Temat stary, ale niestety ciągle żywy. U mnie w grudniu 2015 wykonano remont silnika w Yaris Dual VVTi 1.33 z powodu omawianego tutaj gromadzenia się nagaru. Widok cylindrów był szokujący - po zdjęciu głowicy w komorach spalania było masę czarnego popiołu, objętościowo tak stołowa łyżka na cylinder. Z tego co mi powiedziano, to nie chodzi o skład czy ilość mieszanki. Przyczyną jest niewłaściwe odprowadzanie oleju z powierzchni cylindra. Wadliwy pierścień nie ściąga go w dół do miski olejowej, tylko wypycha w górę, gdzie jest spalany. Poinformowano mnie, że wymieniono tłoki, pierścienie i korbowody na wolne od wspomnianej wady.
Kuriozalne jest też tłumaczenie, że gdyby auto nie jeździło tylko po miecie - a gdzie ma do cholery jeździć miejskie auto - to problem by nie występował, bo komora spalania lepiej by się wypalała przy dłuższych przebiegach i lepszym rozgrzewaniu silnika.
Teraz najlepsze - dokładnie rok później - w grudniu 2016 - ta sama awaria! Auto aktualnie czeka na wizytę speców z TMP i oględziny silnika.
Czy ktoś ma pomysł gdzie można interweniować poza TMP gdzie wysłałem już paszkwil na piśmie? Przecież to jakiś koszmarny absurd, że firma mieniąca się wzorcem jakości i niezawodności odwala takie numery.