Te kostki to sa cewki bezposrednio na swiecach.
O kurczę! Nie myślałem, że to to. Świece w silnikach to przeważnie są z boku głowicy, od przodu, albo od tyłu silnika. U góry jest przecież pokrywa zaworów a pod nią mechanizmy zaworowe, to kto by pomyślał, że na tej pokrywie mogą siedzieć świece. Widocznie jest to oryginalny patent Toyoty. No i te kostki są takie malutkie, zupełnie jak nie cewki. I kabelki wychodzące od nich to takie cienkie, zwykłe, zamiast grubych kabli wysokiego napięcia, jakie znam. Heh, śmieszne to wszystko
Troche nowy jestes w silnikach Toyoty, nie ?
Okazuje się, że tak, masz rację, w silnikach Toyoty okazuje się, że nie wiem wszystkiego.
Chyba pora zweryfikować mniemanie o motoryzacji.
Nic nie będę weryfikował. To, że świece w Aurisie są oryginalnie zamontowane i nie wiedziałem o tym nie znaczy, że automatycznie stałem się zielony w tych sprawach. Mam w domu kanał naprawczy, wiele podstawowych narzędzi i od ponad 20 lat sam dotychczas wszystko sobie robiłem i robię nadal przy swoich autach. Toyota zaskoczyła mnie, fakt. Nie spodziewałem się tego. W tej chwili nie mam zamiaru nic grzebać przy Toyocie, bo jest nowa i na gwarancji, ale na pewno dałbym sobie radę z pełną obsługą tego auta. Ale może do tego nie dojdzie, bo za ok. 5 lat mam zamiar wymienić tego Aurisa na następne nowe. Tak więc na razie dopytuję się was, tak ze zwykłej ciekawości, bo mnie to po prostu interesuje, gdzie co jest w silniku Toyoty i proszę nie myśleć, że już zakasuję rękawy i zabieram się za grzebanie, co to, to na razie nie


No i serdeczne dzięki wszystkim, za odpowiedzi i podpowiedzi
