Producent przewiduje życie auta na krótkie, po gwarancji ma to auto w nosie, do gwarancji skrzynia wytrzyma i jeszcze będzie ekonomiczniej dla laika. A jeśli nie, to więcej zarobią na skrzyni niż na oleju. Do tego interwał silnika co 50kkm i jak tu nie kochać takiego taniego w utrzymaniu auta. Oczywiście są takie skrzynie typu auto lub pół auto, że warto pilnować i lać ori olej. Oczywiście są i takie skrzynie problematyczne, gdzie trzeba więcej wiedzieć by nie zaszkodzić sobie. Warto mieć rozeznanie w swojej marce i modelu, zanim się podejmie decyzję. Tak samo warto mieć kontrolę nad jego ilością, by na sucho nie latać. Czasem dana skrzynia "lubi" i toleruje tylko jedną markę oleju.
Co przemawia za wymianą:
1. Żaden olej nie jest wieczny. Ten fabryczny też miał datę produkcji, przydatności do zalania.
2. Nawet jeśli ten olej ma łatwiej niż silnikowy, to też traci własności, choćby przez same zmiany temperatury.
3. Skrzynie nie są hermetyczne, jakieś zanieczyszczenia mogą być.
4. Tam też występuje kondens i pojawia się woda.
5. Te oleje nie są kosmiczną konstrukcją, tylko są robione jak silnikowe, czyli przeważnie aby spełnić minimum.
Są tacy co leją do skrzyni płukanki, dodatki przeciwcierne i częściej wymieniają olej.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/olej-do-skrzyni-manualnej-hyundai.531/post-168535Tu poszperaj, może coś ciekawego znajdziesz.
https://www.oilclub.pl/index.php?forums/oleje-przekładniowe-do-dyferencjałów-i-t-d.224/
Mi tak świta, że ci co po wymianie mają coś nie tak, to nie przez olej sam w sobie, tylko nowy olej ujawnia już istniejące problemy. Od gości co naprawiają skrzynie słyszałem, że jeśli w starym oleju są jakieś metaliczne sprawy, to nowy olej nic już nie pomoże. Paradoksalnie po wymianie jeśli nie ma zmian odczuwalnych, to oznacza że skrzynia w dobrym stanie.
Ja dodatkowo w korek spustu w innym aucie wsadziłem na wszelki wypadek magnes neodymowy, oczywiście od spodu. Co jeszcze, nie jestem za eksperymentowaniem z jakimiś tyci tańszymi odpowiednikami. To nie jest olej do silnika na 10-15kkm, parę złociszy więcej na lata za ori, to mniejsze zmartwienie na lata w moim przypadku. To wszystko też zależy, na ile dane auto przewiduje się u siebie, oraz ile ma akurat km na blacie. Zawsze można nie wymieniać, może będzie ok, a jak nie to używana skrzynia, lub używana po naprawie. Warunki też mają znaczenie, dużo miasta to i dużo zmian biegów i trudniejsze warunki. Jak trasy to lepiej, pytanie tylko o ile lepiej.
A tutaj taka alternatywa dla ortodoksów TGMO, ale z chęcią oszczędzania.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/tgmo-z-rynku-amerykańskiego.5187/#post-171350
Linki kopiujcie i do przeglądarki, nie wiem czemu nie wchodzą całe na niebiesko.