Łatwo ci tak pisać. Ja np. do dziś nie mam źródła, gdzie mógłbym kupić oryginalny, dobry olej, żeby nie trafić na podróbkę. Nie mam też pewnego, zaufanego warsztatu, gdzie mógłbym zlecać roboty przy moim aucie, dlatego z konieczności wpadam do ASO.
Minęły już te czasy, gdzie podrabiali na potęgę, teraz mniej to się opłaca, przepisy się pozmieniały i takie tam. Zobacz kiedyś mnóstwo reklam Mobil/Castrol, teraz Mobil się nie reklamuje tak nachalnie, a kiedyś te z reklam wiodły prym w podróbkach. Wystarczy duży sklep, polecany znany i wszystko, sprawdź lejolej.pl. Obecnie ten proceder lewego oleju przeszedł do ruskich i w tamtych rejonach jest nadal taka wolna amerykanka, jak kiedyś u nas. Weszliśmy wtedy do UE, nie było prawa i poszła ekspansja z EU firm producentów. To był dobry czas na takie kombinacje, obecnie już nasz kraj nie stanowi tak dowolnego rynku, popatrz za jakiś czas wejdzie kaucja na oleje, dzieje się co. Nie masz już gwarancji, to nic, wybierz olej zgodnie z manualem (normy) , kup w dużym sklepie i będzie dobrze. Osobiście nie uśmiecha mi się płacić za TGMO po 300pln, tak naprawdę nie widziałem jak ten olej wygląda po czasie w analizie. Może ktoś się skusi, to 119pln i będzie wiadomo. Bo bezstronnie, jeśli nasz olej za 70pln wystarcza do 10kkm, jak i może 5W30 TGMO, to ja odpadam od oleju z ASO robionego gdzieś w UE. No i 5W30 TGMO nie jest GTL, dlatego idę dalej w Shell.
Jeśli już chcesz miejsca super pewne mieć do zakupu oleju, to najlepiej dystrybutor/przedstawiciel marki w Polsce, np. Shell jest na aledrogo i super reaguje na klienta, a Specola najlepiej w lejolej.pl, bo w Autopart ceny o 1/3 wyżej i gdzie indziej nie ma.
Pisałem, warsztat mam, ale jestem przy robocie, właścicieli znam coś tam, ale pracownicy to już co innego. Taki układ z ograniczonym zaufaniem, właściciele wiedzą co i jak, ale robotę robi pracownik, właściciel coś tam zerka, a ja częściej zerkam i OK.
Wedle mnie ASO to banda ludzi którzy polegają na książce i schemacie
To zależy, czasem ich książki czy schematy są OK, ale to zależy w której marce, są przykłady przesady i durnoty. Tak się dzieje, jak problem jest większy, bardziej skomplikowany niż tylko wyjmij/wsadź. Tu mogą odgrywać rolę dwie sprawy, problemy jednostki, która jest jaka jest i ma swoje bolączki, które ASO skrupulatnie i zmęczeniowo oddalają od siebie. Procedury mają być durnie proste i są, ale nie przewidują trudniejszych problemów/rozwiązań. Też może odgrywać rolę wyszkolenie załogi, oraz jakość wyszkolenia i przygotowanie na trudne tematy, a nie same odkręć/przykręć. Istotny jest też człowiek, ma pojęcie poza procedury, czy jednak nic nie wymyśli poza procedurę, taka mechanika w głowie i w powołaniu.
Gdyby była pewność, że wszystko z listy sprawdzą, to latał bym po zakupie i może dalej po 3-5 latach, ale pewność prysnęła jak bańka mydlana.
Dziś chciałem też u nich kupić filtr powietrza. Cena 103 zł, zrezygnowałem od razu :(
Mój przykład, pompa wody w ASO bodaj 530pln, kupiłem taką jak ori Aisin za 230pln i na niej jest widoczna operacja usuwania napisu Toyota. Czyli kupiłem taką samą pompę o 300pln taniej, super promocja. Wątpię aby pompa była wycofana w czasie produkcji bo czegoś nie spełnia dla ASO czy Toyoty, raczej to taka cofka produkcji z jednoczesną zmianą przeznaczenia na rynek wtórny. Czasem tak w firmach się dzieje, że ktoś się wycofa, albo za dużo zrobili i przerabia się jak najtańszym kosztem dla innego odbiorcy, czy inny kraj. W tym przypadku zmienili pudełko i czymś tam wydłutowali nie cały napis Toyota. Pompa działa luks.

W ASO Lublin na razie nie zanotowałem wpadki
Weryfikacja listy była ?