podzwoniłem dziś trochę po ASO
i tak naprawdę to tylko mnie zdenerowali :furious3:
zaczynam się zastanawiać kto tam wogóle pracuje...
panie i panowie odbierające telefony nie mają bladego pojecia o podstawowych zagadnieniach, ciągle karzą czekać i ukratkiem kogoś podpytują, a w najlepszym wypadku biorą od mnie numer i dzwonią za pół dnia...
nie obchodzi ich to że halogeny są orginalne tylko gdzie zostały kupione...
każdy chce żeby z nimi do nich podjechać a przez myśl im przecież nie przejdzie żektoś ma do nich zawsze powyżej 100km a czasem 600km ASO Opole...
nie potrafią podać choćby orientacyjne ceny montarzu a nie mówiąc już o doborze brakujących cześci...
a cenny poprostu kosmiczne tradycyjnie części jak i montażu :angry:
gdyby nie fakt że nie wiem jak poprowadzić i gdzie podłączyć owe wiązki i jak zamocować owe halogeny to pewnie już dawno bym się nimi cieszył

mam wrażenie że takie olewactwo to tylko w (Erz...) POLSCE, bo gdzie się niepojedzie na zachód to tam takich problemów nie ma...
teraz to szczerze zaczynam załować żę ma Yarisa, wymiana czego kolwiek w tym aucie to odwieczny problem dla ASO...
nie to co w Fabi, chetnie bym się teraz zamienił swojego Yarka na Fabię zsilnikiem diesla
dobrze że jest TK który rzuca sporo światała na tą ciemnotę...
teraz wiem że w wielu przypadkach to wiem znacznie więcej odniejednego pracownika TOYOTY w Polsce
