Bądź Eco, nie myj pod domem
A gdzie mam myć? W myjni? Byłem tam kiedyś parę razy, ale mycie w myjni jest do d**y - wszystko w pośpiechu, bo czas ograniczony, ten szlauch na wysięgniku uderza czasem w blachy, woda leci pod dużym ciśnieniem, że sam się często opryskam, ubrudzi się często ubranie itp., w ogóle ta myjnia to lipa. Nawet
bardos.1979 świeżo napisał w dziale Corolli, że uszkodził sobie ostatnio zderzak na myjni od wysokiego ciśnienia wody. Na podwórku myję sobie spokojnie, normalnym, kranowym ciśnieniem, na szlauchu mam zawór, polewam sobie wodę po trochu kiedy trzeba, słowem luzik, spokój i staranność roboty. Zresztą ja mieszkam na wsi, a auto myję najczęściej samą wodą, więc jestem Eco. Szamponem myję okresowo, co jakiś czas.