Dzisiaj wybralem sie na trzydniowa wycieczke i .... wlasnie wrocilem

Po wjechaniu na autostrade i przejechaniu kilkunastu kilometrow zaczela podnosic sie temperatura (blisko czerwonego).
Z pierwszym razem zrobilem saune w aucie. Troche pomoglo pozniej zakrecilem ogrzewanie i temp skoczyla do prawie czerwonego pola. Ponownie wlaczylem ogrzewanie ale niestety zadne cieple a nawet letnie powietrze luz nie polecialo. Zatrzymalem auto na pasie awaryjnym i NIE GASZAC schlodzilem silnik.
Jadac na piatce 70 zaczalem wracac do domu. Zatrzymalem sie po drodze na tankowanie na stacji benzynowej.
Po odpaleniu auta ogrzewanie pomimo ustawienia na maksa zaczelo dzilac ale bardzo slabo...lekko letnie powietrze.
Uprzedzajac pytania:
- plynu nie bylo jak dolac bo zbiornik byl za kazdym razem calkowicie lub prawie pelen.
- wiatraki chodzily na drugim biegu jak sie zatrzymalem.
- po dojechaniu do miasta i wjechaniu w cykl miejski auto przestalo sie przegrzewac
- zaloze stary termostat i dam znac wieczorem
- silnik wystygl - chlodnica pelna wody, zbiorniczek pusty
Panowie prosze Was o POMOC. Co to moze byc???

Jesli kiedys przegrzewalo mi sie auto to tylko w miescie, nigdy na trasie.
Dodam jeszcze ze temp nie skoczyla znacaco przy jezdzie ok 70 na godzine.
Jazda autostrada 100km/h i wiecj powoduje ten objaw. Rowniez przegazowka w miescie.
Jesli pompa to da sie jeszcze jakos sprawdzic (widac ruch wody przy korku po przegazowniu)?
Jesli chlodnica to jest jakis sposob aby sprawdzic (byla odmulana)? Usczelka pod glowica? Czy moze cos jeszcze...

Chcialbym dodac ze ten objaw wystapil nagle.
Jeszcze jedna sprawa.
Mam cos takiego na przewodach do nagrzewnicy:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a465a026e23cc6e2.htmlCo to moze byc? Jak sie zatrzymalem to poruszalem tym w lewo i w prawo. (nie wiem czy dobrze zrobilem).
Perzan - tak jak napisalem wczesniej wymienilem termostat bo nie byl w temp pokojowej do konca domkniety.
Po wymianie wszystko bylo w porzadku przez kolejne 4-5 kkm.