe wersje tak aby klient mogl sobie pomacac cos co prezentuje katalog.
Nie ma tez zadnych mitycznych stock'ow. Jedyne Corolle, ktore byly przez chwile dostepne to nie-hybrydowe sedany, ktorych tez juz nie ma w obecnej ofercie wyprzedazowej. W obecnej jest niby TS Kombi 2023, tyle ze juz w 2022 sie sprzedawaly z data wydania na 2024. Ta oferta jest chyba tylko dla reklamy (podobnie jak hybrydowe Yaris Cross, o ktorego pytalem i dowiedzialem sie, ze moj salon jej nie ma i nie ma jej juz na magazynie centralnym i tylko mozna szukac na wlasna reke po roznych ASO - sprawdzilem otomoto to wystawione jest ich jeszcze cale 13 sztuk "wyłącznie z finansowaniem - leasing lub wynajem długoterminowy").
Dalej idac do haka to to juz operacja do przeprowadzenia po tym jak auto trafi do ASO i po rejestracji.
-
Kolego koła ktore wymieniłem wymagają homologacji.
Może wyraziłem się mało precyzyjnie, te części które wymieniłeś, ( z konserwacją jako częścią, i drugim zestawem kół w bagażniku, to już mnie rozśmieszyłeś )nie wpływają na homologację samochodu, dlatego można je montować przed rejestracją ale są to same pierdoły.
Chyba , że nie rozumiesz co napisał w tym temacie kolega Colin.
A tak w sumie bądź łaskawy wymienić "doposażenie" które wymaga/posiada homologację i jest zakładane przez ASO
Spytaj Colina, on się tym zajmuje profesjonalnie, ja nie jestem pracownikiem Toyoty
-
w końcu to Ciebie podobno koncertowo wyrolował dealer (chociaż nadal nie mówisz, w jaki sposób się to odbyło), więc teraz, po etapie miłości do Corolli, plujesz na ten model, ile wlezie.
Gdzie naplułem ,,ile wlezie" ? Plucie rozumiem jako wymyślanie wad których nie ma, albo szukanie w corolli cech audi A8
-
nie wpływają na homologację samochodu, dlatego można je montować przed rejestracją ale są to same pierdoły.
Zrozum prostą rzecz. Samochód kupiony w ASO jest moją własnością w momencie zapłacenia faktury.
Tak mówi prawo.
Na rejestrację nowo kupionego samochodu mam 30 dni.
I uzmysłów sobie, że to co się dzieje pomiedzy tymi dwoma operacjami to jest na moje konto.
Dealerzy wytersowali sobie kupujących.
Po co komu odbiór samochodu kiedy już jest kupiony i zarejestrowany.
Ja za swój samochód zapłaciłem gdy spedziłem w nim 30 min ogladając go z każdej strony.
19 dni później majac umówiony odbiór samochodu, rano zarejestrowałem auto, zapłaciłem ubezpieczenie i godzinie wyjechałem samochodem z ASO.
Płacenie za auto które nie dojechało do ASO to idiotyzm.
Rejestracja i ubezpieczenie auta które nie wiadomo jak długo bedzie doposażane i przetrzymywana przez ASO kolejna patologia na którą sie godzi kupujący.
-
Zrozum prostą rzecz. Samochód kupiony w ASO jest moją własnością w momencie zapłacenia faktury.
Tak mówi prawo.
Na rejestrację nowo kupionego samochodu mam 30 dni.
I uzmysłów sobie, że to co się dzieje pomiedzy tymi dwoma operacjami to jest na moje konto.
Dealerzy wytersowali sobie kupujących.
Po co komu odbiór samochodu kiedy już jest kupiony i zarejestrowany.
Ja za swój samochód zapłaciłem gdy spedziłem w nim 30 min ogladając go z każdej strony.
19 dni później majac umówiony odbiór samochodu, rano zarejestrowałem auto, zapłaciłem ubezpieczenie i godzinie wyjechałem samochodem z ASO.
Płacenie za auto które nie dojechało do ASO to idiotyzm.
Rejestracja i ubezpieczenie auta które nie wiadomo jak długo bedzie doposażane i przetrzymywana przez ASO kolejna patologia na którą sie godzi kupujący.
Z tym wszystkim się zgadzam, ale co to ma do wątku o samochodzie powystawowym?
-
Po za tym bolączka toyoty to akumulator, eksploatowany/doładowywany non stop podczas postoju w salonie. Nie wiesz w jakim jest stanie chyba, że go sprawdzisz dokładnie.
Smutny widok - fabrycznie nowe samochody podpięte pod ładowarki. Jak w zimie u pana Władka na placu ze szrotami.
-
Po za tym bolączka toyoty to akumulator, eksploatowany/doładowywany non stop podczas postoju w salonie. Nie wiesz w jakim jest stanie chyba, że go sprawdzisz dokładnie.
Smutny widok - fabrycznie nowe samochody podpięte pod ładowarki. Jak w zimie u pana Władka na placu ze szrotami.
Jak w każdym salonie z elektrykami i pełnymi hybrydami. Każdej marki.
-
Auto powystawowe niczym nie różni się od stockowego, nawet będzie miało mniejszą szansę na skazy lakieru, bo żaden ptak się na niego nie zesra. Kiedyś większość samochodów w ten sposób się kupowało, tzn. z wystawy w salonie
To jednak jest argument. Moje stało kilka dni na placu dilera i zostało ,,zbombardowane", szczęście nie trafił w lakier tylko szybę.
[img width= height= alt=IMG-20240131-114802-kopia-2-Obesrana-toyota" border="0]https://i.ibb.co/8MwkGCs/IMG-20240131-114802-kopia-2-Obesrana-toyota.jpg[/img]
-
Nie piszę o pierdołach na które samochód nie potrzebuje homologacji.
Ciekawe jakie to nie-pierdoly wymagajace homologacji moze miec taka wystawowa corolla :roll:
Ta cala masa corolli pod chmurka na stocku tez pewnie ma tego sporo.
Moj dealer to jakas pierdola w biznesie bo mi nic nie zaproponowal...
Hak, boczne stopnie, inny rozmiar kół itp
Chyba jesteś w mylnym błędzie. Chciałem kupić u dilera 18-tki w miejsce 17-ek, odpowiedział : Mam na toyotę TS GR homologocję na 17" i na 17-tkach pan wyjeżdża. Miałem się z nim bić :-)
-
Nie piszę o pierdołach na które samochód nie potrzebuje homologacji.
Ciekawe jakie to nie-pierdoly wymagajace homologacji moze miec taka wystawowa corolla :roll:
Ta cala masa corolli pod chmurka na stocku tez pewnie ma tego sporo.
Moj dealer to jakas pierdola w biznesie bo mi nic nie zaproponowal...
Hak, boczne stopnie, inny rozmiar kół itp
Chyba jesteś w mylnym błędzie. Chciałem kupić u dilera 18-tki w miejsce 17-ek, odpowiedział : Mam na toyotę TS GR homologocję na 17" i na 17-tkach pan wyjeżdża. Miałem się z nim bić :-)
Corolla nie wiem, ale RAV4 homologowana jest na 3 rozmiarach kół w zależności od wersji. Przed ostatnimi zmianami nawet w tej samej wersji homologowane były na 2-3 rozmiarach kół. Niedawno to się zmieniło. Wydać mogą tylko na takich na jakie ma homologację. Zaraz potem możesz zmienić na zmienniki.
-
Corolla nie wiem, ale RAV4 homologowana jest na 3 rozmiarach kół w zależności od wersji. Przed ostatnimi zmianami nawet w tej samej wersji homologowane były na 2-3 rozmiarach kół. Niedawno to się zmieniło. Wydać mogą tylko na takich na jakie ma homologację. Zaraz potem możesz zmienić na zmienniki.
Powód jest taki, że auto ma kamery, tempomat adaptacyjny, czujniki odległości, to wszystko jest zgrane z komputerem. Zakładasz powiedzmy 18 zamiast 17, i różnica w obwodzie koła jest około 2%. Potem jedziesz sobie na autostradzie, auto przed tobą hamuje, systemy zaczynają działać, a ty wjeżdżasz w tyłek klientowi przed tobą. Zabrakło dosłownie kilku centymetrów. Masz pretensji do Toyoty, ale to wyłącznie twoja wina, gdyż zabrakło tych 2% z obwodu koła.
-
Corolla nie wiem, ale RAV4 homologowana jest na 3 rozmiarach kół w zależności od wersji. Przed ostatnimi zmianami nawet w tej samej wersji homologowane były na 2-3 rozmiarach kół. Niedawno to się zmieniło. Wydać mogą tylko na takich na jakie ma homologację. Zaraz potem możesz zmienić na zmienniki.
Powód jest taki, że auto ma kamery, tempomat adaptacyjny, czujniki odległości, to wszystko jest zgrane z komputerem. Zakładasz powiedzmy 18 zamiast 17, i różnica w obwodzie koła jest około 2%. Potem jedziesz sobie na autostradzie, auto przed tobą hamuje, systemy zaczynają działać, a ty wjeżdżasz w tyłek klientowi przed tobą. Zabrakło dosłownie kilku centymetrów. Masz pretensji do Toyoty, ale to wyłącznie twoja wina, gdyż zabrakło tych 2% z obwodu koła.
Nie, radar jest niezależny od kół. Sam mierzy odległość - nie bierze z kół. Poza tym RAV4 może mieć 17, 18, 19 cali, w zależności od wyposażenia. Ponieważ rozmiar kół może mieć wpływ na emisję CO2 to każdy rozmiar kół wymaga osobnej homologacji na cały samochód. A to dodatkowe koszty
-
Masz pretensji do Toyoty, ale to wyłącznie twoja wina, gdyż zabrakło tych 2% z obwodu koła.
Kolego, o czym Ty piszesz. Przy prawidłowo dobranych oponach/felgach różnica w obwodzie pomiędzy 16", a 18" wyniesie maksymalnie -0,4% do +0,9%. Nigdy nie będzie to 2%, no chyba że ktoś sobie zrobił wolną amerykankę z kołami. Jak nie wierzysz to sprawdź sobie w dowolnym kalkulatorze opon. Np. w tym: https://wulmarex.pl/Kalkulator-opon-i-felg-ccms-pol-15.html
A wracając do tematu. Sam mam(drugie auto w rodzinie) powystawowego Leona z przebiegiem 7 tys. km w chwili zakupu. Teraz ma przejechane ponad 60 tys. km i nic się z nim nie dzieje. No poza tym, że gość cofając nie zauważył auta i klepnął mi w zderzak(naprawa w ASO). Osobiście nie widzę przeciwskazań do zakupu auta powystawowego. Przecież nawet gdy znajdzie się jakaś skaza to najczęściej nie ma ona żadnego wpływu na funkcjonalność auta. A i tak już po kilku miesiącach eksploatacji i parkowania pod chmurką auto będzie wyglądało gorzej niż po pół roku stania w salonie. W Corolli znam to z autopsji. Po miesiącu rysa na tylnym błotniku, po następnych 2 miesiącach rysa na przednim błotniku, po pół roku przerysowane drzwi, a jako wisienka na torcie w rocznicę ktoś przydzwonił mi w tylny zderzak. I zauważyłem to dopiero po umyciu auta, że mam zdarty na rogu zderzaka lakier i delikatne zagięcie klapy bagażnika. Gdybym z każdą z tych duperelek leciał do ASO i naprawiał z AC to dzisiaj za ubezpieczenie auta zapewne zapłaciłbym kilka razy więcej niż przy zakupie.
-
Chlopie czy ty potrafisz odpuścić?
Wyraziłeś swoje zdanie i wystarczy.
Naucz sie szanować wypowiedzi i zdanie innych.
Każdy kolejny post nie musi być okraszony Twoja złotą myślą.
Lepiej opowiedz trollom, którzy mnie obsiedli, z czego są szyby w toyotach. Tylko bez brzydkich słów. BTW zapytałem Ciebie kiedyś w prostej sprawie i nie znalazłeś czasu na odpowiedź. A tutaj bez sensu , i bez powodu...
-
Chlopie czy ty potrafisz odpuścić?
Wyraziłeś swoje zdanie i wystarczy.
Naucz sie szanować wypowiedzi i zdanie innych.
Każdy kolejny post nie musi być okraszony Twoja złotą myślą.
Lepiej opowiedz trollom, którzy mnie obsiedli, z czego są szyby w toyotach. Tylko bez brzydkich słów. BTW zapytałem Ciebie kiedyś w prostej sprawie i nie znalazłeś czasu na odpowiedź. A tutaj bez sensu , i bez powodu...
@VAG...Masz bardzo dużo racji. Szyby w EU- toyotach są z "guanolitu", i to jest fakt! w Auris kilka lat temu, łapiąc za dolną krawędź kieszeni w drzwiach, skaleczyłem rękę i to jest fakt! Nie chcę dalej się znęcać na toyce, bo to BARDZO bezproblemowe technicznie auto i to też jest w moim przypadku (rav4 2.0 at,ms D-CVT) fakt!
Myślę, że cała ta "nagonka" na Ciebie, jest spowodowana niezrozumieniem ze strony "userów" i złym opisem Twoim, swoich problemów (szczątkowych i nieprecyzyjnych). Także, wyluzuj, odpuść i ciesz się autem, lub sprzedaj :)
-
żaden ptak się na niego nie zesra
Ptak nie ale człowiek i do tego w środku auta już tak.
W salonie ptaki zazwyczaj nie latają, przynajmniej w tych, których ja byłem.
Nie lataja w ogole czy tylko nad tymi autami co sa wystawowe ?
Super forum
(https://i.imgur.com/g5Ils8q.gif)
-
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20240413/4124007fa837725a49d3795c57da910e.jpg)
-
żaden ptak się na niego nie zesra
Ptak nie ale człowiek i do tego w środku auta już tak.
W salonie ptaki zazwyczaj nie latają, przynajmniej w tych, których ja byłem.
Nie lataja w ogole czy tylko nad tymi autami co sa wystawowe ?
Super forum
(https://i.imgur.com/g5Ils8q.gif)
Trafiłes w sedno
Paru spamerów i troli prawie załatwiło to forum.
Brak moderacji spowodował, że zrobił się tu hyde park.
-
Myślę, że cała ta "nagonka" na Ciebie, jest spowodowana niezrozumieniem ze strony "userów" i złym opisem Twoim, swoich problemów (szczątkowych i nieprecyzyjnych). Także, wyluzuj, odpuść i ciesz się autem, lub sprzedaj
Przyszedłem tutaj ze szczerym zamiarem pomocy w świadomym wyborze. Przed zakupem wymarzonej, wyśnionej toyoty. Bo nic nie jest tym czym się nam wydaje. A już na pewno masowo produkowane samochody. No więc nie sprzedam i będę się cieszył, jak tylko ogarnę wszystkie ,,drobne" usterki.
-
Trafiłes w sedno
Paru spamerów i troli prawie załatwiło to forum.
Brak moderacji spowodował, że zrobił się tu hyde park.
Nic nie szkodzi shark, jest ok. ;) trochę śmiechu przyda się dla zdrowia ;) po co ma wiać nudą? Zresztą ptasie sraki to też dział motoryzacji ;)
-
Leci sobie ptasia rodzina i nagle odzywa się mały ptaszek:
- Tatusiu, kupę...
- Wytrzymaj synku, za chwilę będziemy przelatywać nad dużym parkingiem.
-
:grin: :grin: :grin:
(https://i.imgur.com/yNWKhc0.gif)
:grin: :grin: :grin:
-
Sranie ptaków was fascynuje? Wczonsajonce :)
-
Nie, radar jest niezależny od kół. Sam mierzy odległość - nie bierze z kół. Poza tym RAV4 może mieć 17, 18, 19 cali, w zależności od wyposażenia. Ponieważ rozmiar kół może mieć wpływ na emisję CO2 to każdy rozmiar kół wymaga osobnej homologacji na cały samochód. A to dodatkowe koszty
Radar tak, mierzy odległość, ale prędkość auta pobierana jest z abs. I chyba raczej na tej podstawie komputer wylicza moment i siłę hamowania?
Jeśli nawet obwód koła różni się o 1%, to przy prędkości maksymalnej, może się okazać ze akurat zabraknie tych kilkunastu cm do kolizji.
Co do homologacji w corolli, ja mam na wlepie dopuszczenie tylko jednego rozmiaru opon 16 calowych. Wersja style ma 17. I tak dalej, czyli na każdą wersję trzeba zrobić osobną homologację, a wersje różnią się tylko opcją wyposażenia. Więc co za różnica czy po zrobieniu trzech homologacji na tą samą budę, nie pozwolą mieć róznych rozmiarów kół? Koszt jest teoretycznie ten sam, Buda i trzy rozmiaru kół, czy trzy budy z kołami. Przecież fizycznie różnią się tylko tym 1% obwodu koła. Ogólnie w specyfikacji podana jest ta sama wartość co2 dla każdej wersji corolli.
-
Hej,
co do pytania głównego - auto zostało sprzedane. Natomiast zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia związana z akumulatorami. Jak w przypadku napędów hybrydowych Toyoty akumulatory trakcyjne znoszą dłuższy postój ? Mam jeszcze na oku nowe auto które mogło stać kilka miesięcy już u dealera i jakoś nie wierzę, że ktokolwiek mógł się przejmować zaleceniami/procedurami producenta odnośnie akumulatorów.
Pzdr.
-
Natomiast zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia związana z akumulatorami. Jak w przypadku napędów hybrydowych Toyoty akumulatory trakcyjne znoszą dłuższy postój ? Mam jeszcze na oku nowe auto które mogło stać kilka miesięcy już u dealera i jakoś nie wierzę, że ktokolwiek mógł się przejmować zaleceniami/procedurami producenta odnośnie akumulatorów.
Moja toyota stała (na mrozie, przysypana śniegiem) 2 miesiące i nie miało to żadnego wpływu na aku trakcyjny ani kwasowy 12 V
-
Niestety wlasnie intelektuwalnie nie ogarniam dlaczego na zamowione dla klienta mialyby srac wiecej jak na to zamowione na wystawe.
Zrozum, że auto dla klienta dłużej stoi na placu, a do dealera na wystawe samochód szybciej jest dostarczany. Klient go nie kupi, jesli dealer nie bedzie mial jak klienta z samochodem zapoznać.
Założenie w tej dyskusji powinno być takie, ze na placu są samochody dostepne do zakupu ale jest tez na sprzedaż samochod powystawowy. I tak sie dzieje bo dealer nie bedzie go w nieskonczonosc trzymal bo mija rocznik, przychodzi lift i dealer chce miec samochod swiezy w salonie.
Kiedy kupowalem nową Hondę to była ona z produkcji z lipca bodaj, a kupilem ją w styczniu na wyprzedaży. Kiedy bralem corollę, kupiłem ją 2 stycznia a jej data produkcji jest bodaj sierpień. Czyli dealer mial swoj samochod juz dawno ochroniony przez ptasim kupskiem a moj przestał na placu kawalek lata, jesień i ciut zimy. Wystawiony był na słońce, mróz, opad atmosferyczny, syf z całego nieba i snieg (nie wiem co mozna jeszcze wymyslić prócz tych odchodów, praktycznie wszystko).
Zaryzykuje stwierdzenie, ze dealer ma szybciej samochod niz klient, czyli jesli wychodzi polift, dealer ma go szybciej a dla klienta się produkuje i stoi dłuzej na placu i dojdzie do dealera, jesli ten go zakupi dla klienta (wlasciwie jesli klient za niego zaplaci). Czyli faktycznie u dealera samochod nie zostanie pobrudzony ptactwem bardziej, niz stojący i czekający na klienta. Jak odbieralem samochod to przybyl do dealera przed swetami BN, stał u niego na placu i dopiero 2 stycznia moglem go odebrac po rejestracji. Samochod dla dealera po umyciu ma wjazd na halę dla macanta, a dla klienta stoi na zewnątrz. Oceniam, ze jesli dealer sprzedał parę samochodów w tygodniu, to umawia zbiorczą dostawę aby zminimalizować koszty, a nie sciąga po jednym samochodzie dla klienta aby akurat jego samochód stał na placu krócej. I zeby nie było całkowitego off topic to ja osobiscie nie kupiłbym samochodu powystawowego bo w rózny sposób ludzie testują i oglądają takie autka, wiedzą to te dealerzy i dlatego przyczepiają kartkę ("mam już właściciela", "prosimy nie siadać" itp.)
-
Dyskutujemy w dziale Corolli i powiem raz jeszcze - nie ma stojacych na placach Corolli.
Zamawia sie na odlegle terminy w przod (sam wlasnie odebralem corolke, ktora zamowilem w 2022).
Jak przyjdzie to sie je odbiera tak samo szybko jak to, ktore odbiera sobie sam salon - chyba, ze klient sam opoznia ten proces.
Rejestracje mozna zalatwiac juz jak auto jest na magazynie centralnym.
Nikt nie byl w stanie stwierdzic na pewno czy auta wystawowe sa juz wczesniej rejestrowane czy nie. Nawet jesli przyjmiemy, ze nie i ze to dla klienta musi poczekac na ten proces pare dni ekstra pod chmurka to przypominam, ze zanim to sie stanie to juz oba spedzily na tych samych placach transportowych pod chmurka prawie dwa miesiace. Ten czas nie jest zawsze taki sam i porownujac dwa auta nie wiemy nawet, ktorego historia transportowa byla krotsza.
Jak sobie przez te dwa miesiace ptaki radosnie na nie sraly srednio po rowno to uwazam, ze argument jakoby auto wystawowe bylo w tym kontekscie lepsze za calkiem z d***.
-
Człowieku, czy Ty nie możesz zrozumieć, że auta wystawowego się nie rejestruje, żeby nie skracać mu gwarancji, bo ono tylko stoi w salonie i z niego nie wyjeżdża, w przeciwieństwie do samochodów demonstracyjnych. Po drugie służy tylko jako eksponat, do oglądania, przez jakiś określony czas .Dopiero potem jest sprzedawane.
nie ma stojacych na placach Corolli.
A niby gdzie stoją te które są na wyprzedaży? U Ciebie w garażu? :grin:
-
Człowieku, czy Ty nie możesz zrozumieć,
Moge i napisalem, ze nawet jak to przyjmiemy to nie zmienia to nic bo rejestrowac mozesz jeszcze jak auto jest na centralnym, przed transportem do dilera.
Jak wyjda jakies opoznienia to pare dni wiecej jest niczym przy tym, ze oba auta juz pod chmurka byly transportowane przez prawie dwa miesiace.
A niby gdzie stoją te które są na wyprzedaży?
A jakies sa ? Zadzwon do dilera i zapytaj w jakich to corollach mozna teraz przebierac.
-
Na samym Otomoto jest 113 nowych Corolli do odbioru.
https://www.otomoto.pl/osobowe/nowe/toyota/corolla/od-2023
Są nawet z rocznika 2023, więc trochę już stoją. Mieszkam obok Toyota Carolina Warszawa, czeka ich kilkanaście. na nowego klienta.
-
Ja np dopiero co kupiłem powystawowy, produkcja styczeń ten rok, według informacji jakie otrzymałem przyjechał do salonu 2 tyg wcześnie, j niz go kupiłem i 2 tygodnie stał jako wystawowy.
-
Są nawet z rocznika 2023, więc trochę już stoją. Mieszkam obok Toyota Carolina Warszawa, czeka ich kilkanaście. na nowego klienta.
Jak wyfiltrujemy, ze maja byc od "autoryzowanego dilera" (co wycina firmy trzymajace je w ofercie na wynajem dlugoterminowy) to ta liczba sie kurczy do 44. Na kilku to juz na zdjeciach widac, ze robia jako wystawowe.
Jutro akurat mam wizyte na pierwsza wymiane oleju to sie podpytam.
-
Zamawia sie na odlegle terminy w przod (sam wlasnie odebralem corolke, ktora zamowilem w 2022)
To chyba jakiś medal się Tobie należy :-) Diler docenił Twoją cierpliwość ?
-
Takie wtedy byly terminy na nowe zamowienia. Przerwane lancuchy dostaw itd. a nam tez nie zalezalo na terminie. Planowalismy wymienic jedno auto a ja bardziej chcialem miec temat szukania auta z glowy niz miec go na juz.
Czy dealer docenil to nie wiem ale wyszlo calkiem dobrze bo zamawiajac wedlug specyfikacji i cennika na RM2023 dostalismy RM2024 a razem z tym w wersji style doszlo:
- podgrzewanie kierownicy
- bezprzewodowy Android-auto
- podgrzewanie wycieraczek przedniej szyby
- nonoeX
Z mniej fajnych dodatkow to doszlo tez ostrzeganie o przekroczeniu predkosci...