Ktoś musiał nie dbać o auto
No pewnie było myte tylko deszczem, a jak wiadomo piachu z uszczelek taka forma detailowa nie usuwa.

Lub wcale nie było auto myte, tylko do sprzedania. No może na pustyni latało cały czas. Widzę jak czasem sąsiedzi myją szczotą tylko i ze strumieniem wody jak przy myciu rąk.

Może to moja fanaberia, ale jak moja Auris przyjechała, to z 4h i 3 wody mi się zeszło z tym co widać po otwarciu drzwi na budzie i w około drzwi. Od góry na uszczelkach drzwi i budy kufra, to było kilkuletnie błoto. Szyby im dalej w tył, tym mniej myte, a trójkąty wcale. Środek na dole, to ktoś sprzątał tyle o ile, dlatego wywaliłem co się dało i po takim sprzątaniu, u mnie przez 10 lat nic takiego nie wystąpi. Bolce zagłówków po palcowaniu zaszły czymś białym i widziałem linie papilarne, musiałem to polerować. Lakier w dotyku był szorstki i tępy jak talerz po ludwiku. Silnik był siwy jak strach po 10 latach w polu kukurydzy, kolejne z 3 etapy i po roku na kolejnym przeglądzie usłyszałem, panie to nówka sztuka chyba. Jak się dba tak się ma. Podejście każdy ma swoje, nie zmienia się tego od tak, dlatego każdy robi jak zwykle, wedle siebie. Jeden lepiej, drugi wcale. Oczywiście coś tam robię więcej, ale jednak takie standardy często są nie trzymane.