U mnie w Aurisie w wersji z trójzegarowym lampka oleju zapala się po przekręceniu kluczyka i gaśnie.
No może to jest warunek, pojawiania się tej lampki. Ja mam dwa zegary, trzy chyba ładniejsze, ale komp chyba przy 2 bardziej rozbudowany. Jednak jak piszesz, dwa zegary są wersją wielofunkcyjną, to brak tej lampki temu zaprzecza trochę, bo to takie minimum.
bo nie znam auta/motocykla w którym ciśnienie oleju było by dobre przy niepracującym silniku. Kontrolka oleju musi się zaświecać po odpaleniu stacyjki i gasnąć zaraz po odpaleniu silnika.
Nie no, nie posądzaj mnie o sprawdzanie świecenia tej lampki tylko po otwarciu drzwi. Normalnie przekręcam kluczyk (zwykły kluczyk mechaniczny) na lampki, chwilę czekam aż te kontrolne pogasną i odpalam. Mam dwa zegary i lampka się nie zapala, to mnie też dziwi. Co do 5W30, jeśli już w różnicy pomiędzy 0W20, gdyby takie silniki to mocno odczuwały, to lampka by się dłużej świeciła, a nie wcale.
Może u Ciebie po prostu jej nie ma...
Mam wersję Start-Editions, czyli dopakowaną. A tu kwiatki takie, że zegary wielofunkcja, a lampki brak. Powinna być, bo to nie jest luksus, tylko standard raczej. No ale przy takiej wersji, nie mam świateł auto, ani czujnika zmierzchu i deszczu. Może ktoś przyoszczędził jak ustalał zakup. Nie wiem tego. Najpierw trzeba dryndnąć do ASO, a potem może żarówka.
Teraz Toyotą tego nie robię
Powiem więcej, jak kiedyś "bałem się" być wyprzedzony. Tak teraz Auris jadę swoim tempem, zgodnie z przepisami, ew. +10 i jak mnie mijają, to się zastanawiam, gdzie ci ludzie tak pędzą. Co więcej, latając z prędkościami jak wyżej, zadziwia mnie jedno. Praktycznie tylko TIR-y jadą i mnie nie wyprzedzają, reszta lata zamiast 90km/h, co najmniej 110km/h i dalej. To samo zauważam latając drugim autem na drodze S, gdzie jest dopuszczone 120km/h. Jadąc 110 czy 120 nawet, wszyscy prują grubo więcej, czy to jest normalne. Czasem na S tylko trafi się jakieś starsze auto, które sobie leci 100-110km/h.
bo chcę jak najbardziej opóźnić w czasie ich wymianę z powodu m.in. kosztów, no i chcę jak najdłużej "pomieć" fabryczny zestaw
Nie latam wiele, trasy też mało, to i hamulcy kompleksowo nie wymieniałem nigdy. Ale w drugim aucie już stan mnie zmusił, choć tak naprawdę w większości skorzysta z tego kolejny właściciel. Tarcze były cienkie, progi spore, ruda ostro, klocki tył 3mm, płyn do wymiany. W tym aucie nie wymieniałem w ASO i elementy z rynku kupione normalnie. Z wymianą wyszło 2k, a w ASO sam towar 3.5k. No i jest pięknie, a do tego elementy kupiłem takie by było sprawniej niż na fabrycznym zestawie. Także na twoim miejscu nie bał bym się kosztów, zakupu części poza ASO też. Tylko nie pamiętam, czy masz jeszcze gwarancję. Ja kupowałem wszystko u dystrybutora Zimmermann, sklep/warsztat Lewian. Mają doświadczenie, dużo sprzedają i ew. na miejscu wymieniają. Działają od 26 lat, firma rodzinna z ojca na syna. Wedle ich info, zakładają wszystko i zawsze jest OK. Co jasno dowodzi, że montaż jest istotniejszy od towaru, oczywiście pomijając total shit z Chin. Może aby obalić własne obawy, zadzwoń do nich, dowiesz się jakie są opcje co do sprawności kontra ceny, a fabryczne.
Dzisiaj wsluchujac sie w silnik zauwazylem ze jak jest zimy to dziwnie pracuje.
Wiesz, warto by było by jakiś mechanik tego posłuchał. Co do "jak jest zimny" , teraz jest lato, pytanie co usłyszysz w zimę. Zmieniałeś olej na jakiś innej lepkości, niż był wcześniej ?
Mnie najbardziej wqrwia na drodze przesadna ślamazarność i uprzejmość niektórych ale licznych kierowców.
Nie co to to nie, ale jak ktoś leci na łeb na szyję poza przepisy grubo, to wtedy każdy inny może się wydawać ślimakiem. Ja się nie ślimaczę, miasto 60, zaraz za 70, dalej 90-100. A światła u siebie mam opanowane, wiem kiedy się zmienią i to nie tylko po tej standardowej zmianie kolorów.