To mój pierwszy samochód z automatyczną skrzynią, tak więc żadnego porównania do innych konkurujących technologi (np. DSG) nie mam. Powiem tak: samochód mam od 9 miesięcy i za każdym razem, wsiadając do niego delektuję się jazdą automatem. Wg mnie, dużą przesadą jest twierdzenie, że silnik pracuje jak w skuterze. To, że nie ma wyraźnego odgłosu spadających i rosnących obrotów, przy zmianie przełożenia, to można zapisać tylko na plus. Przyzwyczailiśmy się do takich odgłosów i uznaliśmy je za normę. Moim zdaniem technologia CVT jest bardziej elegancka technicznie, bardziej prosta niż rozwiązanie na dwóch wałkach. Napewno jeszcze nie doskonała (przenoszenie dużego momentu obrotowego) ale to jest właśnie ten kierunek, który powinien być rozwijany.
Jeśli chodzi o przyśpieszenie, to porównując do posiadanego jeszcze Focusa I 1,8TDCi (100KM) to muszę przyznać, że wyraźniej w nim czuję "wgniatanie w fotel" niż w aurisce. Ale nie odpowiada to rzeczywistości, ponieważ właśnie z tego powodu, razem z bratem wykonaliśmy test ze startu zatrzymanego i za każdym razem toyota była górą

Zamienialiśmy się też samochodami, żeby wyeliminować wpływ kierowcy

O innych wrażeniach - poza CVT - nie będę pisał, ponieważ odpowiadam na zadane pytanie poza tematem wątku.
Pozdrawiam.