W kwestii dobijania ....
To jest dobre określenie ...ale na dobicie spreżarki.
Samochodowej klimy sie nie dobija.
Fachowiec powinien sciagnąć czynnik chłodniczy razem z olejem. Zrobić próżnię, na podcisnieniu sprawdzić szczelność ukladu. Wlać nominalna ilość nowego czynika chłodniczego wraz z nowym olejem.
I tego typu czynnosć przy sprawnej sprężarce, cxystym parowniku i skraplaczu oraz szczelnym układzie daje gwarancję właściwie działajacej klimy. (W niektórych samochodach jest osuszacz, warto przy okazji zerknąć na stan filtra kabinowego)
Ubytek czynnika chłodniczego bedzie zawsze z powodu mikroporowatości węży gumowych.
Gaz R134A pracuje na tak niskich cisnieniach że przy 500 g czy 700g (kazdy samochód ma ustalona gramaturę) nie w sposób określić ile "dobić" zwłaszcza jeśli spreżarka kreci się na pasku i jej predkość zależna jest od obrotów silnika. Dodajmy do tego temperaturę na zewnątrz która tez ma wpływ na parametr pracy.
"Na oko to chłop urmarł" a macanie rurek na czuja jest smiechu warte.
Dlatego moim zdaniem warto co 2 rok podjechać do serwisu gdzie mają stację, gosć zrobi co trzeba, dostaniesz wydruk ile czego ściągnął, potwierdzenie szczelnosci i na wydruku lie czego wlał.
Kolega pare postów wyżej, całkiem możliwe że na ruszonym zaworze serwisowym na wentylu ucikł mu wlany gaz.