Wczoraj byłem w salonie zobaczyć, co słychać i pogapić się na nowe auta. Ostatnio, jak byłem w ASO, to był marazm, zastój i prawie nie było aut w salonie i na placu, a wczoraj przeżyłem zaskoczenie. Cały salon zastawiony nowymi Toyotami, przed salonem też stały nowe Corolle sedany. W salonie ruch, jak w ulu. Serwisanci zajęci przeglądami i naprawami, dilerzy też obsługiwali klientów. Sceneria, jak za dawnych, dobrych czasów. Przymierzyłem się do nowej RAV-ki, ale bajer. Auto spore, wsiada się wysoko, w przeciwieństwie do mojej Corolli, gdzie wsiada się nisko, prawie na ziemi

. W RAV-ce miło, płynnie działa elektryczna regulacja siedzenia we wszystkich kierunkach. Wystarczy ruszyć palcem gałkę i siedzenie, czy oparcie płynnie i samoczynnie zmienia położenie. Bawiłem się tym, jak dziecko