najfajniejszą rzeczą, kiedy wracam do domu nowym samochodem, parkuje pod blokiem, a następnego dnia nowe świeże rysy na karoserii.
Wydawało by się ,że jak się odstawia auto pod blokiem i nie ma wichury lub gradobicia to jest bezpiecznie . A tu zonk , bo ktoś czyjegoś nie szanuje i masakrycznie się powycierał po lakierze . Pół biedy jak nie miał nisko suwaka i jak to tylko otarcia a nie świadome sraki opieranie . To wynika z wychowania ,ale i jak czasem widać po prostu ze ślepoty . Są ludzie co swojego nie szanują ,a tym bardziej czyjegoś . Ale są i ludzie co swoje szanują ,a czyjeś omijają i nie niszczą .Ludzie chodzą na skróty i jakoś nie mogą wcelować obok tylko po . Inna sprawa to szerokość miejsc parkingowych ,wedle których otwieranie drzwi w autach najlepiej jakby było do góry a nie na boki .
I wgniecenie na dodatek
Raz na parkingu ,bez obecności sprawcy ,po stwierdzeniu że ślady pasują ,postanowiłem zrobić aferę i sprawdzić co w takim przypadku . Panu z solidnym brzuchem nie chciało się poprawić parkowania , a dalej by wyjść rozparł drzwi na całego . Policja notatka, droga nie publiczna ,czyjaś posesja ,sprawa zgłoszona i ubezpieczenie wypłaciło jak za malowanie całych drzwi . Ale ktoś kto się tylko ubraniem wyciera ,czy torbami to nie do namierzenia .