Cytat: yunior81 w 14-12-2019, 07:17:47
japońskie samochody są tak mega dopracowane, ze zapomnieli z sobie znanego powodu, umieścić kontrolkę temp. oleju.
Nie wymagam tego ,takie bajery to standard w jakichś ścigaczach autowych raczej ,chodziło tylko o to by nie mylić jednego z drugim.
Jesteś w błędzie. To nie jest bajer, większość samochodów z grupy VAG posiada taką w standardzie. Uważasz, że podgląd temp. (specjalnie dla ciebie: temp. - to jest skrót od temperatury) to jest bajer a nie konkretna sprawa ? W takim razie skąd wiesz, jak olej pracuje w silniku tj. np. jak chłodzi go, czy jak szybko osiąga temperaturę roboczą oleju tj. min.90 *C lub delikatnie wyższą ? Skąd wiesz bez tego czujnika, kiedy można wykorzystać maksymalne możliwości silnika, bez skutków ujemnych jak "pałowanie na zimnym" ?
Cytat: yunior81 w 14-12-2019, 07:17:47
ze temperatura cieczy chłodzącej ma juz od jakiegoś czasu 90*C, termostat jest otwarty a temperatura oleju wynosi dopiero ok 55/60*C. Wiec skoro olej pełnie swoich parametrów uwydatnia w silniku przy temp. roboczej to powinien ja złapać jak najszybciej czy jednak wolniej z uwagi na cholera wie co.....?
Ten przykład temperaturowy widziałeś gdzieś , czy to abstrakcja przykładowa ?
To jest kolejny dowód na to, że po 1 nie miałeś nigdy samochodu z czujnikiem oleju, wtedy byś wiedział/widział jak rośnie jego temp. względem tem. cieczy chłodzącej i nie pisał byś bzdur.
Nie wymyślili jeszcze takiego oleju , który leci na łeb na szyje do temp. roboczej ,a potem odpiera temp. powyżej . Ja pisze o tym że w innym aucie ,po odpaleniu do czasu jazdy ,silnik wolniej się nagrzewa na oleju RP ,w porównaniu do tego kiedy był Motul . Czyli patrze na wskazania kreskowe na zegarach ,gdzie widać stan temp. płynu chłodzącego . Obecnie kreski po odpaleniu wolniej przybywają , jak się już jedzie to jest postęp kreskowy odpowiedni . Wcześniej po odpaleniu na postoju kreski szybciej przybywały i silnik wcześniej schodził z obrotów/ssania . Parametry parametrami ,a trwałość filmu olejowego inną drogą chodzi , moje zdanie . Po za tym olej od 1 sekundy ma działać parametrami , a nie dopiero przy temp. roboczej , czyż nie .
Kompletnie nie zrozumiałeś co napisałem ale postaram ci się to w prosty sposób wyjaśnić. Wstajesz rano, idziesz do samochodu wyposażonego w bajer zwany czujnikiem/wskaźnikiem temperatury oleju, wsiadasz, zapalasz ruszasz, włączasz sobie podgląd temp. oleju i jedziesz, jedziesz, jedziesz, obserwujesz i twoim oczom ukazuje się następujący obraz: temp. cieczy chłodzącej rośnie w jakimś tam tempie, wskazówka się podnosi po skali a wskaźnik temp. oleju nic nie pokazuje. Temp. wody dochodzi do ok. 80*C a olej ma dopiero ok 50/60*C (wskaźnik pokazuje temp. oleju od ok. 50*C w góre), jedziesz dalej silnik się "rozgrzewa", wskażnik temp. wody pokazuje 90*C, ogrzewanie daje jak cholera a temp. oleju to dopiero 70 parę stopni i powoli rośnie. Po jakimś czasie olej osiąga temp. roboczą tj. 90*C w górę i już ją utrzymuje, a temp. cieczy chłodzącej silnika została osiągnięta duuuuuużo wcześniej. Prościej już ci nie wytłumaczę.
W związku z tym, że jesteś ignorantem, oczekujesz na wszystko dowodów, badań, homologacji, testów etc. składam ci na forum propozycję: umawiamy się w konkretnym miejscu, przyjeżdżam samochodem wyposażonym w czujnik temp. oleju, studzimy samochód, wsiadamy i sam się przekonasz jak rośnie temp. oleju do temp. cieczy chłodzącej silnika. Odpowiada ci taki test ? Oczywiście możemy z tego faktu jakiś filmik nagrać, bo "dowodu badania" lub jakiegoś dokumentu na tą okoliczność, ode mnie nie dostaniesz 
Czekam na twoją męską odpowiedź.