Byłem dzisiaj w serwisie... zrobiłem im tam niezłą awanturę o ten olej. W samym wejściu oświadczyłem, że mają natychmiast wszystko spuścić i zalać nowym, podkreślając, że nie chcę słyszeć o żadnych zerach, ekodivingu, ani grecie. I oczywiście dałem jasno do zrozumienia, że nowy olej ma być na ich koszt, a serwis poza kolejką. Chciałem nawet auto zastępcze wydębić, ale okazało się, że formalności zajęłyby godzinę i musiałbym od razu zwrócić, więc odpuściłem...
Oczywiście kręcili nosem, coś tam przekonywali, że niby skośnoocy tak to wymyślili, że tak ma być, coś tam o instrukcji, specyfikacjach, zaleceniach producenta... nawet kierownik przyszedł z jakimś plikiem dokumentów?
W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem o naszym wątku na forum - dyskusje natychmiast się skończyły, migiem stracili cały rezon, pokiwali głowami i zaczęli przepraszać. Kierownik chyba nawet rozważał popełnienie rytualnego seppuku, ale nie chciałem ich tam bardziej rozstawiać po kątach, więc bąknąłem tylko coś, że powinni się doszkalać, żeby częściej czytali forum. W końcu jeden z mechaników zaczął wymieniać olej... kierownik przybiegł z sake i atmosfera jakoś się rozluźniła, wszyscy zrobili się jacyś tacy weseli. Takim to sposobem udało mi się dostać darmową wymianę oleju, i teraz mam świeżutki 40W80. Jutro jadę na ryby.