Rozebrałem swoją pompę i już wszystko jasne. Po dodatkowej konsultacji z Zigim okazuje się że przeczucie mnie myliło i sprężyna ma być z drugiej strony.
Dla potomnych, zawór ciśnieniowy ma być poskładany jak na poniższym zdjęciu:

Z drugiej strony zawór jest zaślepiony dekielkiem, na którym siedzi uszczelka, a dekielek jest zabezpieczony segerem. Żeby łatwiej wyjąć ten seger (jak widać na zdjęciu uszy ma przyblokowane) należy oczyścić dokładnie to miejsce szczotką drucianą, a następnie lekko wbić dekielek do wewnątrz. Wystarczy tyle, żeby odblokować uszy segera. Nie należy próbować wyjmować segera bez oczyszczenia, bo jest on fabrycznie zamalowany farbą i taka próba grozi złamaniem końcówki kleszczy co też niniejszym mnie spotkało :(

Na poniższym zdjęciu dekielek już wbity, nawet deczko za głęboko. Po wyjęciu segera dekielek trzeba wybić na zewnątrz w stronę segera.

Wypatroszona obudowa pompy wygląda od środka jak poniżej. Na zdjęciu widać dłuższy kołek ustalający. O nim wspomnę trochę dalej.

I wreszcie sedno sprawy czyli bebechy, które robią nam dobrze przy kręceniu kierownicą

Element 1 jest pierwszym od strony koła pasowego. Wchodzi jako pierwszy do środka (foto powyżej) w pozycji jak na zdjęciu. Na niego przychodzi 2 również w pozycji jak na zdjęciu. Całość przykrywa 3 odwrotnie niż go widać na zdjęciu. Zdjęcie przedstawia ten element od strony wewnętrznej. Żółte strzałki pokazują jak należy to poskładać do kupy.
Czerwone strzałki pokazują okrągłe otwory, w których ma siedzieć krótki kołek wystający z 1. Kołek krótki osadzamy w elemencie 1. Siada w otworze z oporem i nie przełazi na wylot w przeciwieństwie do elementów 2 i 3.
Zielone strzałki pokazują otwory owalne, w które ma wejść długi kołek wystający z obudowy.
Na niebiesko są zaznaczone znaki na obudowie i wirniku i oba te elementy mają być złożone jak na zdjęciu. Znak na wirniku ma być po stronie znaku na obudowie. Dla pewności można poszukać na elemencie 3 śladu znaku z 2 w okolicy zaznaczonej na niebiesko.

Dla spokoju i komfortu rozbiórki, przed dobraniem się do głównego segera zabezpieczającego całość bebechów od zewnątrz, również trzeba oczyścić dokładnie dekiel pompy szczotką drucianą w celu usunięcia farby.
Należy jeszcze uważać żeby nie zgubić płytek z wirnika. Trzyma je jedynie olej więc o wypadek nietrudno, a w przypadku wypadnięcia którejś trzeba dokładnie obejrzeć pozostałe i posadzić uciekiniera tak samo jak resztę na podstawie śladów wypracowania widocznych na każdej płytce. Wypadnięcie wszystkich płytek oznacza niezły kanał

Reszta czynności związanych z rozbiórką i składaniem jest banalna więc sobie daruję klepanie

Wszystko powyższe zostało opisane i udokumentowane na bazie pompy wspomagania w wersji japońskiej do silnika 2,0 3S-FE.
Pompy od 1,6 różnią się pewnie tylko zbiorniczkiem płynu natomiast zasada działania i wygląd poszczególnych elementów jest prawdopodobnie taki sam. Zigi mam rację ?
Pozdro.
Ps. Proponuję dorzucić do FAQ.