Dzisiaj, po tygodniowym postoju, odpaliłem mojego valvematica 1.6. Odgłosy, które wydawał przez ok. 10 sekund, postawiły mi włosy na głowie, przerażenie przyblokowało mi zmysły i nie potrafię ich dobrze opisać. To było coś podobnego do silnego szybkiego walenia kijem w silnik, coś jak klepanie zaworów hydraulicznych, ale dzisiejszy dźwięk był inny i głośniejszy. Podejrzewam, że olej spłynął z hydrauliki zaworów i przez 10 sekund tam wracał. Odgłosy wyciszyły się i potem wszystko już było normalnie. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałem przed ani po kolejnych dzisiejszych odpaleniach. Silnik ma 55 kkm przebiegu, od początku chodzi na TGMO 0W20, produkcja 2014.
Chce ktoś mnie postraszyć?