Pan doradca napisał formułkę typu dupochron. Trzeba było zapytać jak postępują z autami do sprzedania, po dostawie do nich, czy jak sprzedają auta w promo stary rocznik, jak auta stały sobie po rok czasu może. To są informacje od kuchni, to co napisał to niczym info z manuala. Jak sami postępują to nie wszyscy zdradzą. Jak pisałem, mi początkowo przez tel. powiedzieli nie wiemy, a na koniec rozmowy no przecież my sami tak robimy, właśnie z autami nowymi.
Tylko zegarek, a co z radiem, stacjami, jakimś kodem, km z A, B. Puki sam nie przetestujesz to bankowo wszystkiego się nie dowiesz. Doradcy wiedzą więcej o nowych w salonie, niż o przypadkach na warsztacie.
Przykład, w VW choineczka się zapalała, od ESP po ABS i elektrycznym układzie kierowniczym. Wymagało to przejazdu i kalibracji, no i mało kto o tym pisał. Ani się nie rozpisał, jechać tylko na wprost, skręcić max L i max P, takie są ludzie, jak wiedzą to kto by o tym się rozpisał.