Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: Kryspin w 21 Listopada 2005, 15:34:41
-
Dzisiaj zainspirowany PW od klubowego kolegi zacząłem sięzastanawiać nad sensem instalcji LPG w aucie.
Moja carina 1,6 pali około 12 litrów LPG w mieście no mniej nie chce czyba że kosztem wypalenia zaworów i głowicy ale co to to rarczej nie wchodzi w rachubę. Już przeregulowałem ją na wszelakie sposoby i 11,5 to minimum w mieście.
Przy cenie LPG na poziomie 2,29 (są droższe stacje w Płocku) daje koszt 27,50 pln na 100 km.
Przy spalaniu benzyny na poziomie 8,5 litra (dane od użytkowników carin) wychodzi kwota 34,85 pln za 100 km. przy cenie 4,10pln/litr
W ostateczności daje to różnicę7,35 na 100 km. Przy przejechanych 2 tys miesięcznie to daje oszczędność rzędu 147 PLN gdzie jeszcze miesięcznie za 50 PLN trzeba zalać Pb "na rozruch".
Zostaje powiedzmy 100 PLN :cwhat nie licząc drożeszego badania technicznego, częstszej wymiany świec, filterka gazu i przeglądów gazu.
Czy to jeszcze ma sens :? chyba na diesla nadszedł czas :chmmm
-
To spalanie to chyba jednak ciut za duże :chmmm
Kupując auto z instalacją - wychodzi na czysto 100 zł oszczędności miesięcznie przy Twojej kalkulacji - rocznie jest to 1200 zł. Przegląd jest droższy o 80 zł. Niech dojdzie do tego dodatkowa wymiana świec - 56 zł i filterka gazu + regulacja - około 70 zł. To nam daje rocznie 1000 zł w kieszeni. Czyli nieźle jak dla mnie.
Poza tym są rejony, gdzie gaz jest tańszy. Są Cariny, które mniej palą :adiabelek . I wreszcie są ludzie którzy więcej jeżdżą. Wtedy opłacalność gazu sięzwiększa.
W przypadku aut nowszej generacji zdecydowanie wolał bym diesla. W przypadku aut z pierwszej połowy lat 90-tych stawiam na benzynę+ lpg , bo ówczesne diesle nie są aż tak oszczędne.
-
Popieram kolege buszujacego w zborzu ;)
Gdybym mial kase to z opcji benzyna+lpg a dobry i oszczedny diesel to najprawdopodobniej wybiore diesla.
A na razie bede jezdzil na gazie i nie widze szans zeby przy moim jezdzeniu bylo mnie stac na tankowanie benzyny. Moja carina pali srednio 9,5-10 l/100km
-
Jednak ja też stwierdzam że nie opłaca mi sięzakładać LPG a to dlatego że auto na trasie spala 5/100 a z LPG powiedzmy ze spalało by 7/100 a to wychodzi że musiał bym do 100 kilometrów dopłacić około 7 złotych. Więc pozostaje przy Benzynie a LPG staje sięPowoli NIEOPŁACALNE.
-
Ja też coraz bardziej cieszęsięże mama diesla :-DD
Oczywiście bez urazy dla włascicieli aut na gaz :wink:
Ale i tak wszyscy właściciele samochodów od przyszłego roku zapłaca więcej :athunbsup
-
spala 5/100 a z LPG powiedzmy ze spalało by 7/100 a to wychodzi że musiał bym do 100 kilometrów dopłacić około 7 złotych
To jakas wyzsza matematyka ;)
Więc pozostaje przy Benzynie a LPG staje sięPowoli NIEOPŁACALNE
Nieoplacalene to bedzie jak cena gazu zblizy sie do ceny benzyny. A jak na razie to mamy ok 2 zl roznicy.
-
dla mnie też gazik coraz mniej sie opłaca :(:(
-
Oczywiście bez urazy dla włascicieli aut na gaz ...
No problem
...Ale i tak wszyscy właściciele samochodów od przyszłego roku zapłaca więcej thunbsup
Właśnie - wszyscy ;)
Na razie nie stać mnie na kiegoś fajnego dieselka , więc cieszę się tym co mam
a chodzi na gazie jak złotko
-
Popieram kolege buszujacego w zborzu
To nie zboże - to trawy :-DD
Ale aluzjęłapię:csmoker
Jednak ja też stwierdzam że nie opłaca mi sięzakładać LPG a to dlatego że auto na trasie spala 5/100 a z LPG powiedzmy ze spalało by 7/100 a to wychodzi że musiał bym do 100 kilometrów dopłacić około 7 złotych. Więc pozostaje przy Benzynie a LPG staje sięPowoli NIEOPŁACALNE.
Jak Ci wyszła ta kalkulacja ??
5 x 4,1 zł = 20,5 zł
7 x 2,25 zł = 15,75 zł
A sądzęże spali Ci mniej niż 7 l / 100 km na trasie. 8 litrów to pali moja Carina...
Dopóki nie kupięnowoczesnego diesla będęjeździł na gazie. Bo nawet przy różnicy 1 zł za litr będzie mi sięto opłacało (zakładając że nie zmienięauta)
Ale i tak chciałbym Ave D4-D :adiabelek :-DD
-
nadal sięopłaca, a jeśli akcyza wzrośnie (lub jak zwał cena benzyny) a tak bedzie to znowu dysproporcja wzrośnie, jak LPG dojdzie do 2.7-3zł/l a PB niech nawet bedzi 4zł to wtedy sięjuż będzie bardzo słabo opłacało- ale nadal. No ale ja mam diesla więc ja sięnie odzywam :adiabelek
-
Moja carina pali srednio 9,5-10 l/100km
to sięmuszęchyba przyjrzeć wnikliwiej spalaniu swojej cari w czym tkwi problem, błędów niet, regulacja przerobiona na wszystkie strony :chmmm
-
to sięmuszęchyba przyjrzeć wnikliwiej spalaniu swojej cari w czym tkwi problem, błędów niet, regulacja przerobiona na wszystkie strony :chmmm
Może kolega ma po prostu za ciężką nogę?? :chmmm
Moja 2.0 spala około 10.5 l / 100 km po miescie , na trasie około 8,5 l. a wcale nie jeżdżęsuper delikatnie (ale płynnie)
-
Może kolega ma po prostu za ciężką nogę??
no właśnie widzisz nie, już testowałem różne style jazdy i przy spokojnej jest ciut poniżej 12 litrów. Udało mi sięzejść po regulacji w okolice 10 litrów ale kosztem zaworów.
Ale za to na trasie wyszło mi 7,9 lpg.
Obecnie jeszcze zobaczępo zmianie na zimówki bo dotychczas śmigałem na 205/50/16 czyli zadużych kołach.
-
To faktycznie ciekawe...
Największe zanotowane u mnie spalanie to 12 l / 100 km po mieście przy klimie i mocnym deptaniu...
Na trasie (ok. 40% po górach) przy full obciązeniu (4 osoby, 2 psy i bagaze) + załadowana przyczepa spalanie wyszło mi około 10 l / 100 km
A co najlepsze jak pojechałem na sprawdzenie szczelności do gazownika, to stwierdził, że mam nawet ciut za bogatą mieszankę, ale stwierdziłem ze ma nic nie grzebać bo jest oki :adiabelek
-
Dzisiaj zainspirowany PW od klubowego kolegi zacząłem sięzastanawiać nad sensem instalcji LPG w aucie.
(...)
Czy to jeszcze ma sens :? chyba na diesla nadszedł czas :chmmm
No wiedzisz, od dawna postulowałem, że kuchenka gazowa ma stać w kuchni, a nie poruszać siępo drogach :D
-
No wiedzisz, od dawna postulowałem, że kuchenka gazowa ma stać w kuchni, a nie poruszać siępo drogach
Jackal, właśnie siętak zastanawiałem nad tym kiedy to napiszesz :wink:
-
No wiedzisz, od dawna postulowałem, że kuchenka gazowa ma stać w kuchni, a nie poruszać siępo drogach :D
Ale wyrwane z kontektsu :cwhat
Powiedz mi tylko, co zrobić jak nie stać na jazdęna benzynie ??
-
Jeździć komunikacją, chodzić piechotą, zmienić pracę, obrabować bank, etc.
Nie ma oczywistej rady, Ty to dobrze wiesz i ja też.
Nie jestem przeciwny zasilaniu aut gazem (coś nowego, nie?), tylko polskim sposobom zasilania aut gazem - niesprawne instalacje, brak przeglądów, podejrzane stacje, kombinowanie z badaniami technicznymi, etc.
Nie podoba mi sięrównież wiele problemów technicznych, których jak dotąd nie udało siępokonać - dodatkowy zbiornik, odpalanie na benzynie (czyli jednak potrzeba ieć zbiornik z benzyną), problemy z zaworami i smarowaniem, ... :?
-
Jeździć komunikacją, chodzić piechotą, zmienić pracę, obrabować bank, etc.
Z powyższych to tylko to ostatnie wchodzi w grę... ale ciiiiii :D
Nie jestem przeciwny zasilaniu aut gazem (coś nowego, nie?), tylko polskim sposobom zasilania aut gazem - niesprawne instalacje, brak przeglądów, podejrzane stacje, kombinowanie z badaniami technicznymi, etc.
Nie podoba mi sięrównież wiele problemów technicznych, których jak dotąd nie udało siępokonać - dodatkowy zbiornik, odpalanie na benzynie (czyli jednak potrzeba ieć zbiornik z benzyną), problemy z zaworami i smarowaniem, ... :?
Faktem jest ze większość instalacji jest zakładana po partacku.
Również faktem jest, że są problemy przez konieczność jazdy na benzynce (szczególnie jak jest zimno to trzeba odpalac) jednak koszty paliwa rekompensują z nawiązką te utrudnienia, pod warunkiem ze instalacja jest poprawnie zrobiona.
-
Moja carina pali srednio 9,5-10 l/100km
to sięmuszęchyba przyjrzeć wnikliwiej spalaniu swojej cari w czym tkwi problem, błędów niet, regulacja przerobiona na wszystkie strony :chmmm
Moze gdybym jezdzil tylko po miescie to tez by mi wyszlo wiecej - ale nawet latem przy klimie w trasie ale przy dosc szybkiej jezdzie wiecej niz 11 nie wezmie.
-
Kryspin, nie przejmuj się. Moja ostatnim razem wzięła 17,5 :-DD :-DD
Chyba przekombinowałem regulację;)
Norma to jest 14 na miasto i nie ma że boli. Jeść musi.
Pozdro.
-
Jeszcze troche i bedziemy zmieniac instalki na CNG.Cos mi sie obilo o uszy o domowych sprezarkach do ladowania zbiornikow gazem ziemnym.Ciekawe czy to prawda?Na dzien dzisiejszy 1m3 gazu kosztuje ok 1.20zł.
-
Kryspin, nie przejmuj się. Moja ostatnim razem wzięła 17,5 :-DD :-DD
Chyba przekombinowałem regulację;)
Norma to jest 14 na miasto i nie ma że boli. Jeść musi.
Pozdro.
no moja corolla pali 12 po miescie jak nie wciskam za bardzo, jednak na krótkich odcinkach (5-10 km) z długimi przestojami (schładzanie silnika do zera). Natomiast tryb pół na pół z trasa wychodzi 10 litrów.
-
Era smoków wróciła :twisted:
Wygląda to już na licytację która toyka więcej
-
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=2019
kiedyś już rozmawialiśmy na ten temat, troszkęprzy innych cenach paliw...
-
O właśnie ... i tamten temat ma bardziej jednoznaczny tytuł.
Scalić :aclap
-
Przy spalaniu benzyny na poziomie 8,5 litra
Wydaje mi sie, ze to troche zanizony wynik jak na spalanie PB w miescie,
a szczegolnie w zimie.
Przy realnym 9,5 l wychodzi juz 38,95 zl
-
i jak widac temat wraca cyklicznie na zime, jak okres grzewczy jest w pełni, i cena gazu zaczyna rosnać. W lato wszystko sięunormuje i wyliczenia będą znów zadowalające użytkowników LPG :)
i od razu małe porównanie
PB LPG różnica
2004 3,80 2,04 1,76
2005 4,10 2,29 1,81
Przy czym ja tankowałem wczoraj po 2.19, co udowadniało by teze ze opłacalność instalacji gazowej jest na tym samym poziomie co rok temu, ceny instalacji jako takiej troche wzrosły.
-
Przy spalaniu benzyny na poziomie 8,5 litra
Wydaje mi sie, ze to troche zanizony wynik jak na spalanie PB w miescie,
a szczegolnie w zimie.
Przy realnym 9,5 l wychodzi juz 38,95 zl
a z mojego doświadczenia jak najbardziej realny a nawet powiem że u mnie 8,5 to górna granica w zimie, chyba nigdy nie spaliła mi więcej, a już na pewno nie 9,5 :anarty
-
Tym co maja LPG i uwazaja, ze to sie nie oplaca, proponuje teraz w zimie przez miesiac lub 1000 km
pojezdzic tylko na benzynie .
Zatankowac 2 lub 3 razy benzyne i policzyc.
Jesli wyjdzie niewielka roznica miedzy PB a LPG, w co nie wierze, mozna przestac tankowac LPG.
Przy okazji przeczyszcza sie wtryski i pompa paliwowa
-
Jeżeli nasi wyprzedali letnią benzynkę i wprowadzili zimową mieszankę.
Zazwyczaj w początkowym okresie mrozów wciskają jeszcze letnią ;)
-
Opłacalność LPG na pewno spada, ale ceny benzyny i ON pójdą jeszcze do góry Jak ktoś ma przebieg auta ok 1kkm miesicznie to inwestycja w LPG zwraca się o wiele dłużej jak przy przebiegu rzędu 4 - 5 kkm. Po za tym proponuje przyjrzeć się cenom ON na zachodzie jest w wielu przypadkach droższy jak benzyny do nas też to dotrze niestety :aduh
-
Włodek, chyba gdzieś Ci jedno zero uciekło... jak robić 1,5 kkm miesięcznie to po czterech miesiącach ma mi się gaz zwróci????
Ja mam najtańszą I gen. (gaźnik) i liczę że mi się zwróci nie wcześniej jak po roku...
-
Włodek, chyba gdzieś Ci jedno zero uciekło... jak robić 1,5 kkm miesięcznie to po czterech miesiącach ma mi się gaz zwróci?
Ja mam najtańszą I gen. (gaźnik) i liczę że mi się zwróci nie wcześniej jak po roku...
nie analizowałem dokładnie tylko chodzi mi o rząd wielkości
-
Panowie ,ja w chwili obecnej mam 3 - 3.8 zł na 100km oszczędności minus jeszcze paliwo na rozruch.Wyjeźdzam jutro ostanią butle z gazem dopóki on niepotanieje.
Z benzyną w mojej cari zaczęły się dziaś jaja.Raz chodzi raz nie,czasem szarpie ,traci ssanie,zobaczymy jak się miksera pozbęde i będe tylko na benie jeździł.
Te 3zł to jest śmieszna sprawa na 100km,żadna oszczędnoęć ,a silnik w dupe dostaje od gazu.
U nas dziś ujrzałem paliwo po 3.45PLN(BP , Jet) ,a gaz jak zwykle 2.24 - 2.27 .Mi auto pali około 25% wiecej gazu i no cóż ładnie pojechałem z tą instalacją,ale zawsze będe ją miał w razie gdyby ceny się zaczęły lepiej kształtować ,że przykładowo miałbym te 6-7 zł na 100km.
-
No i REAKTYWACJA tematu.
Przy dzisiejszych cenach Pb które poszły w dół i cenach LPG które sięgają już ponad 2,20 w niektórych miejscach kraju zaczyna się oszczędzaś śmieszne wartości jeźdząc na kulawym LPG.
Dla Płocka wygląda to tak.
Carina ma około 8 litrów Pb mi spala, Pb jest po 3,62 to daje 28,96 pln (jazda economy)
spala 10,6 litrów średnio LPG przy już niższych temp. widzę że koło 11 litrów co daje 23,21 (jazda swobodna ;D)
28,96
23,21
---------
5,75
Róznica zaiste śmieszna a przecież jeszcze na rozruch i ileś tam km trzeba zalać Pb z moich obliczeń wychodzi około 0,5 litra na 100 km czyli od 5,27 - 1,81 = 3,46 taniej na 100km. Poprostu bezsens. Czas odciążyć auto chyba..
A jak jest u was??
-
U mnie jeszcze roznica jest spora bo prawie 10zł na 100km.Paliwka uzywam bardzo malo,tylko na odpalenie i to sladowe ilosci,no chyba ze gazu zabraknie ale tego nie licze.Benzynke tankowalem teraz po 3.8-spali ok 8l-to daje~30zl,gazu spali max.9.5lx2,15=20,4.Jak na razie średnie spalanie gazu trzyma sie na poziomie 9l/100km
-
u mnie różnica jest jeszcze większa...
Gaźnik mi sie chyba rozregulował i pali mi ok. 13 l. PB i 10 LPG :)
-
A ja wywaliłem LPG z cariny.
Przy cenie 3,59 Pb 95 i LPG 2,18 (wczoraj) jeżeli spali 8,5 Pb i 11 LPG to mamy odpowiednio 30,51 i 23,98 czyli 6,50 pln różnicy które trzeba pomniejszyć o ilość Pb na rozpałkę średnio ok 0,5 litra wychodzi na 100 km czyli od 6,51 - 1,80 = 4,71 czyli na 1kkm raptem 47 plnów.
-
A ja wywaliłem LPG z cariny.
Przy cenie 3,59 Pb 95 i LPG 2,18 (wczoraj) jeżeli spali 8,5 Pb i 11 LPG to mamy odpowiednio 30,51 i 23,98 czyli 6,50 pln różnicy które trzeba pomniejszyć o ilość Pb na rozpałkę średnio ok 0,5 litra wychodzi na 100 km czyli od 6,51 - 1,80 = 4,71 czyli na 1kkm raptem 47 plnów.
Wywaliłes calosc instalacji czy tylko sam mixer z dolotu?Ja jednak pozostane przy LPG i mysle nad zmiana systemu na wtryskiwacze gazowe.Nmiejsze zapotrzebowanie na instalacje LPG moze spowoduje jakiś spadek cen elementow instalacji.W grę wchodzi tez zakup Blosa ale bardziej mnie kusi wtrysk gazu.
-
Wywaliłem mixer, wyjąłem reduktor- pozostała tylko butla, miedzianki instalka z kompem którą myslę żeby wykorzystać do podglądu modów na Pb. Tymczasem pozostawiłem sobie furtkę powrotu na LPG gdyby relacje cen paliw się zmieniły na korzyść gazu.
Ja także byłem mocno za założeniem wtrysku jednakże nie ma to sensu bo czas zwrotu kosztów byłby bardzo długi.
-
Oj gaz jest teraz drogi ale w lato zawsze jest tanszy pozatym na benzynke bedzie wieksza akcyza na pewno a na gaz moga niezdazyc z ustawa i przez kilka miesiecy cena bedzie jeszcze normalna
ja zastanawiam sie nad pojechaniem do kalingradu policzylem ze jak zatankuje to zwroci mi sie cala podroz
gaz jest tam po ok 0,65 benzynka po 2 :-) a jeszcze fajki i stoliczna :-)
-
Jak mozna do takiego samochodu zalozyc gaz? przeciez to sie mija z celem :cool:
-
czmu niby mija się z celem ? :oops:
-
Bo to profanacja. Kumpel ma Prelude w gazie-wstyd. Jak chcesz miec oszczedne auto kup Priusa, a nie Carine GTI. Skoro masz usportowiona bryke, to czemu obnizac jej moc gazem?Wg mnie mowisz A powiedz i B. Moje 1.6 pali 10 w miescie i nizej nie zejdzie i zeby mnie miala jazda kosztowac 50 zeta/100 km to nie zeszpece Cari zaworem od gazu. Smiac mi sie chce jak widze wypasione BMW pierdzace swoim tlumikiem od ursusa i zawor gazu w zderzaku
-
no to sporo twoja cari pali, ale co zrobić jak ktoś chce mieć w miare porządne auto a nie stać go na benzyne ?? no co ma sobie kupić Fiata uno czy co ?? przecież porządna instalacja nie zabiera mocy a jak zabiera to minimalnie a użytkowanie auta jest o 1/3 tańsze, a to dla nie których jest najważniejsze
-
no to sporo twoja cari pali, ale co zrobić jak ktoś chce mieć w miare porządne auto a nie stać go na benzyne ?? no co ma sobie kupić Fiata uno czy co ?? przecież porządna instalacja nie zabiera mocy a jak zabiera to minimalnie a użytkowanie auta jest o 1/3 tańsze, a to dla nie których jest najważniejsze
Jak chcesz miec w miare porzadne auto kupujesz toyotke : rolke carine ave :masz porzadne auto ktore zabijasz gazem( moje zdanie - masz inne OK nie ma sprawy). ale nie gti nie supre nie celice( celice w gazie to na prawde profanacja) Na dzien dzisiejszy uzutkowanie nie jeste tansze( przynajmniej do konca roku). Ja osobiscie nie po to kupilem Toyote zeby co raz jezdzic do gaziarza na regulacje bo nierowno chodzi, bo szarpie, bo Lambde szlag trafil, bo zawory, bo swiece , bo mieszanka itd. Czas to pieniadz, i jesli mam go tracic w warsztatach to nie strac mnie na to. Tyle mojego. Nie robmy OT, bo Ayrsen da banana :grin: Dyskusji o gazie bylo juz duzo. Kazdy ma swoje zdanie moje jest jw
Pozdro
-
Ja co prawda mam zagazowaną carinke ale od 2 tygodni jezdze tylko na benzynie. przyjemność z jazdy nieporównywalnie wyższa. I pomimo tego że instalacja już dawno mi się zwróciła, działa równo i sprawnie to w sumie żałuję że ją założyłem.
Sorry za OT
-
Ja zrobiłem to samo co przedmówca.
Sorry za OT :icon_pray:
Już nie ma OT bo przerzuciłem Was do odpowiedniego wątku... :-P
ayrsen
-
Bo to profanacja. Kumpel ma Prelude w gazie-wstyd. Jak chcesz miec oszczedne auto kup Priusa, a nie Carine GTI. Skoro masz usportowiona bryke, to czemu obnizac jej moc gazem?Wg mnie mowisz A powiedz i B. Moje 1.6 pali 10 w miescie i nizej nie zejdzie i zeby mnie miala jazda kosztowac 50 zeta/100 km to nie zeszpece Cari zaworem od gazu. Smiac mi sie chce jak widze wypasione BMW pierdzace swoim tlumikiem od ursusa i zawor gazu w zderzaku
Ktos tu ma chyba jakies kompleksy ;)
-
Szkoda tylko ze Eddie25 nie podal ANI JEDNEGO sensownego argumentu zeby samochodu nie przerabiac na gaz. Moja camry przejechala ponad 250kkm na gazie a nie kazde auto zrobilo by tyle na benzynie.
Kiedys roznica cen gaz/benzyna byla taka ze jazda camry kosztowala tyle co jazda uno, ale teraz tez da sie zauwazyc roznice w portfelu :-)
-
Prawda jest taka ze kazdy ma swoje zdanie na temat gazu i kazdy potrafi sobie policzyc jakie ponosi koszty.Ja zalozylem sobie sam instalacje ,wlewu nie widac bo jest obok wlewu beny,spadku mocy nie widze bo nie korzystam z niej w 100%,dynamika pozostaje bez zmian.Nie widze zadnych powodow do narzekania.Widze tylko ile kasy zostaje mi przy tankowaniu gazu.Dobra instalacja w dobrym aucie to nie profanacja tylko luksus.Nie kazdego stac na ten luksus i dlatego musi zostac przy benie.
-
Popieram calkowicie Carinusa.
A co do spadku mocy to kliknijcie w link do wykresu z hamowni (w stopce)
-
Ktos tu ma chyba jakies kompleksy ;)
Deeno nie wiem skad ci sie wziela taka mysl. Kompleksy to moze miec Marcjan ze swoja zagazowana carina z polowa mojego przebiegu, ktora nie moze nadazyc za mna na swiatłach.( bez urazy Marcjan :grin:)
Łukasz podalem przyklady dla ktorych nienawidze gazu. Jesli to do Ciebie nie przemaiwa OK. Kazdy ma swoje zdanie. Raz miałem samochod w gazie, wiec wiem o czym mowie, a nie kieruje sie tylko opiniami innych. Gratuluje wszystkim tego luksusu, ktory dla mnie jest dziadostwem.Tylko... skoro gaz jest taki wspanialy...to czemu w dziale LPG jest tyle postow?? :icon_pray:
-
Eddie jak zauważyłeś dział LPG jest raczej małym działem i wolno rozrastającym się - przynajmniej ostatnio :-P :-P :-P
A co do gazu w aucie.
Ja bym tu podzielił sprawę na kilka rzeczy.
Gaz i jego beee kojarzy się z pierwszymi instalacjami I i II generacji gdzie nie ma co ukrywać to jak wrzud na d... każdego zdrowego i normalnego silnika. Auto traci moc i moment obrotowy i na LPG i na Pb i powiedzmy szczerze poza tym że jest taniej to te taniej wymaga sporo wyżeczeń. Dzisiaj przy wzrostach cen LPG to taniej jest pojęciem względnym. Ale kiedyś zamiast wypić z kumplem po dwa browce w pubie zalewaliśmy za 20 pln i śmigaliśmy do znajomych z Warszawy na 3-4 h pogadać /na kawę/ i wracaliśmy za niecałe 20 PLN gdzie ta podróż na pb by wynosiła cyrka 50 czy 60 pln.
Dzisiaj LPG na układach wtrysku gazu to już zupełnie inna bajka. I raz dobrze dobrana i dostrojona instalacja / oczywiście serwisowana/ to rozwiązanie ciekawe i dające także oszczędności, nie ujmując osiągów auta. Natomiast różnica cenowa między Pb a LPG no cóż zależy od tego ile się śmiga. Jeśli ktoś robi 500 czy 1000 km miesięcznie ma w kieszeni 30 czy 50 pl ale jeśli jest to no 5000 km to mamy już 300 pln.
Ale wiadomo że silnik jest stworzony do Pb i na takowym paliwie śmiga najlepiej to nieulega wątpliwości.
Osobiście także przeszedłem z LPG na Pb. Powód śmigam cariną niewiele, różnica w cenach pb i LPG niewielka odpowiednio 3,50 i 2,08 co w efekcie daje różnicę 5 plnów na 100 km / i trzeba odjąć Pb na rozruch/ i oszczędność na LPG nie jest kwotą wymierną
-
Pamietam czasy kiedy gaz kosztowal zlotówke i wtedy sam na nim jezdziłem. Co do nowych instalacji, nie wiem co montowali w 2003 roku ale we wrzesniu jechalem do Włoch berlingo z tego rocznika z gazem. Przez Alpy musialem jechac na benzynie, bo na LPG nie byl w stanie podjechac pod góre.
Na koniec chciałem powiedziec ze chodzi mi głownie o to , ze MOIM zdaniem gaz w celice carinei GTI i innych tego typu autach to profanacja :grin: i w tym temacie zdania nie zmienie
-
Dla mnie jazda gti z gazem to obciach. A jezeli komus sie naprawde opłaca i robi xxxxkm miesiecznie to ok. Ja mimo wszystko nie chcialem jezdzić na gazie i mam takie autko jakie mam - ekonomiczne. Robie rocznie 20kkm i jakoś wyzyje.
Wszystko zalezy od kalkulacji!
-
Dla mnie kupic dobry samochod zeby stal pod garazem bo na wache nie ma to obciach :-P
Jak moj sasiad kupil a4 1,8T 2003 to pozniej nie przekraczal 1700rpm bo sie bal spalania :laugh:
-
To tak jak mój kolega zakupił focusa 2,0 bo wiadomo.
Potem wracaliśmy z Wawy 90 km/h bo jechał oszczędnie bo na wachę nie miał.
To jest paradoks.
Jeśli tylko relacja cenowa LPG i Pb wróci do normy i będzie wymierna znów zawita mi LPG w aucie bo po co przepłacać jak można za te kilkaset plnów miesięcznie wydać na coś innego tak poprostu.
A GTi kontra LPG no cóż także można się cieszyć sportowymi osiągami na LPG a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na 30% więcej jazdy i frajdy z jazdy.
-
Potem wracaliśmy z Wawy 90 km/h bo jechał oszczędnie
Jechał zgodnie z kodeksem drogowym - prawidłową prędkością :grin:
-
Z tego co widze u ludzi ktorzy narzekaja na duzy wzrost spalania na lpg jest wlasnie to ze benzyne oszczedzaja jak moga nie depczac samochodu, a lpg traktuja jako paliwo racingowe :-) z tego samego powodu czesciej tez maja na lpg awarie... pozniej zwalaja na gaz :grin:
PS. Nie generalizuje i opowiadam to co widzialem u paru osob
-
Troche zapędzilismy sie w tym temacie w ślepy zaułek.Równie dobrze mozemy podyskutować nad wyzszoscią Swiąt Bożego Narodzenia nad świetami Wielkiej Nocy.Nie da sie jednoznacznie stwierdzic czy zakladanie gazu do GTi jest profanacja.Dla jednych moze tak,dla innych to nie ma znaczenia.
-
No właśnie wróćmy do tematu
LPG w Płocku po 2,01 a na bliskiej 2,05 przy cenach Pb na poziomie 3,49 - 3,61
Pomalutku LPG zaczyna odrabiać straty :-P :-P :-P
-
Za 2 tyg akcyza na benzynke +25gr, czyli ceny jakies 30 gr wiecej.
Wtedy porozmawiamy o oplacalnosci gazu :grin:
Przynajmniej do czasu jak na gaz tez nie podniosa akcyzy :-(
-
Gaz już po 1,94 (na trasie Warszawa - Białystok).
To chyba musi się opłacać?
-
Po nowym roku benzyna o 25 gr a gaz pozniej ma byc po 2,50 (Auto świat)
-
W Płocku lpg już zszedł do ceny 1,99 na bliskiej. Toyotka znów śmiga na LPG. Na nowych nastawach po wielu regulacjach itp tragedi nie ma ale jednak brakuje kilku koników.
-
Przy cenie 1,89 (Petrochemia) to jednak chyba ma sens!
-
U mnie n bliskiej gaz po 1.90 ,a bena po 3.38. Chyba wiadomo ,ze jeźdze na benie. U mnie różnica kolosalna w osiągach ,a dużo niejeźdze.
-
Jak się mieszka w okolicy Orońska i tankuje LPG po 1,61,- to jak najbardziej się opłaca :cool:
Ps. Nie pamiętam kiedy ostatnio była taka cena...
-
Jak powiedział przedstawiciel Polskiej Izby Paliw Płynnych, w bieżącym roku zwiększy się do około 5,5 mln m3 sprzedaż metanu wykorzystywanego do napędu pojazdów.
Szacunki mówią o tym, że do roku 2010 sprzedaż CNG zwiększy się 10-krotnie i z takiego zasilania będzie korzystać w naszym kraju około 40 tys. samochodów.
Obecnie najpopularniejszym gazem do zasilania aut jest LPG, z którego korzysta około 1,8 mln kierowców w ramach sieci obejmującej 6,3 tys. stacji.
źródło: www.samar.pl
Panowie - to może powoli czas zacząć myśleć n.t. metanu... :oops:
-
Takiej dziwnej zimy nie pamiętam.
Narty (biegówki) zarosły kurzem a LPG po 1,86 (Orlen).
-
A ja uważam ze Pb i ON idzie do góry i pójdzie wiec pozostaje tylko LPG nawet jeżeli to będzie 2.5 za litr.
Bo skoro Pb ma kosztować 5.0 to będzie i kosztować 5,5 zobaczycie.
Zakładam coś takiego:
http://www.brc.it/
-
A ja uważam ze Pb i ON idzie do góry i pójdzie wiec pozostaje tylko LPG
który też pójdzie do góry... takie to już prawa ekonomi... :)
-
A ja uważam ze Pb i ON idzie do góry i pójdzie wiec pozostaje tylko LPG
który też pójdzie do góry... takie to już prawa ekonomi... :)
Tylko Ze Pb będzie 5,0 X 100 km = ....
ON będzie 4,5 X 100 km = ....
LPG będzie 2,5 X100 km = ....
nie będę liczył bo i tak wyjdzie taniej
-
A ja uważam ze Pb i ON idzie do góry i pójdzie wiec pozostaje tylko LPG
LPG, tak samo jak benzyna i ON - powstaje z ropy naftowej, więc ich ceny są ściśle ze sobą związane.
-
A ja uważam ze Pb i ON idzie do góry i pójdzie wiec pozostaje tylko LPG
który też pójdzie do góry... takie to już prawa ekonomi... :)
Tylko Ze Pb będzie 5,0 X 100 km = ....
ON będzie 4,5 X 100 km = ....
LPG będzie 2,5 X100 km = ....
nie będę liczył bo i tak wyjdzie taniej
nie licz, bo i tak z tych obliczeń nic ciekawego nie wyjdzie :) są bez sensu ;)
Zresztą nawet wykonana poprawnie (tzn uwzględniając do tego spalanie, a nie iloczyn ceny i 100km (co autor miał na myśli?) ) nic nie da - nie uwzględniasz tutaj kosztu założenia instalacji.
Poprostu to nie jest takie oczywiste jak Ci się wydaje, że LPG jest opłacalne. Przejechałem do tej pory 10000km Yarisem, a musiałbym przejechać kilkukrotnie tyle, żeby instalacja mi się TYLKO ZWRÓCIŁA. A kiedy będą oszczędności? Pozdrawiam i życzę bardziej całościowego spojrzenia, a nie tylko porówniania ze sobą cen LPG i Pb - to nie ma sensu i nigdy się nie sprawdzi.
-
Ave 2.0 3SFE
1,9zł x 8 ltr/100 km= 15,2 zl/100km
4,3 zl x 7 /100 = 30,1zl/100
tzn, ze na 10000 km mam ok1500zl w kieszeni. Instalka za 3kpln to raptem 20kkm.
Do ceny lpg trzeba jeszcze dodać 0,5 ltr Pb/100 km ( rozruchowe), ok 60 zl przegląd diagnostyczny (raz w roku), wyminę silnika krokowego po 5 latach i regenerację membrany -ok 500 zł. (autopsja)
Nic dodać, nic ująć i jeździć do samego końca, mojego lub jej :grin: :grin:
-
Narazie LPG faktycznie jest dobrą aletrnatywą ale w obecznych czasach, przy obecnych rządzących ta sytualcja może szybko ulec zmianie... niestety
-
LPG zdrożeje i to sporo własnie ze względu na to ze coraz wiecej ludzi smiga na LPG. Są jeszcze pewne aspekty LPG których tu nie uwzględniacie np poijemność bagaznika. Ja nie moge sobie pozwolić na utrate takiej ilości miejsca albo jezdzenie bez zapasu.
-
Cena Pb95 dzisiaj na ORLENIE 4,97 !!! zachodniopomorskie
Cena LPG dzisiaj 1,85. Nawet niech podskoczy do 2,5 to i tak przy podjechaniu na dystrybutor będę lepiej sie czuł.
zresztą pożyjemy zobaczymy - Zdam relacje O. Pozdrawiam
-
:-o
nieźle. w poznaniu LPG na statoilu 2,09, Pb95 4.26, ON po 3,68
LPG ma swoje plusy i minusy, nawet jeśli zdrożeje, to eksploatacja będzie tańsza niż Pb
co nie zmienia faktu, że w tym kraju największymi problemami LPG są beznadziejni mechanicy i gówniana jakość gazu. miałem auto na gaz i nie było problemów, ale nie jestem do końca pewny, czy chciałbym do niego wracać...
jak na razie diesel power :wink:
-
Poprostu to nie jest takie oczywiste jak Ci się wydaje, że LPG jest opłacalne. Przejechałem do tej pory 10000km Yarisem, a musiałbym przejechać kilkukrotnie tyle, żeby instalacja mi się TYLKO ZWRÓCIŁA. A kiedy będą oszczędności?
Ja wyszedłem z trochę innego założenia - dopóki mam dz.g. (pozorną, praktycznie pracuje jak na etacie), to wszelkie wydatki samochodowe kosztują mnie -22% VAT i - PDOF wg skali. Za mniej więcej 2/3 kwoty brutto to aż grzech nie założyć lpg... :wink:
Dodatkowo ja nie wyliczam oszczędności - miałem kasę, założyłem i zapomniałem - teraz jeżdżę taniej.
A tak - kasa rozejdzie się "po kościach", a za noPb dalej trzeba będzie płacić coraz więcej.
Taka moja prywatna filozofia nie_ekonomiczna... :grin:
-
Generalizując to auto w Pb trzeba zapłacić mniej niż za ON a co za tym idzie zostaje parę groszy własnie na instalkę LPG. Fakt faktem że przy sprzedaży diesel będzie nadal stał wyżej w cenie niż Pb + LPG ale za to jajakolwiek naprawa diesla (a tokowe srarzają się czy to w Pb czy w ON) jest dużo bardziej kosztowna co w ogólnym rozliczeniu może spowodować dużo niekorzyść i wydatki na auto zasilane ON.
A tak żeby nie było OT to w zasadzie bez indywidualnej kalkulacji nie sposób odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie. ;D ;D
A stare auto łatwiej odsprzedać z LPG niż z samą Pb i też mają nieznacznie wyższą cenę zasilane LPG niż Pb.
-
A wiecie ile kosztuje benzyna w Iranie? Wczoraj mówili w wiadomościach - ok 20 gr za litr :D
Niestety żyjemy w złodziejskim eurolandzie gdzie większość ceny benzyny to podatki... to zmusza do szukania obejść problemu i stąd popularność dizli i przeróbek silników na gaz... które z technicznego punktu widzenia są bezsensowne. Zawsze socjalizm rodził różne absurdy...
-
A wiecie ile kosztuje benzyna w Iranie? Wczoraj mówili w wiadomościach - ok 20 gr za litr :D
Niestety żyjemy w złodziejskim eurolandzie gdzie większość ceny benzyny to podatki... to zmusza do szukania obejść problemu i stąd popularność dizli i przeróbek silników na gaz... które z technicznego punktu widzenia są bezsensowne. Zawsze socjalizm rodził różne absurdy...
"Socjalizm dzielnie stawia czoło problemom nie występującym w normalnym ustroju"
Niestety socjalizm dotyka również i USA :|
Sorry za OT
-
Ja bym lal benzyne nawet po 5zl za litr jezeli to bylaby rzeczywista cena wydobycia, transportu i sprzedazy.
Cena u nas to w wiekszosci podatki a jakby tego bylo malo marza 2 monopolistow.
Sam bede decydowal co robie z moimi pieniedzmi nie panstwo :azn:
-
Sam bede decydowal co robie z moimi pieniedzmi nie panstwo :azn:
Oczywiście że Ty decydujesz co ze swoimi pieniędzmi robisz. "Państwo" decyduje za to ile z tego chapnie :)
Pozatym to nie są podatki, bo transport i przetworzenie też kosztuje krocie. Reszta to marże. Podatki pośrednie jak VAT i akcyza to nie jest ogromna część ceny litra...
Pocieszcie się tym, że w Niemczech Pb95 po ponad 5zł jest :)
U nas płace 4,60/l Vervy 98 - tyle, że tankuje w weekendy, kiedy to jest tańsza o około 25gr/l :D
-
Podatki pośrednie jak VAT i akcyza to nie jest ogromna część ceny litra...
WIĘKSZA część kwoty jaką płacisz na stacji to podatek (akcyza, opłata paliwowa, VAT) - JKM nawet się kiedyś śmiał że skoro tak jest to stacje benzynowe powinny się nazywać urzędami skarbowymi :)
np U.S. B.P. :))
-
Poprostu to nie jest takie oczywiste jak Ci się wydaje, że LPG jest opłacalne. Przejechałem do tej pory 10000km Yarisem, a musiałbym przejechać kilkukrotnie tyle, żeby instalacja mi się TYLKO ZWRÓCIŁA. A kiedy będą oszczędności?
Ja wyszedłem z trochę innego założenia - dopóki mam dz.g. (pozorną, praktycznie pracuje jak na etacie), to wszelkie wydatki samochodowe kosztują mnie -22% VAT i - PDOF wg skali. Za mniej więcej 2/3 kwoty brutto to aż grzech nie założyć lpg... :wink:
Dodatkowo ja nie wyliczam oszczędności - miałem kasę, założyłem i zapomniałem - teraz jeżdżę taniej.
A tak - kasa rozejdzie się "po kościach", a za noPb dalej trzeba będzie płacić coraz więcej.
Taka moja prywatna filozofia nie_ekonomiczna... :grin:
Hmmm, nie wiem czy Twoje auto to Ś.T. czy też rozliczasz jako auto prywatne - w przypadku Ś.T. nie można jednorazowo odliczyć kosztu instalacji - podpada pod ulepszenie - i trzeba amortyzować.
-
Wiec Nowosc taka ze nie bedzie akcyzy na LPG ale juz sobie monopolisci podniesli cene do 1,99
-
Poprostu to nie jest takie oczywiste jak Ci się wydaje, że LPG jest opłacalne. Przejechałem do tej pory 10000km Yarisem, a musiałbym przejechać kilkukrotnie tyle, żeby instalacja mi się TYLKO ZWRÓCIŁA. A kiedy będą oszczędności?
Ja wyszedłem z trochę innego założenia - dopóki mam dz.g. (pozorną, praktycznie pracuje jak na etacie), to wszelkie wydatki samochodowe kosztują mnie -22% VAT i - PDOF wg skali. Za mniej więcej 2/3 kwoty brutto to aż grzech nie założyć lpg... :wink:
Dodatkowo ja nie wyliczam oszczędności - miałem kasę, założyłem i zapomniałem - teraz jeżdżę taniej.
A tak - kasa rozejdzie się "po kościach", a za noPb dalej trzeba będzie płacić coraz więcej.
Taka moja prywatna filozofia nie_ekonomiczna... :grin:
Hmmm, nie wiem czy Twoje auto to Ś.T. czy też rozliczasz jako auto prywatne - w przypadku Ś.T. nie można jednorazowo odliczyć kosztu instalacji - podpada pod ulepszenie - i trzeba amortyzować.
Do 3500 netto jest jednorazowym kosztem. :-)
-
cytacik z wp.pl
"Właściciele samochodów zasilanych LPG mogą odetchnąć z ulgą – akcyza na autogaz nie pójdzie w górę, dzięki czemu nadal będzie on najtańszym paliwem na polskim rynku.
W nowym projekcie ustawy o podatku akcyzowym Ministerstwo Finansów zaproponowałoa by stawka podatku akcyzowego od autogazu mająca obowiązywać od 1 stycznia 2008 r. wynosiła 695 zł od 1000 kg. To tyle samo, co obecnie, czyli po przeliczeniu 39 groszy netto od 1 litra.
Takie rozwiązanie powinno ucieszyć ponad 2 mln użytkowników aut zasilanych LPG oraz ich rodziny – mówi Sylwia Popławska z Koalicji Na Rzecz Autogazu. - Dziś nie wiemy, czy możemy liczyć na stopniowe obniżanie akcyzy na autogaz do poziomu minimalnej stawki wymaganej przez Unię Europejską, wynikającej z Dyrektywy Rady 2003/96/WE (125 euro/1000 kg), tak jak to ma miejsce we Włoszech. Jednak po raz pierwszy dziękujemy Ministrowi Finansów, że zostaliśmy wysłuchani.
:grin: :grin: :grin:
-
No w końcu jakieś dobre horyzonty w sprawie LPG ;D ;D
-
Nadeszły zimne poranki, więc oszczędzam instalacją LPG i jadę nieco dłużej na PB. Co ca tym idzie częściej dolewam benzynki. Przeważnie za 20zł co drugie tankowanie LPG,czyli po 700km. Do pracy mam 3km, ale podliczyłem wszystko i nawet jeśli tankowałbym za 20zł benzynki, do każdego tankowania LPG za niecałe 70zł (po 350km do pełna), to zrobię o 100km więcej niż przy jeździe na samej benzynie za tą kwotę (~90zł).
W cyklu mieszanym spala 9,5 LPG. Po mieście z pedałem w podłodze 10,4, w trasie 7,8.
P.S. Dla tych, którzy nie wiedzą, przy parowniku jest czujnik temperatury, od którego odchodzą dwa kabelki. Przecinamy je, zwieramy i teraz my decydujemy, kiedy przełączyć auto na LPG. Zimą przełączał mi się przed samym wjazdem do pracy, więc dziękuję bardzo. Teraz przełączam sam, kiedy temperaturka minie literkę C.
Dodam jeszcze, że nie nawidzę LPG. Używam tylko ze względów ekonomicznych. Zastanawiam się czy następnego auta nie kupić w TD.
-
P.S. Dla tych, którzy nie wiedzą, przy parowniku jest czujnik temperatury, od którego odchodzą dwa kabelki. Przecinamy je, zwieramy i teraz my decydujemy, kiedy przełączyć auto na LPG. Zimą przełączał mi się przed samym wjazdem do pracy, więc dziękuję bardzo. Teraz przełączam sam, kiedy temperaturka minie literkę C.
A niektórzy wiedzą również, że można to zrobić w mniej drastyczny sposób, kupując kabel do centralki i ustawiając odpowiadjącą im temperaturę przełączania. Oprogramowanie do centralek można ściągnąć z sieci bezproblemowo.
To nie FSO żeby kable ciąć, a wiatrak chłodnicy spinaczem włączać.
CM
-
nom carinaman20 dobrze gada
ale też nie przesadzajcie z obniżaniem parownika bo poprostu zużyje się duuużo szybciej (uszkodzenia, pęknięcia membrany)
-
a ile on ma wytrzymac ? wystaczy co 100tys zregenerowac, a przelaczac przed ruszeniem z miejsca wskazowki temperatury nie radze szczegolnie w I i II gen bo wybucha :grin:
-
przelaczac przed ruszeniem z miejsca wskazowki temperatury nie radze szczegolnie w I i II gen bo wybucha :grin:
Od kilku lat II gen. mi nie wybucha, a włączam gaz grubo wcześniej zanim wskazówka ruszy. Zimą przy 15st a w lecie 25st. parownika. Wskazówka rusza przy ok. 35-40.
CM
-
Dołożę swój głos.
Mam II generację, z jakimś badziewiastym nieregenerowalnym parownikiem; bez czujnika temperatury.
Zrobione ok 80kkm (silnik 180kkm).
I wstyd się przyznać ale dopiero od kilku miesięcy (gdy poczytałem na necie) wiem że: - parowniki się regeneruje,
- trzeba je w zimie oszczędzać.
Zawsze przełączałem na gaz zaraz po uruchomieniu silnika (nawet w największe mrozy). Nie mam z instalacją problemów; nigdy nawet nie zakaszlała.
Wiem (teraz), że spowodowałem szybsze zużycie membran,
ale skoro nie ma skutków ubocznych to chyba nie mam się czym przejmować.
Zatem czy warto tak pieścić się z parownikiem ?
Pozdrawiam.
-
szczegolnie w I i II gen bo wybucha :grin:
Skąd się biorą takie teorie???
Przejechałem ponad 300 kkm ma gazie, z tego większość na I gen.
Nic nie wybuchło, co zrobiłem źle?
-
wybuchac nie wybucha tylko strzela sobie ale to tez tylko i wylacznei wtedy kiedy swiece sa do d... mnie zdarzylo sie to tylko raz i to tylko przez to ze na myjni podczas mycia silnika zalalo mi jedna swiece i pozniej jak jechalem na gazie to mi wystrzelil ale nic groznego sie nei stalo, a n agazie przejechalem ponad 100 kkm :)
-
szczegolnie w I i II gen bo wybucha :grin:
Skąd się biorą takie teorie???
Przejechałem ponad 300 kkm ma gazie, z tego większość na I gen.
Nic nie wybuchło, co zrobiłem źle?
Wybucha tez jesli instalacja Ci sie rozreguluje. Jezeli przelaczasz przy zbyt zimnym parowniku istanieje ryzyko ze zamarznie, a wtedy nie odparowuje odpowiedniej ilosci gazu, sklad miesznaki sie zmienia i sa wybuchy :grin:
Chociaz na BLOSie po wyregulowaniu od 40kkm jeszcze nie wybuchl. Mam gaz od 275kkm
-
nie licz, bo i tak z tych obliczeń nic ciekawego nie wyjdzie :) są bez sensu ;)
Zresztą nawet wykonana poprawnie (tzn uwzględniając do tego spalanie, a nie iloczyn ceny i 100km (co autor miał na myśli?) ) nic nie da - nie uwzględniasz tutaj kosztu założenia instalacji.
Poprostu to nie jest takie oczywiste jak Ci się wydaje, że LPG jest opłacalne. Przejechałem do tej pory 10000km Yarisem, a musiałbym przejechać kilkukrotnie tyle, żeby instalacja mi się TYLKO ZWRÓCIŁA. A kiedy będą oszczędności? Pozdrawiam i życzę bardziej całościowego spojrzenia, a nie tylko porówniania ze sobą cen LPG i Pb - to nie ma sensu i nigdy się nie sprawdzi.
Widzę u kolegi wielką nieufność do cyfr ale mimo to spróbuję.
Jeśli jesteś tak niezadowolony z gazu to znaczy, że instalacja nie była poprzedzona obliczeniami. Nie wiedziałeś czego możesz oczekiwać. Świadczy o tym pytanie "A kiedy będą oszczędności?"
Wbrew opinii, LPG jest opłacalne. Trzeba tylko mieć świadomość, że im samochód mniej pali Pb tym mniej atrakcyjny jest LPG ponieważ koszt instalacji można potraktować jako stały.
Pozwoliłem sobie policzyć czas zwrotu instalacji przy nast. założeniach:
- samochód pali 20% LPG więcej niż Pb
- spalanie PB wziąłem ze stopki Ace (6,4 l/100 km)
- cena LPG 2,15 zł/l
- cena Pb 3,67 zł/l
A oto wyniki, zupełnie oczywiste (jak mawia nasz były premier).
Instalacja o wartości 2.000 zł zwróci się po 15.470 km.
Instalacja o wartości 2.300 zł zwróci się po 17.791 km.
Instalacja o wartości 2.500 zł zwróci się po 19.338 km.
Instalacja o wartości 2.700 zł zwróci się po 20.885 km.
To tyle na temat spojrzenia całościowego.
W razie potrzeby służę tajemną formułą pozwalającą powtórzyć powyższe obliczenia dla innych kombinacji danych.
-
pisząc tamtego posta chciałem zwrócić uwagę na koszt instalacji, który jest stały, jakby nie było.
Czy do VVTi da się założyć instalację, która będzie działała idealnie, bez szkody na silniku i w tej cenie (jaką podałeś)?
Nie znam cen instalacji, ale do tej pory żyłem w przekonaniu że to nie jest 2kPLN, tylko spoooro więcej...
-
Nie znam cen instalacji, ale do tej pory żyłem w przekonaniu że to nie jest 2kPLN, tylko spoooro więcej...
Podane ceny są wyłącznie przykładem. Próbowałem pokazać wpływ kosztu instalacji na przebieg, po którym następuje jej zwrot.
Jeśli cena instalacji wynosi sporo więcej a samochód pali stosunkowo niedużo, to czas zwrotu może wydłużyć się bardzo.
W takich przypadkach sam bardzo zastanawiałbym się na sensownością montażu instalacji LPG.
Bardzo istotny jest również roczny przebieg auta.
W moich dotychczasowych samochodach instalacja zwracała się od 0,5 do 1 roku.
-
No chyba że zaszły inne przesłaniki:
Auto kupiono po kosztach( rodzina, okazja, leasing)
Auto mało jeździ ale w planach zostanie u właściciela ok. 5 lat więc zwrot czasowy nie istotny nawet jak robi 10 000 rocznie.
-
Jechałem ostatnio z Wawy do Siedlec po samochod. Miałem do wyboru Berlingo, ktore pali 12 l. LPG i podroz kosztowała by mnie 55 zl, albo moja Carine ktora pali 7 l. Pb po 4.30... Biorac pod uwagę komfort jazdy i przede wszystkim wyprzedzania :grin: przy roznicy 5 zł na całęj podrozy wybor był oczywisty.
-
Od stycznia podwyżki gazu sie szykują i to całkiem spore niestety :(
-
Na wstępie chciałem zaznaczyć, że chodziło mi o porównanie cen, nie stwierdzanie, że diesel jest do kitu, czy gazówka się nie opłaca...
Od stycznia podwyżki gazu sie szykują i to całkiem spore niestety :(
niestety tak. ale znowu wszystko będzie zależeć od tego, ile się będzie jeździć rocznie i na co będzie człowieka stać. przejeździłem ok. 40 kkm na LPG, Golfem II 1.8 i nic się z autem nie działo. nie mogłem na autko narzekać.
od 2003 jeżdżę klekotem i muszę przyznać, że wolałem ceny rzędu 2.70 za litr ropy:)
tankuję ropę po 3 - 3.30 od niedawna (ropka bez vatu, przypadkiem odkryłem źródełko, nie zawsze jednak coś mają), ale ceny w Poznaniu kształtują się na poziomie 4.09 - 4.19
LPG jest po 2.37 (statoil)
na trasie staruszka pali mi ok. 6.5 - 6.8 l (miasto zimą do 8l), po najwyższej cenie przy najniższym zużyciu wychodzi około 27 zł
10 l LPG na trasie (wynik osiągalny przez auta do 2.0 poj.) - ca. 24 zł (nie licząc rozruchu na Pb, można założyć, że wynik porównywalny)
no i niby nie ma dużej różnicy, ale...
bezstresowa jazda moją staruszką kończy się w okolicach 130 km/h, później mogę się spodziewać przegrzania, jeśli pogonię ją przez A2 przez 2 godziny przy 160 km/h
benzyniak mimo wszystko lepiej znosi szybszą jazdę, diesel się do tego nie nadaje...
Generalnie zmierzam do tego, że przy obecnych cenach ropy różnica między dieslem a LPG palącym 2x więcej zaczyna się zacierać - dla przykładu - silnik TDI 2.5 V6 150 KM w Audi po mieście opitoli 8.5 - 10 l ON, 3.0 Camry (188 KM) 16 LPG (WIEM, że potrafi mniej, ale zakładam w miarę normalną jazdę)
Na 100km: Camry = 38 zł, Audi = 38-44 zł (starszy zalewa tylko Vervą/Ultimatem)
w porównaniu Audi wypada blado - Camry naprawdę fajniej się jeździło, poza tym Camry mieliśmy automat, a Audi to 6-biegowy manual...
Gaz w końcu osiągnie 2.5 zł. Zapewne. Ale ropa nie wróci już do 3 zł. Benzyna też raczej dramatycznie nie stanieje.
Jedyny wniosek się nasuwa - tak zarabiać, żeby nie narzekać...
-
Jechałem ostatnio z Wawy do Siedlec po samochod. Miałem do wyboru Berlingo, ktore pali 12 l. LPG i podroz kosztowała by mnie 55 zl, albo moja Carine ktora pali 7 l. Pb po 4.30... Biorac pod uwagę komfort jazdy i przede wszystkim wyprzedzania :grin: przy roznicy 5 zł na całęj podrozy wybor był oczywisty.
Moje w124 2.3 silnik spala 12 l lpg na trasie z ciezka noga...Troche przyduzo jak na berlingo
-
Zauwaz jaka bryłe i wspołczynnik oporu powietrza ma Berlingo. Ja owszem mam ciezka noge, ale nawet przy normalnej jezdzie na autobahnie ze stała predkoscia 110 km/h Cytryna spaliła 10l/100km ( Na tym samym odinku przy sredniej predkosci 120 km/h Carina spala 5.5 Pb)
-
Bryła bryła, ale silnik sporo mniejszy jak mniemam :-)
Pzdr
-
Bryła bryła, ale silnik sporo mniejszy jak mniemam :-)
Pzdr
1.4 :D Ale wydaje mi sie ze mniejsza pjemnosc nie musi oznaczac dyrastycznie mniejszego spalania. im mniej mocy tym bardziej trzeba go krecic zeby normalnie jechac. Wyjezdzajac z garazu cytryna robie to z gazem w podłodze i ledwo sie tocze, z tego samego garazu carina wyjezdzam ledwo dotykajac gazu. Berlingo nie da sie jechac zmieniajac bieg ponizej 3500 rpm( nie przesadzam) LPG jest w nim od nowosci czyli od 75 kkm i zawsze tak palił. Dla porownania powiem ze SC 900 mojej zony pali 8.5 l/100 km czyli tyle co moja Toyota przy normalnej jezdzie...
-
@eddie
SC900 8,5l pb czy lpg?
Jeśli PB to tyle samo co Cari!
-
@eddie
SC900 8,5l pb czy lpg?
Jeśli PB to tyle samo co Cari!
SC900 pali 8.5 Pb :) Fiatowskie silniki nigdy nie były ekonomiczne :) Po załozeniu wskaznika podcisnienia i kontrolowaniu jego wskazan, mojej zonie udało sie zejsc do 7,8, przy bardzo delikatnej jezdzie. Silnik ma chyba z 60 kkm przebiegu ;)
-
@eddie
SC900 8,5l pb czy lpg?
Jeśli PB to tyle samo co Cari!
SC900 pali 8.5 Pb :) Fiatowskie silniki nigdy nie były ekonomiczne :) Po załozeniu wskaznika podcisnienia i kontrolowaniu jego wskazan, mojej zonie udało sie zejsc do 7,8, przy bardzo delikatnej jezdzie. Silnik ma chyba z 60 kkm przebiegu ;)
Moja małżonka dwulitrową Cari poptrafi spalić 7,9 LPG.
Ja zawsze zżeram 9-10 litrów.
Chwalmy nasze żony
-
Jak chwalmy to chwalmy!:
Carina żona: 8-9lpg, ja 10-12,
A-klasa żona 4,5-5,3 on, ja 5,5-6,3
Chyba nam się oddzielny temat robi. Sorry za OT
-
Od stycznia podwyżki gazu sie szykują i to całkiem spore niestety :(
A skąd takie info???
-
gazu tak, ale podwyzki dotyczą gazu który mamy w domach i kuchenkach:)
plynne samochodowe lpg nie ma drożeć, przynajmniej nic sie o tym nie mówi póki co
-
W moim przypadku opłacalność jazdy na lpg = - 1000zł rocznie.. kupiłem moja cari pół roku temu było [cenzura] fajnie do 5000tys przejechanych. wymiana swiec kabli kopulk palca czyszczona przepustnica silnik krokowy, nowy sterownik gazu robocizna dla kazdego 4 razy ustawialem juz gaz. jest ok 200km i co w chlodnicy spaliny.. bąbluje. zbyt słaba mieszanka i remont.. nowa uszczelka głowicy śruby jakies pierdoly i oczywiście przy takiej robocie rozrzad co juz daje 2000zł wkładu. do tego w zimie zanim sie silnik rozgrzeje jak jezdze na krutkich odcinakach to gaz sie niewlaczy. Kolega wlaczal recznie.. A potem musial gasic jak mu parownik wywalilo.. Zbliża sie nieuchronna wymiana parownika.. a od stycznia gaz drozeje o ok 30gr. nowa wyższa akcyza na lpg wchodzi. i pytam gdzie ta oplacalność? Niepowiem juz nic o przegladach i zasiegu przy moim zbiorniku. tylko nerwy zszarpane. od mechanika do gazownika od gazownika do elektromechanika i do mechanika bo nikt niewie nigdy co jest.. kazdy zwala wine na innego i tylko odsylaja.. także gazu nikomu niepolecam ... (gaz zalozono w 2004r w mojej cari)
-
3 x Starletka za 3x 3kzł robimy po min.50kkm rocznie.Spalamy po jakieś 3x 4 ooo litrów gazu = 12 ooo litrów gazu.Przy założeniu że gazu pali 15% więcej to mamy zysk rzedu 10 000zł rocznie przy odliczeniu kosztów instalacji (x3).
-
a miej.. :P a jezdzisz wogule na gazie
-
Nie zrozumiałem zupełnie twojej odpowiedzi...Możesz precyzyjniej?To był sarkazm + pytanie?Czy jak bo nie rozumiem.Jeśli tak to uwierz mi że jakby ceny benzyny w Polsce były zbliżone do cen chocby w Usa ( już nawet pal licho zarobki) to pewnie bym nie chciał gazu na oczy widzieć-bo niby po co..
-
Ja ostatnio skusiłem się na mały eksperyment. Zalałem oba zbiorniki do pełna i przejechałem niespełna 1000km. Łączny koszt obu paliw na tym dystansie wyniusł mnie ok 360zł. Jazda na samej benzynie to 10l na 100km.
Licząc 4.30zł za litr wychodzi na to że na 100km dołożyłbym 7zł.
Przyjemność z jazdy na benzynie - bezcenne :laugh:
pozdr.
-
A moja Carinka (3F-SE) bardzo sobie chwali LPG. Ja również.
Najczęściej odwiedzanym miejscem jest stacja tankowania a nie elektromechanik, gazownik, mechanik ...
Życzę wszystkim równie bezproblemowej jazdy na wiosnę.
-
Dzisiaj w faktach mówili, że ministerstwo finansów od stycznia 2009 podwyższa akcyzę na LPG o 60%, no i mamy prze........... :-(
Szczęśliwi ci, którym instalacja sie zamortyzowała, pozostali dostaną po dupie.
-
Od chwili założenia instalacji (04.2005)bylem na jednej regulacji.Toyotka pali mi od 8,5l do max 10l na 100 km gazu.
Robię ok 25-30kkm rocznie.Uwazam ze gaz jest i będzie opłacalny bo jest to w końcu EKOLOGICZNE <brawo>
paliwo...
-
Widząc wzrost cen paliw jak ON , uważam że LPG się opłaca, chociaż ostatnio zakupiłem świece i filtr powietrza lecz to sie wymienia standardowo nawet na Pb.
-
No jasne, że się opłaca. Jeśli założysz do sprawnego silnika i w dobrym zakładzie lub kupisz już założone LPG z niedużym przebiegiem. Ja kupiłem TOYOTĘ w 2006r. z przebiegiem na LPG 20 000 IIgen. LPG na Bingo -S. Co 10 000 jadę na przegląd LPG i wymieniam tylko filterek. Znajomy kupił Mondeo ;95 z instalacją z 2001r. i na dzień dobry ma parownik do wymiany. Ale spróbujmy zestaw naprawczy za 100PLN.
Jak się sprężę potrafi mi spalić 7,8LPG/100km, trasa 7,6/100. Mowa tu o ekonomicznej jeździe do 100km/h. Normalnie dynamiczna jazda + wyścigi czasami = 9l do 9,5/100km.
Dodam, że nie jestem zwolennikiem LPG w aucie, ale niestety Polska rzeczywistość mnie do tego zmusza. Zanim LPG podrożeje zdążę jeszcze sporo zaoszczędzić, a potem zostanie jazda w dziadkowym stylu, aby sie zmieścić w 7l PB/100km :(
-
Dodam, że nie jestem zwolennikiem LPG w aucie, ale niestety Polska rzeczywistość mnie do tego zmusza. Zanim LPG podrożeje zdążę jeszcze sporo zaoszczędzić, a potem zostanie jazda w dziadkowym stylu, aby sie zmieścić w 7l PB/100km :(
A co bedzie, a napewno tak bedzie ze PB tez pojdzie w gore?? Tez nielubie tego Lpg bo bez kitu szkoda silnika i wogole to niejest to ale niestety innej opcji za bardzo niema. Nawet jakby kosztowal te 2,50 to mysle ze i tak bedzie bardziej sie oplacac jezdzic na gazie niz na benzynie. A przeciez jednym samochodem do konca zycia raczej sie jezdzic niebedzie.
-
a ja uwazam ze przerabianie samochodu na gaz juz sie praktycznie nie oplaca, coraz czesciej to loteria czy dobrze zaloza ten gaz czy nie, dochodza dodatkowe koszty eksploatacyjne drozszy przeglad
Ja wlasnie zakupilem Carinke 1,8 benzynka i nawet nie zamierzam zakladac gazu zeby sie nie denerwowac, no i nie tracic miejsca w bagazniku
Wiadomo jak bym mial Camry 3,0 v6 i miala by mi palic 12 benzynki moze i bym sie zastanowil nad gazem ale przy 1,8 i jego spalaniu uwazam ze nie ma to sensu
-
Przy kupnie samochodu bez instalacji tez bym sie dlugo zastanawial i tylko sekwencja by wchodzila w gre. Ale skoro ma sie juz instalacje w samochodzie to mysle ze niema co jej wywalac chyba ze jest w fatalnym stanie lub ogolnie do d...
-
a ja uwazam ze przerabianie samochodu na gaz juz sie praktycznie nie oplaca, coraz czesciej to loteria czy dobrze zaloza ten gaz czy nie, dochodza dodatkowe koszty eksploatacyjne drozszy przeglad
Ja wlasnie zakupilem Carinke 1,8 benzynka i nawet nie zamierzam zakladac gazu zeby sie nie denerwowac, no i nie tracic miejsca w bagazniku
Wiadomo jak bym mial Camry 3,0 v6 i miala by mi palic 12 benzynki moze i bym sie zastanowil nad gazem ale przy 1,8 i jego spalaniu uwazam ze nie ma to sensu
Gdybym miał Camry to bym tym bardziej nie założył gazu..Bo tutaj naprawdę szkoda motoru( pomijając to czy tan gaz w końcu szkodzi czy nie szkodzi)....Gdybyc robił 100kkm w roku to byś sens znalazł....Gdyby tak ceny paliwa były stosowne(cztaj: duuużo niższe) do naszych zarobków to nikt by się nad gazem nie zastanawiał...
-
hay.
moze kazdy niech pisze ile robi kilometrow rocznie...wtedy pogadamy.../moj przebieg roczny-ok 45-50.000km/ kto zrobi wiecej?????
juz ropa drozsza od benzynki..a ja na lotosie place ze znizka stalego klienta za gazik 2.13... i co wy nato?
-
Ja także śmigam na LPG ale mi także kilometrów przybywa na potęgę. I niestety różnica po podliczeniu kosztów eksploatacji na LPG jest poniżej 60% eksploatacji na PB.
Wiadomo, że fajniej łatwiej i przyjemniej (choć to już zależy od instalacji) śmigać na PB ale jednak jeśli na PB w ciągu roku robimy np. 30 000km (krótka kalkulacja)
PB 9 litrów x 4,67 = 42 pln/100 = .042 gr za 1 kilometr x 30000 daje nam 12600 pln / rok
lpg 11 litrów x 10,5 = 23 pln/100 = 0,23 gr za 1 kilometr x 30000 daje nam 6900 pln/rok
(do tego jakieś 300 pln dodatkowo na inne pierdoły których wymaga LPG)
zostaje nam do dyspozycji 5400!
jeśli po dwóch latach takiej eksploatacji padnie nam. np silnik za zaoszczędzone ponad 10000 możemy kupić cały gotowy silnik w przypadku carin, avenów to koszt rzędu 1000-1500 pln.
Wiadomo że jeśli relacje cenowe LPG kontra PB się zmienią to będzie inaczej jednakże dotychczas przy dużych przebiegach jest to opłacalne.
-
Dokładnie 70 tyś stuknęło...A to tylko jedna starletka....2 pozostałe(które tez na gazie jeżdzą) po 40 tys...Razem 150kkm.....Ja mam inna kalkulacje:)).Jeśli zaoszczędzimy 10000 to kupuje 3 starletki:))..I tak w kółko...Może nie od razu 3 ale tak co jakiś czas po jednej...
-
widzisz .. ja rolka przelece rocznie max 10 000 km ... wiec mi sie jakos nie oplaca .... zanim zwrocilby sie koszt montazu to minie min rok wiec jezdze na pb .. ale przy wiekszych przebiegach to sie oplaca i jezeli kupujesz auto juz z instalacja to lux
-
moim zdaniem gaz w dalszym ciągu ma sens. jestem w fazie planowanego zakupu auta i wahałem się pomiędzy silnikami diesel, a benzyna + gaz. wg obliczeń gaz zwróci mi się po 20.000-25.000 (zakładając koszt instalacji na poziomie 4000), a tyle to zrobię w rok. autem planuję jeździć 5-7, a może i 10 lat, więc później już ok 4000PLN zostaje w kieszeni co roku. obliczenia były wykonywane przy obecnym poziomie cen (gaz: 2,13, benzyna 4,55, ON 4,65).
wiem, że od 1.01.2009 akcyza na gaz ma zostać podniesiona o 60% (http://fakty.interia.pl/biznes/news/podwyzka-akcyzy-na-lpg,1094349,2949 (http://fakty.interia.pl/biznes/news/podwyzka-akcyzy-na-lpg,1094349,2949)), ale UWAGA to akcyza wzrośnie o 60%, a nie cena gazu. ministerstwo planuje, że gaz podrożeje o ok 40-50gr. na jakim pułapie będą wtedy ceny benzyny i ON skoro na wakacje planowane jest >5PLN ? myślę, że w okolicach 5,5PLN. pewnie kiedyś bańka spekulacyjna na rynku ropy pęknie i ceny spadną, ale fachowcy nie spodziewają się spadku do poziomu 100$/baryłka, raczej ustabilizują się w okolicach 150$/baryłka co zapewni nam cenę paliw na poziomie 5-6PLN. natomiast gaz pozostanie na poziomie 2,6-2,7PLN. i będzie jak jest do tej pory.
-
raczej ustabilizują się w okolicach 150$/baryłka co zapewni nam cenę paliw na poziomie 5-6PLN. natomiast gaz pozostanie na poziomie 2,6-2,7PLN. i będzie jak jest do tej pory.
Gaz LPG jest wytwarzany z ropy naftowej, dlatego jego cena (bez akcyzy) zależy od ceny ropy tak samo jak cena benzyny i ON.
-
raczej ustabilizują się w okolicach 150$/baryłka co zapewni nam cenę paliw na poziomie 5-6PLN. natomiast gaz pozostanie na poziomie 2,6-2,7PLN. i będzie jak jest do tej pory.
Gaz LPG jest wytwarzany z ropy naftowej, dlatego jego cena (bez akcyzy) zależy od ceny ropy tak samo jak cena benzyny i ON.
z tym że LPG jest jokoby pewnym skutkiem ubocznym przy przerobie ropy, tak więc wzrost ropy nie będzie bezpośrednią przekładką podwyżek LPG
-
Ale nasi wykorzystają każdy pretekst żeby nas skubnąć :(
Pozdro.
-
Jeżdżę nową Cromą (diesel) i starą Cariną (gaz).
Jak zobaczyłem cenę ostatniego tankowania ON (4,75!) to aż mi się nie chce polemizować z przeciwnikami gazu.
Po prostu leję LPG i cieszę się, że podjąłem kiedyś dobrą decyzję o zainstalowaniu "kuchenki".
-
Cześć,
Ostatnio gdzieś czytałem, że LPG ma kosztować 3zeta, jak myślicie na ile to przypuszczenie może stać się faktem?
Jestem w trakcie zmiany auta i zastanawiam się: benzyna (LPG) - Diesel...
Gdyby faktycznie doszło do podniesienia ceny za litr LPG do 3 zł a ON utrzyma się na obecnym cenowym poziomie to montaż instalacji mija się zupełnie z celem. Śmigam ok 45 tyś/rocznie.
-
W naszym kochanym kraju wsystko jest możliwe, możliwe jest że to tylko znowu jakaś medialna próba wzbudzenia czytelnika.
Ale sądzę, że 3 pln za litr wyleiminuje nawet dystrybutowy na stacjach Orlenowskich. A no to sobie PKN nie pozwoli tym bardziej, że Pb ma stanieć (teoretycznie oczywiście)
-
Tez czytałem o podwyżkach LPG i zaczynam głęboko się zastanawiać nad dieslem bo już mam dosyć kłopotów z LPG i partaczami którzy je zakładają.
ostatnimi czasy mam milion problemów z LPG a pan instalator nie potrafi sobie z tym dać rade teraz muszę przez 2 tygodnie latać na benzynie.
-
Tez czytałem o podwyżkach LPG i zaczynam głęboko się zastanawiać nad dieslem bo już mam dosyć kłopotów z LPG i partaczami którzy je zakładają.
ostatnimi czasy mam milion problemów z LPG a pan instalator nie potrafi sobie z tym dać rade teraz muszę przez 2 tygodnie latać na benzynie.
A jakie masz problemy?
-
Strzela na maxa powyżej 3000 obr/min wymieniłem już 4 filtry powietrza instalacja chyba źle założona
(http://obrazki.elektroda.net/43_1218217107_thumb.jpg) (http://obrazki.elektroda.net/43_1218217107.jpg)
starsze foto przewody i świece inne bo już wymienione.
Zwrócić proszę uwagę na elektrozawór oraz odległość reduktora od krokowca zatkany wlot ODMY w przepustnicy, masa podłączona na AKU w instrukcji czakram napisane ze ma być minus karoserii !!!
-
No fakt ten elektrozawór raczej nie spełnia zadania...
Moja uwaga.
Nie należy przy montażu sugerować się ceną a raczej opiniami ludzi, którzy w danym zakładzie montowali instalkę....
Pozdrawiam i życzę jak najmniej kłopotów
-
Koledzy po moich wyliczeniach i tym co przeżyłem od roku z LPG w mojej E-9. dziękuje bardzo mam dosyć nerwów z partaczem.
Obliczając wszystkie koszta związane z LPG Na pierwszym miejscu nawet przy obecnej cenie Diesla to i tak Diesel wychodzi taniej !
A jest już info na necie że LPG ma kosztować 3 złote za litr.
Chyba pozostanie wieczny Diesel
-
Panowie , ja tam wole jezdzic na gazie niz samochodem który brzmi jak bocian. <brawo> <brawo> No i diesel jest drozszy w zakupie, ceny czesci odpowiednio drozsze, nie wspminajac o awaryjnosci nowych turbo-diesli. A dobrze załozona instalaja gazowa i zero problemów. Ja mam instalacje 1-generacji + BLOS, pali naprawde nie wiele wiecej niz benzyny i ma tylko 9KM mniej.
-
ceny części są normalne a i cena zakupu niższa niż benzyna, klekotanie na zimnym tak ale nowe już nie klekotajet a awarie turbo to normalka jak zepsucie innej części w samochodzie.
-
nie wspminajac o awaryjnosci nowych turbo-diesli. A dobrze załozona instalaja gazowa i zero problemów.
Miałem dobrze założoną instalację gazową IV generacji, za kupę kasy, przez najlepszy w regionie zakład. Problemów znacznie więcej, niż przy "nowym" turbo dieslu. Badań nie robiłem, ale sądzę, że odsetek osób, które mają problem z instalacją gazową jest co najmniej taki sam (lub większy), niż tych, którym psują się komonrejle. Miałem już dwa diesle, po 100-kilkadziesiąt tysi przebiegu zrobione każdym z nich (od nowości), obecnie Yaris i absolutnie żadnych problemów - zero. Dla mnie osobiście to mitomania - super gaz i kiepski diesel.
-
Witam kolege.
Uwazam, ze jezeli miałes problemy z gazem to był zle załozony.
-
Ceny czeci sa normalne? Dzis miałem okazje wymieniac głowice w Vw passat 2006r 2.0 tdi z przebiegiem 110 tys. i cena nie byla normalna. Moja camry V6 ma prawie 300tys. i do silnika sie nie dotykałem. A to nie pierwsza naprawa gdzie faktura to kilka tyś zł. Uwazam ze te nowe diesle to juz nie te same diesle co kiedys. Mam tez corolle z 1987r 1.8D ma przejechane 510tys i jeszcze całkiem dobrze pali, i jak to samochod warsztatowy mial w baku czesto i olej opalowy i nic sie z nim nie dzieje. To były diesle...
A i chciałem zapytac które samochody w dieslu sa tansze od benzyn?
-
Kolego nie wiem gdzie kupujesz ale są sklepy i sklepy, co do aut wejdź na mobile.de i znajdź mi Mazde6 ? Z 2003r.
Zobacz ze więcej i taniej kupisz Diesla to tylko jeden przykład, a wiem bo od ładnych 3-4 miesięcy szukam większego samochodu
na początku szukałem benzynki i była lipa teraz rozglądam sie za dieslem i wybór jest ogromny.
Też mam źle założone LPG a pan instalator nie daje sobie rady jak wróci prawdopodobnie nie uda się jemu naprawić i będzie
musiał wymontować lpg oraz oddać pieniądze OT. MAM DOŚĆ PROBLEMÓW Z LPG <zolta>
-
Miałem dobrze założoną instalację gazową IV generacji, za kupę kasy, przez najlepszy w regionie zakład. Problemów znacznie więcej, niż przy "nowym" turbo dieslu.
Instalka była nie do końca dobrze założona lub wyregulowana, ciekawe co z nią było nie tak oraz do jakiego auta zakładałeś?
Dla mnie osobiście to mitomania - super gaz i kiepski diesel.
Nie będę bronił gaziarzy ani dieslowców, jedno pytanie dlaczego zakłada sie instalki w takich państwach jak Włochy i Holandia do różnych aut i tam ludki jakoś nie narzekają na problem z gazem (znam to z własnej autopsji)?
Pozdrawiam
-
ja zrobilem prawie 50 kkm na gazie i jak narazie tylko filterek wymienilem...
a z drozeniem akcyzy to chyba jest cos takiego ze UE okresla jak droga moze byc akcyza i podobno u nas to juz jest max
-
Ludzie POMOCY
Co mam zrobić z człowiekiem który uważa się za specjalistę LPG zakładając 5 lat i nie potrafiącym znaleźć problemu z moim problemem oraz nie wiedza jak to usunąć ?
już bram mi nerwów i straconego czasu.
On twierdzi ze założył OK a silnik jest BE i ciągle wymyśla inny powód strzelania LPG !!!!
Poradźcie co z takim człowiekiem ?
-
Gladiator wolny rynek zmień "specjalistę" a kolesia olej i tyle.
-
Dla chetnych historie wysylam na PW
-
350km za 70 zł, jak dla mnie się opłaca :) Teraz trochę wzrosną koszty PB - zimno, trzeba dłużej potrzymać na PB jeśli zależy na reduktorze.
-
378km za 57zł.
-
Ja tankuję LPG już po 1.89zł <taniec>
KRYZYS ma swe dobre strony...
-
przy trasie Wa-wa białystok był już poniżej 1,7 zł to jak się może nie opłacać?
-
Nawiązując do powyższych wypowiedzi. Niektóre silniki po prostu nie lubą LPG i już. Przy II i I gen głównie chodziło o konstrukcję układu dolotowego lub niektóre typy gaźników szczególnie z aut. reg ssania. No bo jak można nieprawidłowo założyć instalacje. Ewentualnie źle dobrany mikser czy reduktor lub złe miejsce na reduktor. Ale nawet na najbardziej toporne auto są sposoby. Niestety gazownik musi mieć dobre chęci, czas no i doświadczenie. Ponadto oprogramowanie sterownika LPG ma mnóstwo parametrów do ust. i który z gaziarzy bawi się ustawieniami i sprawdzaniem jak auto zachowuje się w czasie jazdy itp. Ustawiają domyślne i heja. A tutaj można sobie fajnie dostroić wg własnych potrzeb.
-
Ludzie POMOCY
Co mam zrobić z człowiekiem który uważa się za specjalistę LPG zakładając 5 lat i nie potrafiącym znaleźć problemu z moim problemem oraz nie wiedza jak to usunąć ?
już bram mi nerwów i straconego czasu.
On twierdzi ze założył OK a silnik jest BE i ciągle wymyśla inny powód strzelania LPG !!!!
Poradźcie co z takim człowiekiem ?
Nie przeglądałem dokładnie postów które pisałeś.Domniemam tylko ( czego nie wiem w 100%) że masz 2ee w swojej e9.Oczywiście nie musi tak być bo nie piszesz w awatarku ani w opisie...
Wracając --> 2ee to był jedyny motor ( a już mam za sobą 8 autek z tym motorem,wszystkie starlety zresztą) i w ANI JEDNYM nie było KOMPLETNIE żadnego problemu z gazem...Ewenement jakiś.
Za to Picnic (3sfe) strzelał mi na gazie jak głupi.Ale od wymiany świec i kabli(500zł!!!) to mogę z trójki ruszać i nic.KOMPLETNIE NIC.
Dlatego dziwne mi jest że corolla ci strzela.Chłopa olej.Idź do inego...
-
Jasny gwint, jeżdżę autem, które mimo pojemności 2.0 spali mi 7l/100km (trzeba się przerzucić na inny styl :)) to koszta są niesamowite w porównaniu z moją TOYĄ na LPG. Żeby zrobić 100km za 30zł, to naprawdę pedał gazu muszę tylko "muskać", a i tak więcej wyjdzie.
-
Widzę, że jednak opłacalność LPG rośnie ;) Właśnie z rana wykonałem małe obliczenia, bo właśnie minął rok od nabycia wynalazku i stuknęło mi 20 000km. Średnie spalanie cały czas wychodzi mi 8,5l LPG/100km. Założenie instalacji 2300zł, koszty LPG, to 3600zł, jeśli nie było by gazu to 7300zł. Oszczędności, to 3600zł. Po odjęciu kosztów Pb na rozgrzanie silnika, przegląd LPG i droższy przegląd techniczny i tak zwróciła mi się cała instalka i już jestem parę ładnych stówek do przodu.
Jeśli kupiłbym diesla, bo taka też była opcja i załóżmy że paliłby szóstkę, to koszty wyniosłyby mnie 5300zł.
Średnio co pięć, sześć dni leję do pełna za ok 70zł. Teraz częściej, bo wchodzi mi 35litrów, zimą spokojnie 38.
-----
Nie uwzględniam kosztów naprawy zawieszenia itp. bo nie oto tutaj chodzi.
-
A te brakujące 3 litry LPG to nie izobutan i inne niepalne (ale w pełni płatne) śmieci z dystrybutora? Wyjeździj zbiornik do pustego i zobacz czy nie chlupocze jak nim zabujasz. Co parę lat zlewam trochę tego dziadostwa z butli.
-
Chłopie, na pierwszym przeglądzie chłopaki za głowy się złapali - taki był syf w parowniku po 15 000km. Niby w Internecie mówią, że po 30 000 się wymienia filtr fazy ciekłej, a mój po 15 się zapchał. Padł mi jeden wtrysk. Normalnie przy wyprzedzaniu przełączał mi na PB, bo za mały przepływ był. Założyli mi odolejacz i na razie jest ok. Opisywałem już to gdzieś na forum.
P.S. Staram się każde tankowanie notować i średnio wychodzi, jak powyżej. Jeżeli ma się auto, które znosi LPG, to się o nim zapomina, że tam siedzi. Tak miałem w Toyocie przez 50 000km i tutaj mam już ponad 20 000 (odpukać ;)). ..no nie licząc szybciej padającego wydechu
-
Chłopie, na pierwszym przeglądzie chłopaki za głowy się złapali - taki był syf w parowniku po 15 000km. Niby w Internecie mówią, że po 30 000 się wymienia filtr fazy ciekłej, a mój po 15 się zapchał...
Może źle się mówi "w internecie"? Ja mam gwarancję na moją instalację pod warunkiem potwierdzonej zmiany obydwu (!) filtrów po 10kkm.
-
Ciekłej 30 000, lotnej 10 000. No ale wymieniłem teraz wszystkie po po 11 000 teraz. Na lotną mam wstawiony odolejacz aby wtryski nie padły, także przeglądzik mnie kosztował 50zł. Tym razem było czysto. Stacje teraz to Orlen BP, może sporadycznie poza moim rejonem inne marki.
-
To i ja sie wypowiem...
Przy zakupie Cariny miala 244kkm i od razu po wszystkich wymianach filtrow, oleji, rozrzadu zalozylem LPG. Poki co przejechalem ponad 20kkm i srednie spalanie ksztaltuje sie okolo 8,5 l/100 km, wiec nie jest zle. Filterki wymieniam wg zalecen czyli 10 i 20 kkm. Instalacja juz mi sie zwrocila wraz z wszystkimi innymi kosztami, wiec ja jestem jak najbardziej za LPG. Tyle, ze nie tankuje na innych niz BP stacjach, ewentualnie na Statoil lub Shell, a to ma wplyw na czystosc filtrow.
-
Mnie się szybko zwróciła ale moje przebiegi wykańczają auto. Właśnie mi pada maglownica i przegub wewnętrzny. Ehh
-
Mam lpg od 4 lat w swojej Celice. Daaaaawno temu zwróciły mi się koszty za montaż. Robię spore dystanse jakby nie patrzeć, samochód jest zatratowany lekko, ale nadal sprawnie jeździ. Na LPG sporo zaoszczędzam, na spalanie nie narzekam. Na 100% jestem pewien że benzyny bym o wiele więcej spalił i portfel by mi schudł.
-
Zaraz LPG będzie po 3zł, co przy jeździe zimą na odcinkach ok 10km raczej się nie opłaca. Chyba, że komuś nie zależy na membranach i przełącza szybciej na LPG bądź w ogóle nie jeździ na PB :)
-
Ja generalnie wcześniej jeździłem dieslem i zarzekałem się, że nigdy nie będe miał auta z instalacją LPG. A jednak stało się i mam Carine. Od momentu kupna póki co przejechałem stosunkowo niedużo, wręcz nic bo 2500km. I powiem Wam, że przy jeździe na benzynie to wydawałbym majątek, nawet przy 3zł za litr LPG i tak będzie się opłacało, szczególnie, że ceny ropy też idą do góry.
Nie wiem jeszcze jak w dalszej eksploatacji będzie się sprawowała instalacja i jak będzie reagował silnik i osprzęt ale mam nadzieje, że nie będe narzekał. Inna sprawa, że koszty eksploatacji diesla tylko pozornie są niskie - za ewentualne naprawy i awarie trzeba słono płacić.
-
Piękną masz Carinkę. Silnik Ci nie ucierpi, tylko regularnie serwisuj instalację, co jakiś czas przejedź się na PB. Trzymaj też poziom benzyny przynajmniej całej rezerwy (pompa). Co 10 000 jeśli nie zrobi Ci tego serwis, to spuszczaj maź z reduktora taką śrubką na dole. Moja Cari II przelatała na LPG 70 000km od 2004r do 2010 na zerowym oszczędzaniu silnika i nic się nie działo (przebieg na liczniku 180 000 niby przy zakładaniu, ale sądzę , że miała ok 300 000). Membrany w reduktorze mi padły pod koniec przez moją głupotę, bo zwarłęm sobie czujnik temp na reduktorze i za szybko przełączałem zimą. Ale udało się sprzedać z takim.
-
Chciałbym żeby Twoje słowa się spełniły bo Carina to na serio bardzo wdzięczne auto, przynajmniej do tej pory tak uważam. Co do serwisu instalacji to musze popytać znajomych gdzie serwisują i skorzystać. Wiem, że znajomy jak założył instalacje to jeździł 2 baki na gazie i cały jeden bak na benzynie ale to chyba mało opłacalne choć pewnie silnik nie narzekał. Ja generalnie odpalam auto na benzynie, czekam aż się zagrzeje i przełączam na gaz, potem jak już dojeżdżam do celu to przełączam na benzyne i gasze auto na benzynie, krótsze odcinki jeżdże tylko na benzynie.
-
To ten Twój kolego z deka przesadzał z tą jazdą na PB. Zero interesu w zakładaniu instalki. Wystarczy tylko odpalanie na PB i przełączanie tak w ok. 70C i powiedzmy raz na parę miesięcy przegonić ją na wysokich obrotach na PB w trasie. 16ki to lubią.
-
Ja bardzo lubię 16-stki, jazde na wysokich obrotach też :).
-
No i dwa lata stuknęły od założenia instalki. Wydałem ~10.000zł na gaz. Można powiedzieć, że zwrócił mi się koszt instalacji i zakup samochodu. Można złomować ;)
-
No i dwa lata stuknęły od założenia instalki. Wydałem ~10.000zł na gaz. Można powiedzieć, że zwrócił mi się koszt instalacji i zakup samochodu. Można złomować ;)
W tej dyszce liczyłeś tylko paliwko czy inne koszty ?
Pozdrawiam
-
Obliczałem dzisiaj na świeżo. Samo LPG ponad 12 000zł. Koszty PB wychodzi mi ok. 1000zł do tej sumy od początku kariery auta u mnie. Latem często zalewam za 40zł Pb i starcza na ponad 2000km. Zimą przy temp. minus kilkunastu stopni jeśli odpalę i od razu w trasę, to przy temp przełączania na 25stopni musiałem te niecałe 3km zrobić. Wspomnę tylko, że mam do roboty 40 km. Jeżeli ktoś ma do roboty ok 10km, to zakup diesla należy przemyśleć. Chodzi tylko o warunki zimowe.
Mnie się w żaden sposób diesel nie kalkuluje, chyba że jakieś auto z silnikiem od ubijarki palące 3l w trasie :)
-
Za 2,73zł/litr Lpg faktycznie staje się to mało opłacalne ::)
-
To zależy, jak liczyć, i co się komu opłaca.
U mnie 2,75x 15/100 daje średnio 42zł/100km
Benzyny po 5.1 spaliłbym 13/100, co daje średnio 66zł/100km
Mnożąc jakieś 20zł oszczędności na 100km razy 5kkm w miesiącu, otrzymujemy jakiś 1000zł miesięcznie pozornych oszczędności, bo przecież i tak nigdy tych pieniędzy nie widzimy.
Odliczając stówkę-dwie na Pb, bo więcej niż 20-30l na codzienne rozruchy nie przepalę miesięcznie, zostaje 800-900 co miesiąc na waciki, i to, co się "przez gaz" zepsuje :grin:
-
właśnie przeczytałem temat od początku i cytat z 2005r, że
PB jest po 3.80 i kto wie czy nie sięgnie 4zł
mnie rozwalił na maksa <zolta> <brawo>
-
Opłaca się mniej więcej jak już masz instalke w aucie. Jeżeli miałby teraz z 2-3k wywalić na instalke przy przebiegach rzędu 15k rocznie to to ie mija z celem. Nie wiadomo co ekipa sprytnego Rudego zaserwuje po nowym roku, bo UE akcyze na diesla podnosi do 330E/1000l ... także nie sądzę, że przejdzie to bez echa dla pozostałych paliw.
właśnie przeczytałem temat od początku i cytat z 2005r, że PB jest po 3.80 i kto wie czy nie sięgnie 4zł
mnie rozwalił na maksa <zolta> <brawo>
To były piękne czasy .. "psychologiczna" bariera 4zł .. Ech.
-
Spokojnie, w nadchodzącym roku będziemy przełamywać kolejną barierę, tym razem 6 złotych. To boldly go where no man has gone before...
-
Obiecuję wam w tym wątku !
Przyklejcie to !
Obiecuję !
Jak waha przejdzie barierę 6zł to klękam na grochu, biczuję się i zakładam sekwencję <zalamka>
P.S.
Jakiś czas temu znalazłem zdjęcie jak stoję z tatą przy naszym pięknym, białym 125p
i obok CPN z ceną nie pamiętam dokładnie ale jakieś 1,80zł na litr PB : DDD (na pewno poniżej 2zł)
Zdjęcie z około 1996 roku
-
Jeżeli miałby teraz z 2-3k wywalić na instalke przy przebiegach rzędu 15k rocznie to to ie mija z celem.
Przy 15kkm rocznie to się w ogóle mija z celem, zwłaszcza w aucie, które w porywach pali 10 ;)
Od lat, i niezależnie od ceny gazu, sprawdza się moja zasada : co najmniej 30kkm w roku + auto palące conajmniej 10 Pb. Oczywiście wciąż znamy przypadki CC700 z gazem, ludzi mających 1,3 i robiących 10kkm rocznie na gazie, "bo im się opłaca", czy Tico, gdzie butla zajmuje cały bagażnik, a zapasówka jest wożona na tylnych siedzeniach :D
Jak waha przejdzie barierę 6zł to klękam na grochu, biczuję się i zakładam sekwencję <zalamka>
P.S.
Jakiś czas temu znalazłem zdjęcie jak stoję z tatą przy naszym pięknym, białym 125p
i obok CPN z ceną nie pamiętam dokładnie ale jakieś 1,80zł na litr PB : DDD (na pewno poniżej 2zł)
Zdjęcie z około 1996 roku
Zakładaj, zakładaj, przynajmniej nie będziesz mówił, że gaz Ci zepsuł silnik i przez to zaczął brać olej <diabel>
A ja mam takie wspominki:
2001- zamontowany gaz do Vectry, tankowanie po 1,3-1,4zł
2009- tankuję gaz do białej po 1.6-1.9zł
2011- tankuję gaz do białej po 2,7-2.9zł
To co się, k... stało, że przez 8 lat podrożał o 50gr, a w ciągu następnych 2 lat o 1zł ?
Spokojnie, w nadchodzącym roku będziemy przełamywać kolejną barierę, tym razem 6 złotych.
To wtedy już chyba będę przełamywał barierę jeżdżenia poniżej 50km/h, bo już obecnie rzadko powyżej 100 wychodzę <zalamka> No albo trzeba będzie zacząć podnosić ceny, bo skoro robią to wszyscy, to czemu ja mam robić za stawki sprzed kilku lat? <zalamka>
-
Filu, weź poprawkę na to, że w tamtych czasach wszystko było tańsze, bo siła nabywcza złotówki była większa. Po uwzględnieniu inflacji okazuje się zazwyczaj, że realna podwyżka ceny była stosunkowo niewielka.
Ja w UK tankowałem paliwo o bodaj 2pln droższe na litrze niż w Polsce. Różnica była taka, że przy tamtych pensjach, tankowanie 2x w miesiącu pod korek nie wiązało się zupełnie z żadnym bólem czy poczuciem dużej straty w portfelu.
Marcin, ja Ci to już mówiłem przy okazji jednej z naszych rozmów :P
-
No jak to się stało Marcin. Jedyny słuszny wybór, mniejsze zło i twarda polska polityka zagraniczna. :-)
-
Podniesienie akcyzy zapowiadano także dla LPG, ja już tankowałem w te wakacje po 3,6pln ( 0.9 E) we Francji (v.s. 0,65 E w DE).
Kalkulacja jest prosta aut z instalacja jest pewnie pomiedzy 1,5-2,0 miliona, jeśli będzie wrażenie, że jest taniej , to bedzie grupa uzytkowników - potencjalnych, przepraszam za porównanie, baranów do strzyżenia ( tez się do nich zaliczam bo mam dwie V6)
Posprzątane.Rob...
-
Przy 15kkm rocznie to się w ogóle mija z celem, zwłaszcza w aucie, które w porywach pali 10 ;)
Oj tam, oj tam :) Moja pali osiem z hakiem LPG, no niech będzie te do 10-ciu i nie narzekam. Haczyk tkwi tylko w szczególe polegającym na czasie pracy zimnego silnika na PB do momentu osiągnięcia przez reduktor ustawionej minimalnej temp. przełączenia np. 20 czy 25 st. w stosunki do późniejszego czasu pracy na gazie i wyłączenia silnika.
Mając jeszcze Carinę i robotę pod nosem czyli 3km - zimą dojeżdżałem na parking i wtedy się przełączała - zero sensu. Zwarłem więc czujnik i przełączałem szybciej - po roku padł reduktor :) Było by ze 300 w plecy ale podregulowałem i poszła. Jeżeli natomiast ktoś jedzie nawet raz w tygodniu ale drogę 20km z czego ten kilometr, dwa na PB już jest opłacalne. Oczywiście im mniejszy przebieg roczny, tym dłużej się zwraca koszt instalacji. Ale jeśli już kupiliśmy z instalką, to problemu nie ma.
-
Super rozwiązaniem było by Webasto, jak w E46. Moment i silniczek ciepły. Praca na PB trwała by naprawdę krótko. Ale drogie to ustrojstwo.
-
Praca na PB trwała by naprawdę krótko.
<zalamka>
W sumie to słyszałem o autach w których był jeden bak ... tylko na LPG ... ten prawidłowy został usunięty i auto jeździło tylko na gaz ... sprobuj, może sie uda ;)
-
Niestety muszę Cię zmartwić. Samo usunięcie zbiornika PB nie zmusi auta aby zaczęło jeździć tylko na LPG :)