fynooh
Gdyby choć połowa robiła więcej niż tylko wiadomo co, to nie było by tylu bezpodstawnych lamentów. Chyba każdy przy zakupie chciałby trafić na taki przypadek.

Z rudą wszędzie tak samo nie jest, bo wszędzie tak samo nie solą. Może za rogiem u pana Mietka to kosztuje 700, jednak w odpowiednim miejscu więcej, bo to nie jest zwykłe pomazanie fundamentu dysterbitem.
bardos.1979
Ale widać, że pijesz dalej, choć sam o olej pytałeś. Pytanie czy po 10-15 latach nadal silnik jeszcze będzie chodził. Oraz czy 15 lat plus ileś jeszcze auto będzie istnieć, chyba że Toyoty na zabytek będą. <kawusia>Ciekawe co ty zalewasz, jeśli Specol czy Shell to dla ciebie kosmos.
Wskaż w tych olejach syntetyk PAO. A no tak przecie najlepszy kosmos to ASO TGMO. Relacja tych do innych jest taka, jak mojego Royal Purple do Specola. Reklama, kontra nowoczesny olej i typowe parametry. Specol kosztował 74pln, Shell tyci poza 100pln,
wydajesz na olej mniej, czy właśnie bajońskie sumy za praktycznie to samo ? Ja wymieniam olej, robię analizę i wedle cen TGMO jeszcze mi zostaje. Nie widziałem jeszcze, aby ktoś bardziej się interesował pod autem, niż silnikiem. Powód jest prosty, zabezpieczony od spodu bez silnika nie pojedzie. A nawet gdyby, to naprawa od spodu jest tańsza niż remont silnika ze skrobaniem syfu. Pytałem kiedyś, na czym opierasz swoje przekonanie co do oleju i interwału. Nie interesuje mnie ktoś, tylko ten przypadek, bo przypadków tyle ile aut jest. Jeśli na wytycznych ASO to powodzenia.
