Panowie, auto trzymam w garażu w swoim domu. Auris jest ze stycznia 2018 roku. Kilka dni temu poczułem w garażu zapach jakiegoś damskiego dezodorantu czy perfum. Pytałem domowników i nikt niczego tam nie napsikał. Ten sam zapach czuję we wnętrzu auta, kiedy uruchomię silnik i jadę przez pierwsze kilometry. Ten zapach utrzymuje się w garażu cały czas, ale w środku auta przy wyłączonym silniku tego raczej nie czuć. Miał ktoś z was coś takiego? Nic mi nie przychodzi do głowy, oprócz tego, czy to nie jest od klimatyzacji? Mam ją włączoną ostatnio cały czas na auto. Klimatyzacja raczej nie pachnie chyba tak ładnie, raczej śmierdzi zbutwiałą szmatą. A może to nie z auta się wydziela? Proszę o sugestie i informacje, bo mnie to bardzo intryguje.