No tak ,ale pechowi zawsze ktoś pomaga . Co innego nowy ,a co innego po gwarancji . Co innego obity a co innego jak go nie ma . Co innego jak stoi po 9h gdzieś a co innego jak 1h , bo jak 9h to dla ludzi ścianą do wycierania się staje ,jako stały element krajobrazu ,a dla wędkarzy okazjonalnym kąskiem . Auris nie jest autem za którym będą jeździć ,porywać i wysadzać na drodze . Trzeba pamiętać też o cwaniakach na drodze ,kartka za szybą ,przebita opona i tym podobne zaczepki , byle właściciel wysiadł na chwilkę .
Co do pecha ,miałem takie auto (13-letnie) kiedyś przez 5 lat ,"ściągało" do siebie mandaciki za km/h i jednego wędkarza z sąsiedztwa dalszego . No i o tym wędkarzu , to powiem tak , puki nie widział auta z bliska dosłownie to nie "podchodził" ,a tylko zawitałem do niego po coś i iskierka mu zaświeciła w oku , za tydzień zamek był rozwalony ,na szczęście połamane bebechy zablokowały się i dla niego na amen . Potem auto już 18-letnie poszło do sprzedania , no i podobnie było . Mało kto pytał bo cena była niezła (auto utrzymane ) , dawali jak za parcha , nikt nie przyjechał . Aż jeden kupiec zawitał do domu , no i podobnie jak wędkarz ,zobaczył i od razu kupił , pierwszy który przyjechał stał się fanem tego auta i zapłacił 5 koła .
Wniosek jest taki ,by uważać jak się gdzieś jedzie po jakieś części do auta , do graciarza który może z wędkarzami grilować .Bo a nuż się spodoba , jak to mówią puki oczy nie widzą tego nie żal .
A po drugie , tendencja teraz taka ,że wszyscy więcej kalkulują niż jadą oglądać , bo sporo dziadostwa jest ładnego tylko na zdjęciach . Nie wszyscy dziadują i czasem warto pojechać obaczyć auto .