Byłem dzisiaj u gaziarzy (instalacja II gen) padł mi reduktor i mam go do wymiany koszt ok 300zł, ale gość mi zaproponował ze za 1500 zł założy mi do carinki 3S-FE sekwencje, i teraz moje pytanko, czy opłaca się, czy aż taką różnicę będę odczuwał, poza tym nie wiem ile jeszcze tym autkiem pojeżdżę wiec tez nie chce nie wiadomo ile w niego inwestować. proszę doradźcie
Cena dość przystępna. Biorąc pod uwagę, że zestawy do sekwencji chodzą na Alledrogo w okolicy 900,-. Aczkolwiek odpada mu montaż zbiornika, ciągnięcie rurki i instalacji od zbiornika.
Po pierwsze, zapytaj gazownika co konkretnie wchodzi w skład zestawu, który Ci zaproponował. Jaki sterownik, reduktor, wtryskiwacze, filtr fazy lotnej.
Po drugie, zapytaj go, czy ściągnie Ci kolektor ssący do wwiercenia się z dyszami gazu ?

Bo jeżeli tak, to taka cena jest godna tej roboty

A powinien go ściągnąć do montażu dysz żeby były jak najbliżej wtrysków benzynowych.
Zawsze zostaje duża niepewność, czy czegoś nie sp...li przy zdejmowaniu i zakładaniu kolektora. Rurek na nim jest jak w sporej rafinerii

Po trzecie, uprzedź gaziarza, że masz wtrysk półsekwencyjny, żeby odpowiednie wtryski dobrał.

Teoretycznie różnica będzie duża. Przede wszystkim powinno zniknąć opóźnienie w reakcji na pedał gazu. Nie będzie tej zwłoki zanim zassie odpowiednią ilość gazu, tylko od razu dostanie tyle ile trzeba prosto pod zawory. Druga rzecz, to odzyskasz trochę mocy. U mnie hamownia wypluła, że mikser zeżarł ok. 12KM, czyli prawie 10% mocy :( Spalanie też powinno nieznacznie się zmniejszyć. Tyle teorii.
W praktyce i tak wszystko zależy od tego jak to będzie zamontowane i wyregulowane.
Ale mimo wszystko sekwencja wydaje się mieć więcej plusów niż minusów w porównaniu z II gen. więc ja bym zakładał.
Na marginesie dodam, że w szafie leży mi komplet sekwencji i czeka aż będę łaskaw ją założyć

Pozdro.