W filmie test trwał ok. 3 mc, po tym widać, że czas bycia oleju w silniku ma mniejsze znaczenie, niż ilość km. Dalej auto handlowca, bankowo latało tras dużo więcej, a tam się olej mniej degraduje niż w mieście. W warunkach odwrotnych, czyli miasta i np. rok oleju w silniku, parametry oleju mogą bardziej spadać. Tabelki z tego filmu już występowały na innym forum, we wstawionym linku do wątku tam. Skoki od 10kkm do 20kkm są 2-3 razy do przodu. Zastanawiające jest, że na hamowni nie było różnic, a bywają sprawdziany pomiędzy markami olei, czy lepkościami lub z dodatkami i coś tam różnic wychodzi. Tym bardziej to dziwne, że początkowo olej nie ubywał, a przy 20kkm już tak.
W wielu miejscach wychodzi taki klucz 10kk i wymiana. Ew. jak strikte trasy i olej jakiś "lepszy" to do 15kkm, jak miasto i 4x4km to nawet wcześniej, o jakichś torowych specyfikach nie wspominam. Ale bez podstawowej analizy jak ktoś na oko, kolor oleju, czy ucho, wiarę w ASO, chce oceniać swój olej, to teraz powinien widzieć bezsens odczuć do zwykłej analizy. Oczywiście są pewne przypadłości, czy bolączki konstrukcji, to jest dodatkowa niewiadoma, tym bardziej mając taki silnik warto sprawdzić sobie olej. Podstawa to latać na oleju jeszcze w wartościach i wtedy wymiana, a nie do końca zużycia oleju. Tu niektórzy mylą prawidłowe myślenie.
Warunki, konstrukcja i klasa oleju w indywidualnym przypadku mają duże znaczenie. Tak zwykła analiza powie wiele właścicielowi, no i dopiero po tym można wydawać sądy osobiste. Nie jeden by się zdziwił co tam takiego może wyjść ciekawego, już ocena powierzchowna w oparciu o zwykłe info powie sporo. Oczywiście zawsze ktoś z głębszą wiedzą może coś w tym jeszcze zobaczyć innego.