Slizgi od zderzaka wyskoczyly, ale nic nie pękło - zwyczajnie powciskałem na miejsce. Dystans i ramka od tablicy pękły. Na szczęście nic więcej się nie stało.
Stalismy na pasie do skrętu w lewo i czekalismy na zielone, a koles przede mna zwyczajnie zaczal COFAC i wjechal we mnie - nie widzial mnie w lusterkach bocznych, a wsteczne i tylna szyba zasłonięte, bo na tylnej kanapie miał pod sufit jakichs paczek z ciuchami czy czyms tam...