Autor Wątek: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(  (Przeczytany 137780 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

riesling

  • Gość
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #45 dnia: 04 Września 2011, 20:52:09 »
Nie wiem ale pewnie też mam montowany. Coś tam było z czujnikami maski, zaśniedziały?.

riesling

  • Gość
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #46 dnia: 09 Października 2011, 19:20:15 »
mgenek,
jak się miewa Twój alarm? U  mnie zowu się zaczynają przeboje z samoczynnym włączaniem. Naprawa, jeśli wogóle jakaś była, to pomogła na miesiąc :-(

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #47 dnia: 09 Października 2011, 19:25:55 »
Bez zmian ale i nie byłem w ASO w tej sprawie - rozmawiałem tylko telefonicznie i zapewnili mnie, że czujnik ultradźwiękowy (bo zawsze on jest źródłem alarmu), a konkretnie jego czułość da się regulować, i że go trochę "skręcą" przy okazji.

Szczerze to myślę, że on jest jakiś wadliwy bo gdyby to np. przejeżdżająca ciężarówka wywoływała te efekty to zdarzało by mi się to za dnia częściej, a tymczasem mam te rewelacje tylko w nocy i nie zauważyłem żadnego ruchu w okolicach gabloty..  :|
pzdr.
Michał

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #48 dnia: 09 Października 2011, 19:31:26 »
[...]Szczerze to myślę, że on jest jakiś wadliwy bo gdyby to np. przejeżdżająca ciężarówka wywoływała te efekty to zdarzało by mi się to za dnia częściej, a tymczasem mam te rewelacje tylko w nocy i nie zauważyłem żadnego ruchu w okolicach gabloty..  :|

Spróbuj na noc włączyć zamknięty obieg powietrza. Kiedyś gość mi tłumaczył w serwisie, że czujki ultradźwiękowe potrafią reagować na ruch masy powietrza, a więc mocny podmuch wiatru wtłacza trochę powietrza przez nawiewy, a czujki to łapią.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #49 dnia: 09 Października 2011, 22:40:05 »
Zamknięty obieg na noc...? Obieg jest realizowany impulsem, więc nie wiem czy ktoś ma wiedzę czy on aby nie jest domyślnie wyłączony (niezależnie od ostatniej pozycji przed wyłączeniem stacyjki).
W każdym razie myślę, że albo Kolega ma walnięty faktycznie jeden z czujników (lub ogólnie tę funkcję w alarmie) albo... najbardziej możliwa wersja, to że coś... lata po wnętrzu. Akurat w nocy, bo jakieś komary i inne ustrojstwa to nocą żyją a w dzień śpią w jakimś zakamarku.
Porządnie przewietrzyłbym auto W NOCY w trakcie dłuższej jazdy - może ustrojstwo latając wyleci, wyssa je na zewnątrz powietrze:)
A jak nie, to drugi pomysł mam taki, żeby jak auto wyje nocą... z latarką patrzeć do środka. Czy coś lata czy nie - i będzie wiadomo czy to robak w powietrzu lata? Czy może "robak-wirus-usterkowy-alarmowy" innego rodzaju jest :)

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #50 dnia: 10 Października 2011, 08:59:21 »
Przewietrzyć nie zaszkodzi, tylko trzeba wziąć pod uwagę, że auto nie wyje każdej nocy. Ostatnio zdarzyło mi się to parę dni temu a wcześniej to nie pamiętam - ale chyba z miesiąc temu. Całkowity random.

...a jak już mnie w nocy obudzi to jednak nie na tyle, żeby wciągać manele i lecieć z latarką to auta, bo zanim zwłoki zbiorę do okna to już nie wyje i tracę motywację bo widzę, że nic się nie stało ;)
pzdr.
Michał

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #51 dnia: 10 Października 2011, 09:10:04 »
A mieszkasz w bloku? Może wtedy ma znaczenie(?) miejsce w jakim parkujesz...?
Może temp. otoczenia - uszkodzenie daje znać o sobie w pewnej temp. LUB wilgotności?
A jak wyje to wyje raz i kończy czy za parę minut znowu? Bo jak raz i kończy to faktycznie nie ma co męczyć zwłok... :grin:

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #52 dnia: 10 Października 2011, 09:20:29 »
Raz i idzie spać ;) Widać, że musi porządnie odpocząć zanim zrobi to jeszcze raz.
Co do temperatury/wilgotności to nie zauważyłem niestety prawidłowości.
pzdr.
Michał

riesling

  • Gość
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #53 dnia: 10 Października 2011, 19:34:42 »
U mnie nocne wycia się skończyły. Teraz załącza się na parkingu pod pracą.
To co zdołałem zaobserwować to załaczał się tylko raz.

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #54 dnia: 10 Października 2011, 19:46:07 »
A może klucz leży w tym - z jakiego okresu macie montowane alarmy? Kiedy montowane mieliście je w aucie, bo rozumiem, że to są te "toyotowskie" montowane w ASO, tak?

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #55 dnia: 10 Października 2011, 20:44:02 »
Ten alarm z toyotą ma tyle wspólnego, że jest w niej zamontowany :)

Trochę szukałem na jego temat informacji (m.in. na elektrodzie) i dowiedziałem się tyle, że to dość dobry sprzęt, produkowany "z dedykacją" - da się kupić specjalne do toyot, opli itp. Mam tylko nadzieję, że skręcenie tego czujnika zamknie temat alarmu.
pzdr.
Michał

Robsajson

  • Gość
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #56 dnia: 10 Października 2011, 21:02:07 »
Jeśli chodzi o czujnik wstrząsowy to są znim zawsze kłopoty.
Skręcenie da tyle ,że alarm przestanie się załączać ale można będzie zbić szybę i syrena nie będzie wyć.

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #57 dnia: 10 Października 2011, 21:09:01 »
Dlatego lepsze jest rozwiązanie np. opla - z zatopionym w szybie obwodzie elektrycznym - przerwanie - alarm. Nie ma problemu z przypadkowymi muchami, czułością itp.
pzdr.
Michał

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #58 dnia: 10 Października 2011, 21:11:19 »
Jeśli chodzi o czujnik wstrząsowy to są znim zawsze kłopoty.
Skręcenie da tyle ,że alarm przestanie się załączać ale można będzie zbić szybę i syrena nie będzie wyć.

Czujnik wstrząsowy to co innego, inny element i inne urządzenie na co innego reagujące niz czujniki pojemnościowe w kabinie. Jest też gdzie indziej umiejscowiony i nawet nie pytałem nikogo czy toyotowskie alarmy to mają(?)
Czujniki w kabinie reagują na ruch w kabinie, a nie na wstrząsy.
Czujnik wstrząsowy reaguje na wstrząsy i nie obchodzi go to co dzieje się w kabinie.
I choć jakby wsadzić kogoś skakającego po wnętrzu auta do środka i reakcje czujników nałożyłyby się, to to są dwa różne urządzenia.

Robsajson

  • Gość
Odp: Pierwsze naprawy gwarancyjne:(
« Odpowiedź #59 dnia: 10 Października 2011, 21:18:29 »
Tych czujników jest masa ale nie ma doskonałego.
Jest czujnik wstrząsowy,ultradźwiękowy,przechyłu pojazdu,pojemnościowy itp.
Od gościa ,który montuje alarmy dowiedziałem się ,że najbardziej popularnym i szanowanym jest czujnik ultradźwiękowy.Wg mnie taki czujnik nie jest dobry bo wystarczy owad w kabinie i zaczyna się impreza.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl