Autor Wątek: Tak sobie licze...  (Przeczytany 23001 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jozef01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 424
  • Płeć: Mężczyzna
Tak sobie licze...
« dnia: 01 Grudnia 2004, 10:06:39 »
Zawsze byłem (i nadal jestem... jeszcze trochę) ogromnym zwolennikiem LPG, ale jak sobie licze zużycie LPG i PB98 w moich bolidach, to różnice są niewielkie i coraz mniejsze niestety, że zastanawiam sięnad sensem stosowania paliwa LPG w 3RP.
Volvo:
11l PB98 x 3,80 = 41,80 PLN,
14l LPG   x 2,04 = 28,56 PLN.
             różnica = 13,24 PLN. na 100km
co rocznie daje jakieś 2600 pln (przebieg ~ 20000km)

Toyota
8l PB98 x 3,80 = 30,40 PLN
11l LPG x 2,04 = 22,44 PLN.
            różnica = 7,96 PLN na 100km
co rocznie daje jakieś 2000 pln (przebieg ~ 25000km)

Biorąc pod uwagękoszty przeglądów instalacji LPG, częstrzą regulacjęzaworów (w Toyocie co 20 kkm przy LPG) i szereg innych kosztów związanych z eksploatacją pojazdu na gazie (o szybszej degradacji głowicy i stracie mocy pojazdu nie wspomnę)... tak sie zastanawiam nad sensem.
Jeśli nic sięnie zmieni w polityce cenowej paliw to różnice bedą jeszcze mniejsze.
Przepraszam za długie wypociny i czekam na opinie!
Ave'00- 2,0 D4D Sol  

CarinaGTI

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Grudnia 2004, 20:15:31 »
hmmm to może i ja policze:
benzyna średnio 8-12l (średnio weźmy np. 10 średni0-ekonomiczna jazda 50/50)
10l x 3.8= 38zł/100km
gaz średnio (parametry jak wyżej-codziennie ta sama trasa o tych samych porach-korki itp.)
11.5  ale przyjmijmy, że 12l x 1.9= ca. 23 zł

a tak ogólnie lepiej mieć 2600 PLN niż ich nie mieć w keiszeni, cena LPG będzie rosła i ze sprawdzonego źródła pwoiem że na półrocze ma osiągnąć ca. 2.20-2.30, ON będzie stało/delikatnie spadnie, a PB delikatnie wzrośnie, skąd to wiem nie pytajcie  :roll: ale oby sięnie sprawdziło  :adiabelek

baniak

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Grudnia 2004, 12:21:57 »
Na szczescie wszystko wskazuje na to ze tak nie bedzie. Mam stacje LPG wiec troche znam sprawe z innego zrodla. Ceny gazu w ostatnich 2 tygodniach spadly 4gr/litrze w dostawie. Oczywiscie prawie nikt nie onizyl (no bo niby po co). I jest to ewenement ze w zimie cena gazu zimowego spada. No chyba ze nasz nieobliczalny rzad wpierniczy jeszcze z 20 gr akcyzy. ale mam nadzieje ze ich wtedy na taczkach wywioza.
pzdr

wlosek

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Grudnia 2004, 21:20:34 »
u mnie 10x1.95 LPG = 19,50pln 100km
           7,8x3,75Pb95= 29,25pln 100km wiec 10pln w kieszeni a przed jesienna podwyzka było jeszcze lepiej...

co do akcyzy to może pojść od nowego roku ale to nie bedzie duży wzrost i moim zdaniem ok 15gr no chyba ze producenci i stacje to wykożystaja do windowania cen, ale po okresie zimowym LPG powonno jak zwykle tanieć i oby tak było!! !! !!
teraz 1.95, założmy ze po nowym roku 2,1 ale na wiosne moze z 1,9... oby oby!!

pozdrawiam LPGowców!!

maniek_camry

  • Gość
Re: Tak sobie licze...
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Grudnia 2004, 18:53:27 »
Cytat: jozef01

Biorąc pod uwagękoszty przeglądów instalacji LPG, częstrzą regulacjęzaworów (w Toyocie co 20 kkm przy LPG) i szereg innych kosztów związanych z eksploatacją pojazdu na gazie (o szybszej degradacji głowicy i stracie mocy pojazdu nie wspomnę)... tak sie zastanawiam nad sensem.
Jeśli nic sięnie zmieni w polityce cenowej paliw to różnice bedą jeszcze mniejsze.
Przepraszam za długie wypociny i czekam na opinie!

Przepraszam, że będzie ostro - kto Ci takich głupot naopowiadał ? Regulacja zaworów co 20kkm ? Wiesz,  że musiałbym ja robić co 2,5 miesiąca ?? Zawory regulujęjak aso przykazało dla PB co 100kkm i najczęsciej do regulacji jest max 8 płytek (na 24 gdyby ktoś zapomniał), opony ścierają mi siętak samo na PB jak i na LPG, rozrząd też wymieniam w tym samym czasie więc gdzie widzisz "szereg innych kosztów" ?? Banialuki opowiadacie kolego.
Wczoraj wrzucałem do wątku technicznie - camry robione na prędce obliczenia- zaoszczędziłem w ciągu roku jazdy na LPG (77 tys km) lekko licząc 12500PLN myślisz , że wydałem chociaż 5% tej kwoty na eksploatacjęLPG ? Myslisz się. 8 * filtr gazu (po 10zeta), 1 * zestaw naprawczy Landi-Renzo (100zeta), kabel + soft do regulacji (60zeta). That's all

p_flori

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Grudnia 2004, 23:01:40 »
Moja kalkulacja jest raczej prosta ....
Gdybym nie wsadził gazu do starego nissana z 91 r. w 1999-tym, którym zrobiłem prawie 300 kkm na gazie, to teraz nie kupiłbym za zaoszczędzone pieniądze o wiele młodszej Toyki
i nie miałbym zaszytu  pisania na tym forum
Panie i panowie - gazujcie swoje bryki i niech padną te rafinerie.
Powodzenie i pozdrawiam

Offline jozef01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 424
  • Płeć: Mężczyzna
Re: Tak sobie licze...
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Grudnia 2004, 10:21:35 »
Cytat: maniek_camry
Cytat: jozef01

Biorąc pod uwagękoszty przeglądów instalacji LPG, częstrzą regulacjęzaworów (w Toyocie co 20 kkm przy LPG) i szereg innych kosztów związanych z eksploatacją pojazdu na gazie (o szybszej degradacji głowicy i stracie mocy pojazdu nie wspomnę)... tak sie zastanawiam nad sensem.
Jeśli nic sięnie zmieni w polityce cenowej paliw to różnice bedą jeszcze mniejsze.
Przepraszam za długie wypociny i czekam na opinie!

Przepraszam, że będzie ostro - kto Ci takich głupot naopowiadał ? Regulacja zaworów co 20kkm ?
Kolego sympatyczny - zadzwoń do ASO i zapytaj co ile sięreguluje zawory w Carinie 1,6 eksploatowanej na LPG - odpowiedź jest jedna 20kkm! - Jeśli nie wierzysz zeskanuje Ci dodatkowo oryginalną holenderską instrukcjęeksploatacji ww. pojazdu na LPG.
 Wiesz,  że musiałbym ja robić co 2,5 miesiąca ??
Jeśli dużo jeździsz to owszem tak! Tu zgoda.
 Zawory regulujęjak aso przykazało dla PB co 100kkm i najczęsciej do regulacji jest max 8 płytek (na 24 gdyby ktoś zapomniał), opony ścierają mi siętak samo na PB jak i na LPG, rozrząd też wymieniam w tym samym czasie więc gdzie widzisz "szereg innych kosztów" ?? Banialuki opowiadacie kolego.
Samochód eksploatowany na LPG to nie tylko opony i paski. Jeśli przeglądy robisz sam - zgoda koszty niewielkie. Jeśli robisz u gazowników wtedy koszty są wieksze.
Wczoraj wrzucałem do wątku technicznie - camry robione na prędce obliczenia- zaoszczędziłem w ciągu roku jazdy na LPG (77 tys km) lekko licząc 12500PLN myślisz , że wydałem chociaż 5% tej kwoty na eksploatacjęLPG ? Myslisz się. 8 * filtr gazu (po 10zeta), 1 * zestaw naprawczy Landi-Renzo (100zeta), kabel + soft do regulacji (60zeta). That's all

Poczekajmy na progresjępodwyżek obu paliw - pogadajmy za jakiś czas. Na dzień dzisiejszy sięjeszcze opłaca.
PS.Nie wiem czy kolega zauważył ale moje oba samochody zasilane są LPG. :D
Ave'00- 2,0 D4D Sol  

RafaÂł

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Grudnia 2004, 11:54:33 »
Mi ostatnio przez gaz podobno poszła uszczelka pod głowica koszt naprawy 1000 zł Oczywiście nie tylko uszczelki. A zaworów jeszcze nie regulowałem. NIgdy!!!

p_flori

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Grudnia 2004, 13:03:59 »
Cytuj (zaznaczone)
przez gaz podobno poszła uszczelka pod głowica



czy aby na pewno przez gaz? miałem 2 samochody zasilane gazem i dużo nimi jeździłem, nawet nie odpalałem ich na benzynie, lecz na gazie, były różne problemy z gazem i autami, ale nigdy z uszczelkami pod głowicą. Gaz ma właśiwości spalania ok 110 oktanowej benzyny (oczywiście prawidłowo wyregulowana instalka). Różnice temperatur jake wynikają z schładzania kolektora dolotowego (gaz zamraża sięna ściankach nierozgrzanego silnika) nie powinny miom zdaniem uszkadzać uszczelki pod głowicą. Moim najczęstszym problemem było rozszczelnienie dolotu mieszanki wolnych obrotów w kolektorze ssącym (I generacja) - wynikało to ze złego zamontowania trzpienia do podłaczenia wężyka (partactwo instalatora). Przypilnuj dokręcenia uszczelki i regulacji silnika (włącznie z gazem) - to podstawa uniknięcia podobnej awarii. W pewnych silnikach na skutek różnych przyczyn często dochodzi do wydmuchiwania uszczelki (nierówna głowica?). W Ducato mój znajomy robił uszczelke aż 5 razy - w końcu sprzedał auto. życzępowodzenia i Pozdrawiam

RafaÂł

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Grudnia 2004, 13:44:04 »
NIe znam sięna tym ale podobno przy jeździe na gazie temperatura w silniku jest wyższa o 20 stopni niż na benzynie? Czy to prawda?
Jedyny mankament jaki miałem na gazie to za małe obroty!!!
Lecz teraz wmieniłem na nowy reduktor jest już OK. Aha no i może jeden mały problem jak mam troche mniej gazu to przy wyższych obrotach leki spadek mocy tzn małe szarpanie nie wiem dlaczego?!

CarinaGTI

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Grudnia 2004, 17:08:55 »
a propos regulacji zawrów to np. w hondzie crx VTEC (160 JP) regulacja następować powinna własnie co 20kkm, w moim tak jak było napisane co 100kkm, to tak samo jak gazopwnicy (niektórzy) wmawiają, że swiece powinno sięwymieniać co 20kkm (co jest bzdurą!!)

adamis

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Grudnia 2004, 21:28:39 »
Na świecach można spokojnie przejechać i 100 000.Trzeba tylko regulować odstęp.
Latanie do serwisu co 20-30 tys.,by wymienić świece,to rzeczywiście bez sensu.
Przed wojną(czytałem w starych instrukcjach) też zalecali wymieniać świece co tyle km., a chyba ich jakość sięod wojny zmieniła?

serwisSJ

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Grudnia 2004, 10:39:40 »
Cytuj (zaznaczone)
Przepraszam za długie wypociny i czekam na opinie!

Potwierdzam to co napisał kolega, z mojego doswiadczenia jasno wynika ze montaz instalacji gazowej u około 80% kierowców jest bezsensowny. Kalkulujac ilość przejezdzanych km, koszt instalacji, koszty regulacji, przeglądów LPG, NIEUNIKNIONYCH problemów i napraw, ciągłych wymian kabli, swiec itp , straconego czasu na jazde po serwisach wynika ze montaz gazu to pomyłka. Wystarczy przeczytac co tutaj pisza uzytkownicy lpg i dochodzimy do wniosku ze najbardziej popularnym słowem jest tu "problem". pozdrawiam
p.s. zapomniałem napisać o wybitnych kwalifikacjach 99% gazowników w naszym kraju

eltech

  • Gość
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Stycznia 2005, 01:24:59 »
taaa kwalfikacje. To słowo raczej nie przystaje do umiejetności naszych gazowników. Ot potrafią jedynie założyć a że nie dziala skąd do choleryon może wiedzieć dlaczego

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Tak sobie licze...
« Odpowiedź #14 dnia: 03 Stycznia 2005, 21:50:13 »
Ja myślę, że źródłem hmmm... "NIEUNIKNIONYCH" problemów, o których pisze SerwisSJ, są właśnie KWALIFIKACJE naszych gazowników. Jednym sięchce bardziej, innym mniej, a jeszcze inni prawie nie mają pojęcia o tym co robią.
Cholera, ludzie jakiś mit wymyślili o częstym zmienianiu świec, kabli i innych. Jedyne co, to ewentualnie filtr powietrza, na którego zabrudzenie gaz jest czuły. Ja pomykam póki co już ponad 60kkm na kablach i głowy nie dam, ale mogą być jeszcze oryginały. Świece, filtry, olej itp. wymieniam regularnie jak fabryka przykazała i mam zero problemów.


A wracając do tematu...
Coś mi sięwidzi, że przy mniejszych silnikach te różnice w oszczędnościach wychodzą mniejsze. W moim przypadku oszczędność jest w miaręstała i waha sięw granicach 10-14zł/100km w zależności od stylu jazdy, miasto/poza, prędkość podróżna i takie tam.
Podobno przy IV i V generacji LPG spalanie jest takie samo gazu i Pb, ale to tylko podobno i zasłyszane. Jak znajdę"luźne" kilka tys. to zaryzykujęV gen do mojego maleństwa i podzielęsięwrażeniami.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl