Ja tam zawsze w corollce odpinam klemy. Nic sie przez to nie dzieje.
W Aurisie się dzieje

Przynajmniej w moim się działo jak wymieniałem akumulator (jesień 2014).
Zresetowały się ustawienia kompa (przepustnicy ?) i obroty zaczęły głupieć.
Spadały nawet do 400 rpm i silnik "nieprzyjemnie" wtedy szarpał. Aż żal było tego słuchać.
Jak sobie przypomniałem że tak może być, to "lansowałem" się po mieście z 10 km aż się od nowa wszystkiego "nauczył".
I dlatego chciałem teraz uniknąć odpinania klemy podczas ładowania.