Sam po sobie, ale muszę. Ciekawostka przyrodnicza z ostatniej chwili, auto stało na zewnątrz kilka godzin. Wsiadam, odpalam, komputer pokazuje +3 i obok śnieżynka wielka jak z czubka choinki na placu czerwonym. Dziesięć minut jazdy, zostawiam auto na chwilę, wracam i po śnieżyce ani śladu. W drodze powrotnej temp, spadła do +2 ale śnieżynka już się nie pojawiła.
Czyli wiem że nic nie wiem.
