Nie zawsze to tak działa, za dużo czasu by zajęło im wszystkich sprawdzanie.
Myślę, że może to trwać szybciej niż my o tym wiemy.
Chodzi o grube pieniądze które ubezpieczyciele muszą ewentualnie oddać więc jednak sprawdzają. Tak myślę
Co i tak nie zmienia postaci rzeczy, że opisane we wcześniejszym poście mechanizmy utraty zniżek w różnych firmach (pomimo, że któraś może zaproponować ochronę zniżek) mają rację bytu.
Tak chyba ten mechanizm niestety działa.
Dlatego też w większości przypadków agent pyta Ciebie o informację czy w ostatnim okresie miałeś jakąś kolizję lub wypadek, okres posiadania pojazdu i prawojazdy, czy auto miało dokonywane już w przeszłości jakieś naprawy, o zniżkę w poprzedniej firmie ubezpieczeń i itp. Na podstawie Twoich deklaracji sporządzana jest umowa pod, którą się podpisujesz. I teraz w sytuacji gdy dojdzie do kolizji i powstałyby roszczenia w stosunku do Twojej polisy wtedy to wszystko jest dogłębnie sprawdzane. I jak np. gdzieś, coś zataiłeś lub nie powiedziałeś prawdy, a wyjdzie na światło dzienne możesz wtedy mieć problemy.
Dlatego ja bym tak nie potrafił

Dopisuję świeżego kierowcę po to żeby miał moje 60% zniżki na OC dla pojazdu wartego dajmy na to 3000 pln
Coś się dzieje (odpukać , tfu tfu tfu)
W firmie gdzie jest ubezpieczony ten pojazd mam ochronę zniżki.
I co to mi daje ?
Za ok. 4 miesiące jadę ubezpieczyć Aurisa wartego ok. 70.000 pln najprawdopodobniej w innej firmie i co ?
Deklaruję że nic się nie wydarzyło w między czasie ?
A jak się dopatrzą podczas ubezpieczania/przygotowywania umowy że coś się jednak wydarzyło to już nie mam zniżki 60%

A jak się nie dopatrzą wtedy a coś się z którymś z pojazdów wydarzy to wtedy już na pewno się dopatrzą

I wtedy dopiero zaczną się problemy

Cienko to widzę

Gdyby ochrona zniżki (za którą dodatkowo przecież płacę) gwarantowała mi, że dane o "zdarzeniach" nie wypłyną z bazy danych tego konkretnego ubezpieczyciela do "centralnej bazy ubezpieczonych" (do której mają wgląd inne TU) to taka "usługa" miałaby sens.