Rozwijając poprzedni.
Jeśli jakiś kombinator nie usunął ,,pionowego " wężyka ze zbiorniczka wyrównawczego (co już widziałem) to :
1. większe ubytki płynu uzupełniamy bezpośrednio do chłodnicy;
2. podczas rozgrzewania się silnika wzrasta ciśnienie w układzie chłodzenia (wzrost objętości cieczy) i jej nadzmiar (a często bąbelki powietrza) wypychany jest do zbiorniczka wyrównawczego (zatem następuje automatyczne odpowietrzenie - oczywiście w niewielkim stopniu);
3. podczas ochładzania się silnika maleje ciśnienie w układzie i ze zbiorniczka
(w którym powinien być płyn) jest on zasysany (pionowym wężykiem) do układu.
Więc zbiorniczek jest ,,nadmiarowo - niedomiarowym" czyli wyrównawczym.
Pozdrawiam.