Pan mówił, że czujnik może jest odwrócony, bo niby okrągły, ale ma swoją górę i dół. Pan wziął auto, coś tam sprawdzali. Po powrocie do domu, kilkakrotnym cofaniu problemu nie widzę, jest ok. Pan powiedział, że gdyby jednak problem powrócił, to przyjechać i wymienią mi gratis przekaźnik, czy sterownik /zapomniałem, jak to się nazywa/ czujników
Dzięki za info.
Tylko teraz tak, jeśli czujnik ma górę i dół, z czym zgodzić się trzeba, to:
1. Odwrotnie zamontowany nic by nie widział, ew. niebo i by nie piszczał, ale dla systemu sugerowało by to brak działania tego czujnika. Tylko czy system jest na tyle mądry i w pustce to dał radę wyłapywać.
2. Domniemam, że nie przekręcali czujnika, bo jeśli tak to oni skopsali sprawę.
3. Jeśli było dawniej OK, a po ich robocie już nie i to przekaźnik/sterownik teraz coś, to prawdopodobnie przy wymianie coś poszło nie tak, dlatego mówią o gratisie.
Czyli do końca nie wiadomo jaka jest przyczyna, chyba zaleczyli to przez kompa jakimś restartem. Może na wszelki, sprawdź jakoś czy akurat ten czujnik teraz działa na pewno, może go wykluczyli z systemu. Nie chcę tego roztrząsać nadmiernie, ja bym tak sprawdził

A może faktycznie przekręcili czujnik i reszta to zasłona dymna dla pomyłki banalnej, która po robocie powinna być wyłapana. Jak się słyszy o gratisie, to człowiek więcej może wybaczyć.
Myślę poważnie o Aurisie II.
Ad1. Przy tej pojemności i spalaniu, darował bym sobie gaz, ale masz pozytywne doświadczenia i czasem warunki sprzyjające są, osobiście wkładanie gazu nie zwróciło by mi się do końca, a po za tym nie lubię dwóch instalacji.
Ad2. Osobiście w trakcie zakupu i wyboru, zauważyłem że w Toyotach bardzo warunkuję cenę, ilość kilometrów na liczniku. Niby Toyoty nie biorą, niby paliwo w oleju ich nie dotyczy. Na pierwsze ma wpływ traktowanie poprzedników, na drugie nie ma mocnych, a warunki ku temu sposobem. U mnie już poleciała pompa wody przy 60kkm, urwałem szpilkę i wymieniłem wszystkie w kole. Tylko może już tam coś było + obecne materiały, które do tych z lat 90 się nie umywają. Ja jestem zadowolony i dalej się zapatruję na Corollę GR Sport, podoba mi się bryła i kształt tyłu, taki czubek na środku. Może się trafi i może kopytko będzie lepsze.
U siebie widzę, że coś miękkawe w Toyotach są progi, bo w miejscach na lewarek się przeginają, chyba że to jakieś dawne traktowanie miało wpływ. Jak jest z tym u was ?
Ad3. Te silniki są jednymi z mniej awaryjnych, ostatnie takie na pośrednim i bez turbo. Ponoć Hondy mają jeszcze takie bardzo solidne konstrukcje. Czyli takie silniki pojadą na każdym oleju, oby bez przesady z cyframi, normami i interwałami. Widać to po ciągłości produkcji przez lata.
Z tym poprawianiem, to może być w dwie strony, albo coś poprawią, albo przez księgowego nowe wyliczenia popsują. Myślę, że ta konstrukcja jest na tyle dopracowana przez lata, że tylko kosmetykę poprawiają, chyba że przez nowe normy eco coś tam kombinowali.
Ad5. Nie warto kupować pustaka, niech będzie doposażony, w ogłoszeniach ludzie piszą bzdury, które na foto w środku nie istnieją. Mi chyba brakuje tylko czujnika deszczu i zmierzchu. Choć z pewnych powodów i w pewnych sytuacjach wolę sam tym zawiadywać. Oraz choćby ori navi i lusterka fotochrom.