W Smart Fortwo cdi, sadza zmieszana z olejem, a właściwie już w większości przypalone prawie na "kamień" przez spaliny, zmniejszało wielkość przelotu powietrza przez EGR, tak znacznie, że moc (niewielka bo 41KM) spadała tak znacznie, że auto znacznie wolniej przyspieszało a dodatkowo nie dawało rady przekroczyć 100km/h.
EGR w Smart sterował jedynie dopuszczaniem spalin, a ECU nie sprawdzał efektywności jego działania. Wystarczyło założyć podkładkę/blachę - bez otworu, zamiast oryginalnej podkładki i spaliny nie były mieszane z powietrzem przez EGR, a od tego momentu nie było w nim sadzy, był już czysty.