Ja myślę, że źródłem hmmm... "NIEUNIKNIONYCH" problemów, o których pisze SerwisSJ, są właśnie KWALIFIKACJE naszych gazowników. Jednym sięchce bardziej, innym mniej, a jeszcze inni prawie nie mają pojęcia o tym co robią.
Cholera, ludzie jakiś mit wymyślili o częstym zmienianiu świec, kabli i innych. Jedyne co, to ewentualnie filtr powietrza, na którego zabrudzenie gaz jest czuły. Ja pomykam póki co już ponad 60kkm na kablach i głowy nie dam, ale mogą być jeszcze oryginały. Świece, filtry, olej itp. wymieniam regularnie jak fabryka przykazała i mam zero problemów.
A wracając do tematu...
Coś mi sięwidzi, że przy mniejszych silnikach te różnice w oszczędnościach wychodzą mniejsze. W moim przypadku oszczędność jest w miaręstała i waha sięw granicach 10-14zł/100km w zależności od stylu jazdy, miasto/poza, prędkość podróżna i takie tam.
Podobno przy IV i V generacji LPG spalanie jest takie samo gazu i Pb, ale to tylko podobno i zasłyszane. Jak znajdę"luźne" kilka tys. to zaryzykujęV gen do mojego maleństwa i podzielęsięwrażeniami.
Pozdro.