Dzwoniłem dziś do ASO
To może jeszcze powiedz, które ASO udziela takich informacji, bo z moich danych wynika zgoła co innego.
Floty biorą stada Aurisów i Yarisów, kładą do tego dedykowane instalacje (jedna z polskich firm gazowych robi zestawy) i cisną miesięcznie kilometry, których Ty nie zrobisz za rok, więc wybacz, ale jeśli coś opłaca się flocie, która ma przynosić dochód a nie generować koszty, to wnioski wyciągnij sam.
Z tego, co obserwuję, to bardzo wielu posiadaczy diesla bardzo śmieszą zagazowane auta. Tym bardziej, im mniej z gazem mieli do czynienia i najczęściej do momentu, kiedy w tym bardzo ekonomicznym i niezawodnym dieslu nie trzeba wymienić wtrysków, turbiny, dwumasy, zaworka, skrzyni lub innej rzeczy, która od średnio zarabiającego człowieka wymaga wzięcia kredytu. Jednemu z klientów Yaris D4D palił zawsze max 4 litry na setkę i jedną skrzynię na 50kkm.
Wiem również (od użytkowników, którzy przecież są obiektywni

), że wszystkie małe diesle palą 4,6 a niektóre nawet 3,8 (ale tylko z klimą i przy ostrej jeździe, bo normalnie to 3,6 max). W takich samych warunkach trzylitrowy Avalon pali 6, co kilka osób już na tym forum udowodniło i nie jest to niczym nadzwyczajnym.