Zestaw wymieniony na nowy i jest git, trwa docieranie/układanie.
Po oględzinach staroci wyszło tak. Na przodzie klocki u góry nie miały już okładzin, a na dole jeszcze 1mm. Diagnoza, prowadnice chodziły, paradoksalnie syf zablokował klocki w zaciskach, tam gdzie powinny się przesuwać po ślizgaczach. Konieczne było mocowanie się przy wydostaniu klocków. Klocki na przodzie nie były ori, ale jednak Textar, jakiś cwaniak poobcinał czujniki akustyczne. Nie wiem czy to tak zwyczajowo, czy dlatego że zaraz by mi piszczało, ale klocki miały jeszcze po zakupie z 5mm. Na tyle były ori i miały jeszcze z 3mm okładziny, czujniki akustyczne były. Czyli na tyle mi nic nie piszczało, a na przodzie nie miało co piszczeć, a jednak piszczało. Jak się okazało, u góry przednich klocków, nie było okładziny już, a rant tarczy wrzynał się tu w blachę klocków i to to przez pewien czas dawało niepokojące sygnały.
Akustyczny czujnik zuzycia klockow to drzwiek piszczacy przy hamowaniu??Czy te piski mogą wystepowac z tylnich klockow i tarcz??Czy uklad czy wymianie tarcz klockow trzeba odpowietrzac??Smarujecie styk klocka z zaciskiem jakims smarem??
Jedzie blaszka po tarczy, czyli metal o metal, raczej nie piszczenie, tarcie z dźwiękiem. U mnie było bardziej na zakrętach, oraz szybszym wejściu w zakręt, no ale to nie czujniki były jednak.
Czujniki stosują chyba wszystkie firmy, jednak w aucie w zestawach one występują tylko w klockach od wewnętrznej strony auta. Czyli na oś, cztery klocki, dwa mają taki czujnik.
Najlepiej za jednym razem wymienić i płyn, u mnie już dwa razy był DOT-4 ATE SL.6. Działanie wszystkiego będzie pewne, kompleksowe i od 0. Podczas wymiany można cofnąć tłoczki na MIN i wywalić syf przez odpowietrznik. W dwóch autach miałem wymiany, nigdzie nie smarowali raczej, wyczyścili wszystko, a na klockach były albo blaszki, albo materiał antypiskowy. Co ciekawe, pomiędzy 2020 a 2023 teraz, koszty w tym miejscu gdzie byłem, wzrosły na całości tylko o 50PLN.